X
    Categories: Wiadomości

Jubileusz Szkoły Podstawowej w Kiwiszkach

Szkoła Podstawowa w Kiwiszkach istniej już 80 lat

Szkoła w Kiwiszkach istniej już 80 lat. Z tej okazji, w piątek 8 listopada, w budynku szkoły spotkali ci, dla których ma znacznie ta niewielka, ale dająca swoim uczniom bardzo duże możliwości, placówka.

„W ciągu ostatnich kilku dni, a nawet tygodni, w szkole jest niecodzienna atmosfera. Częściej niż zwykle słyszy się muzykę, śpiew uczniów, śpieszących na próby nauczycieli, a to z tego powodu, że nasza szkoła przeżywa niezwykły dzień – piękny jubileusz 80-lecia. Państwa obecność jest potwierdzeniem wyjątkowości tej uroczystości” – mówiła do zgromadzonych dyrektor szkoły, Janina Soltanovičienė.
Wraz z uczniami i nauczycielami jubileusz uczcili również Maria Rekść, mer rejonu wileńskiego, Czesław Olszewski, poseł na Sejm RL, Józef Kwiatkowski – Prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”, emerytowani nauczyciele i pracownicy szkoły, absolwenci oraz rodzice.

Jak zauważyła dyrektorka, uroczystość była „wspaniałą okazją do sięgnięcia w przeszłość, by przypomnieć ludzi, którzy tworzyli historię szkoły, opowiedzieć o zdarzeniach zapisanych w kronice szkolnej”. A historia szkoły wcale nie była prosta. Nieraz pod znakiem zapytania stało jej istnienie, mogła też przestać być szkołą polską. Jeszcze w latach 60. zaczęto w niej tworzyć klasy rosyjskie, później, wraz ze zmianami ustrojowymi, pojawił się pomysł wprowadzenia nauczania w języku litewskim. O tym, jak wiele starań trzeba było dołożyć, by szkoła pozostała polska, doskonale wie Leon Luczek, który był jej dyrektorem w latach 1979–2003, i, jak zauważyła Janina Soltanovičienė, bardzo dbał o zachowanie polskości.

– W czasach sowieckich trzeba było wielkiej odwagi, żeby zamykać rosyjskie klasy. Nie udałoby się to, gdyby nie chcieli tego rodzice, gdyby nie byli zdecydowani. Wielkich wysiłków wymagała także rozbudowa, bo państwo nie dawało na to pieniędzy. Udało się, bo ludzie chcieli tej szkoły, razem o nią walczyliśmy – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” były dyrektor.

Uczniowie uczą się w niewielkich klasach, dzięki czemu mogą liczyć na bardzo dużo uwagi ze strony nauczycieli

Janina Soltanovičienė pełni funkcję dyrektorki placówki od 2004 r. „W ciągu 15 lat, krok po kroku, wspólnie z całą społecznością, kierując się twórczymi pomysłami, entuzjazmem, czasami natykając się na jakieś niepowodzenia, szkoła się zmieniała. W ciągu tego okresu grono pedagogiczne chętnie angażowało się w różnorodną działalność, między innymi współczesne metody nauczania, projekty, konkursy, szkolenia w kraju i za granicą” – powiedziała w czasie uroczystości dyrektorka.
Obecnie placówka w Kiwiszkach jest szkołą dziesięcioletnią o trzech pionach: wczesnoszkolnym, początkowym oraz podstawowym. Ogółem, do szkoły uczęszcza 105 uczniów oraz dzieci z grup przedszkolnych. Uczniowie uczą się w niewielkich klasach, dzięki czemu mogą liczyć na bardzo dużo uwagi ze strony nauczycieli. Przekłada się to oczywiście na wyniki, nie tylko w nauczaniu, ale także w różnego rodzaju konkursach. Nie brakuje im także zdolności artystycznych, które prezentowali w czasie uroczystości w programie słowno muzycznym „Drogi nas w inne drogi prowadzą”.

W ostatnim czasie bardzo poprawiły się również warunki materialne szkoły. W latach 2014–2018 odbyła się bardzo kosztowna renowacja gmachu szkolnego, odnowiