X
    Categories: RedKom

Hiszpania, matka niepodległej Katalonii

Od kilku dni nie cichną zamieszki w całym regionie Katalonii, wynikłe z brutalnego stłumienia przez hiszpańskie władze centralne pokojowych protestów przeciw wyrokom więzienia dla liderów ruchu niepodległościowego oraz demonstracji w rocznicę równie brutalnie stłumionego referendum ws. niepodległości Katalonii.

Wszystko to jednak wynika przede wszystkim z działań hiszpańskich władz podejmowanych w imię partykularnych, partyjnych interesów – i na szkodę państwa.

Dziesięć lat temu postulat niepodległości Katalonii nie był przez mieszkańców regionu traktowany zbyt poważnie i nie cieszył się popularnością. Dopiero storpedowanie przez jedno stronnictwo nowelizacji konstytucji regionu, uzgodnionej wcześniej z centralnym rządem, parlamentem i przyjętej w referendum przez mieszkańców – spowodowało, że poczuli się oni zlekceważeni i poniżeni. W ciągu kilku lat postulat ten znalazł się na agendzie wszystkich katalońskich sił politycznych. W referendum – znów! – niepodległość nie zyskałaby takiego poparcia, gdyby nie brutalna blokada lokali wyborczych przez nasłaną przez Madryt policję.

Można powiedzieć, że najbardziej zasłużeni dla niepodległości Katalonii są właśnie populiści z Madrytu.

 

Rajmund Klonowski:

View Comments (29)

  • Ali
    Niestety obecna Polska jest o wiele słabsza niż ta z XVIII i 1939r., ale za to sprzyjają jej obecne uwarunkowania i różnorakie problemy innych potencjalnych przeciwników. Teraz największym niebezpieczeństwem jest amerykańska ustawa 447, której celem jest przede wszystkim Polska. Izrael jest przykładem jak sobie radzić z osłabianiem sąsiadów. W obecnej rzeczywistości Rosja nie może być za słaba, ponieważ zagrażałoby to światowej równowadze sil. Jeszcze w latach rosyjsko- czeczeńskiego konfliktu można byłoby twierdzić, że tamtejsi przywódcy mogliby stworzyć normalne muzułmańskie państwo. Teraz jest to niemożliwe, a do władzy by doszli ekstremiści islamscy nie tylko z Czeczenii, ale i spoza. Wolna Palestyna i Katalonia!

  • Mir
    Jest więcej niż oczywiste, że gdyby Polska była w XVIII wieku oraz w roku 1939 sprawnie rządzonym supermocarstwem, nikt nie poważyłby się dokonać zamachu na jej integralność. Było jednak inaczej, w myśl przysłowia ” na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą”. Rzecz w tym, że SKACZĄ. Gdyby same były chore, obolałe, słabe, to by nie skakały. Dlatego korzystne jest dla Polski, państwa średniej wielkości, bynajmniej nie mocarstwa, żeby owe sąsiedzkie „kozy” były możliwie najsłabsze. To daje częściową przynajmniej gwarancję nienaruszalności polskich granic. Zawsze bowiem tak było, że „okazja czyniła złodzieja”, niezależnie od wad i potknięć właściciela.
    Co do terrorystów : Dla mnie słaby to argument. Terrorystami przez całe dekady nazywani byli na Zachodzie i w Izraelu palestyńscy patrioci. Nawiasem mówiąc ZSRR, a także PRL, wspomagały owych terrorystów. Tak było na przykład z Abu Nidalem.
    Państwo Islamskie to twór zdegenerowany, niemniej pamiętać warto o przyczynach i korzeniach muzułmańskiego terroryzmu. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że każdy naród, również muzułmański, ma prawo do samostanowienia i niepodległości. Bandytów należy tępić, ale nie aspiracje wolnościowe narodów.

  • Ali
    Może to jest dla wielu niewygodne, ale upadków Polski należy szukać także u samych siebie, a że sąsiednie mocarstwa na tym korzystały (oczywiście na różne sposoby przyczyniając się do tego) to nic dziwnego. Stabilna Rosja to jest bezpieczeństwo całej Europy w kwestii zapobiegania masowej imigracji z północnego Kaukazu, byłych wschodnich radzieckich republik oraz Bliskiego Wschodu. Kwestia walki z terroryzmem w Europie, ale i na świecie nie byłaby możliwa bez współpracy wywiadowczej z Rosją. Najbardziej waleczne jednostki w Państwie Islamskim składały się głównie z osób pochodzących z północnego Kaukazu

  • Mir
    Bez przesady z tymi negatywnymi skutkami ewentualnych na Kaukazie. Muzułmanie są w Turcji, w Bośni, w Albanii, w Kosowie i oczywiście cała masa w krajach zachodnioeuropejskich. I jakoś to Polsce nie zagraża. Dlaczego miałyby zagrażać akurat Czeczenia i Inguszetia oraz Dagestan ? Zresztą od Rosji ( ZSRR) oderwało się już pięć muzułmańskich republik środkowoazjatyckich oraz zakaukaski Azerbejdżan. I co ? I nic.
    A Rosja, sprawca czterech rozbiorów Polski, jest dzięki temu słabsza.

  • Ali
    Do Rusi Kijowskiej bardzo często odwołują się Rosjanie twierdząc, że są jej spadkobiercami i według nich, tam był początek ich państwowości. Dla ukraińców o wiele ważniejsza jest kozaczyzna, gdzie upatrują swoje korzenie. Ale zanim powstała Ruś Kijowska, była Chazaria i dziwne jest, że wstydliwe jest dla ukraińców, powoływanie się na jej spuściznę. Rosja to jest gwarant spokoju m.in. na północnym Kaukazie, więc raczej nie powinieneś kibicować, żeby to się zmieniło, bo wcześniej czy później byś odczuł tego skutki

  • Mir
    (1) Kijów jest matką ruskich miast. To właśnie tutaj powstała Ruś. To kijowski książę Włodzimierz przyjął chrzest Rusi. Moskwa wtedy jeszcze nie istniała. Założył ją dwa wieki później książę kijowski Jurij Dołgoruki, który spoczywa w Ławrze Pieczerskiej w Kijowie. W 800-setną rocznicę założenia Moskwy stalinowska Rosja ( ZSRR) pięknie odnowiła jego kijowskie miejsce wiecznego spoczynku. Byłem tam osobiście, widziałem grobowiec i odpowiednie inskrypcje. Nie pozostawiają wątpliwości co do tego, gdzie bije źródło ruskiej historii. Nie żadnej Chazarii, ale Świętej Rusi.
    (2) Jarema Wiśniowiecki, sam katolik w pierwszym pokoleniu, był dzielny i bitny, ale na swoje zadnieprzańskie włości nigdy nie wrócił. Niebawem przepadły na rzecz Moskwy. Jego syn okazał się fatalnym królem. Historia rodu Wiśniowieckich dobrze ilustruje zmienność, wręcz kapryśność historii. Warto o tym pamiętać.
    (3) Kubań: militarnie nie zostanie zaatakowany, bo Rosjanie są nadal uzbrojeni po zęby. Jeżeli miałaby nastąpić zmiana granic, to tylko po dalszym rozpadzie Federacji Rosyjskiej. Kubań graniczy z Kaukazem, a tamtejsze republiki autonomiczne są buntownicze. Nie jeden raz to udowodniły. Warunkiem powodzenia dla nich jest wszakże osłabienie Rosji. A to zawsze może może się zdarzyć.
    (4) Niemcy wysłali Lenina do Rosji, gdyż według ich przewidywań miał duże szanse, posługując się przede wszystkim demagogią, przejąć tam władzę. Nie pomylili się ! Gdyby Rosjanie w owym czasie byli silni duchowo, nigdy do tego by nie doszło. W XX wieku w Rosji dwukrotnie dochodziło do takich sytuacji. Pierwszy raz w latach 1917-1918, a drugi raz w latach 1989-1991. Do trzech razy sztuka.

  • Ali
    Rzeczywiście Rosja w tamtym czasie była osłabiona wojną z Niemcami, a dodatkowo doszło do wojny domowej, czyli rewolucji bolszewickiej. Lenin właśnie po to został wysłany do Rosji carskiej przez Niemców, żeby zdobyć władzę i być przez nich sterowany. Moim zdaniem ukraińcy nie powinni się wstydzić i przyznać się do chazarskich przodków:-) Na tych z Dzikich Pól najlepszy był, jest i będzie prawdziwy kozak Jarema Wiśniowiecki!:-) Z tego co wywnioskowałem to uważasz, że przyjdzie taki czas i ukraińcy wezmą się w sobie, wrócą z emigracji w Polsce, i zaatakują rosyjski region Kubań, żeby dotrzeć do Kaukazu, bo według banderowców to są ich ziemie. W gatunku science fiction to tylko wyobraźnia może blokować coraz to bardziej irracjonalne pomysły i wizje twórców:-) Powrotu do czasów imperium ZSRR nie będzie i z tego prezydent Putin zdaje sobie dobrze sprawę i pewnie nawet nie próbował tego dokonać. Działa w rzeczywistych warunkach i okazuje się, że 20 lat to jest czas niewystarczający na załatwienie wszystkich problemów w tak dużym kraju. Niemożliwe, że państwa będące w zachodnich strukturach, Unii, NATO mają pozwolenie na nieprzestrzeganie podstawowych zasad demokratycznych, a takim jest przestrzeganie praw mniejszości narodowych
    Wereszko
    Goń się leszczu!

  • Mir
    Chodziło mi o Traktat Brzeski z marca 1918. Wydarzenia z roku 1939 nie miały, bo nie mogły mieć z tym nic wspólnego. W roku 1918 nie istniał jeszcze ZSRR. To była Rosja, „jedna, niepodzielna Rosja”. Żołnierze rosyjscy nie chcieli się bić z Niemcami i Austriakami. Mieli dosyć tej wojny, która wybuchła jeszcze za czasów Mikołaja II, a była nieudolnie kontynuowana przez Rząd Tymczasowy Kiereńskiego. Bolszewicy zdobyli popularność wśród ludu rzucając hasło natychmiastowego zawarcia pokoju. Dla Lenina cena tego pokoju była nieistotna. Najważniejsze było przejęcie władzy w Rosji, a Niemcy niech okupują nawet Gruzję ! Lenin zawierając Pokój Brzeski nie mógł być pewien rozstrzygnięcia wojny na Zachodzie ( a tym samym niwelacji skutków Brześcia). Na Zachodzie równie dobrze mogli wygrać Niemcy, zwłaszcza, że walczyli od tej pory już tylko na jednym froncie.
    Co do Chmielnickiego : To tylko kwestia nomenklatury. Dobrze wiesz, że chodzi o przodków dzisiejszych Ukraińców. Co do Petlury pełna zgoda, ale jak już pisałem w kilku poprzednich postach w sprawie Rosji, taka historia wcale nie musi się powtórzyć. Kozacy Chmielnickiego byli dzielni, Ukraińcy za czasów Petlury byli bierni. Różnie z tym bywało.
    Co do Gorbaczowa, Jelcyna i Putina : Nikt inny jak właśnie Putin powiedział, że „rozpad Związku Sowieckiego to była największa katastrofa geopolityczna w XX wieku” ( cytuję z pamięci, ale taki był sens wypowiedzi). Putin sprawuje władzę w Rosji już bez mała 20 lat i jakoś nie potrafił do tej pory zniwelować skutków owej przeogromnej „katastrofy”. Może i liczy na to, że Bałtowie przestaną dyskryminować swoich Rosjan. Oby się nie przeliczył tak samo jak kolejne rządy polskie w sprawie Polaków na Litwie.

  • @ Mir
    "...masz problemy emocjonalne i powinieneś coś z tym zrobić, bo skończysz w zamkniętym pomieszczeniu bez klamek."
    Spadaj, hadzie!

  • Ali
    Z polskiej perspektywy Gorbaczow, a później Jelcyn wypadają zdecydowanie pozytywnie, a z rosyjskiej bywa z tym różnie. Im wcale nie zależało, żeby za wszelką cenę utrzymać ZSRR, bo gdyby tak było to z całą pewnością ten kolos by jeszcze istniał wiele lat, a jego rozpad mógłby pociągnąć za sobą wiele ofiar śmiertelnych. Jednak odbyło się to wszystko szybko i bezboleśnie. Putin jako przywódca dużego państwa z prawie 30 letnią demokracją pewnie mimo wszystko liczy, że byłe republiki radzieckie zaczną stosować się do prawa międzynarodowego i zaprzestaną dyskryminacji mniejszości rosyjskojęzycznej. Sowieci w 1939r. niemieckim nazistom swojego nie oddawali, więc było im łatwiej dzielić się nie swoim. Za czasów Chmielnickiego o ukraińcach to nikt nawet nie słyszał:-) To teraz przypomnę jak ukraińcy „walczyli”, a raczej nie chcieli walczyć o Kijów w 1920r. i polskie wojska same musiały toczyć boje z bolszewikami, a później pretensje do Polaków, że się wycofali. Na marginesie, to w październiku na terytorium ukrainy doszło do sprawdzenia kondycji fizycznej 17 osobowej ekipy Terror Family Dynama Kijów z 17 osobową polską koalicją Zagłębie S.(Barra Bravas) & BKS Stal B.B.(No Ultra). Po 1 min. 30 sek. zwyciężyli Polacy! Do rozpadu Jugosławii mocno przyczynili się USA z Niemcami bandycko bombardując Belgrad
    Wereszko
    Przyjęcie obcego wojska do Polski to jest przede wszystkim złamanie Konstytucji, a po drugie władza powinna odbyć z Polakami dyskusję na temat czasu i zasady pobytu pobytu obcej armii, finansowania oraz ewentualnych skutków tej decyzji. Nic takiego nie miało miejsca, więc jest to robione bez zgody narodu polskiego.
    Widzę także, że masz problemy emocjonalne i powinieneś coś z tym zrobić, bo skończysz w zamkniętym pomieszczeniu bez klamek. Tam zostanie Ci już tylko ssanie swojego brudnego palca, bo matki nie-Polki tam mieć nie będziesz

1 2 3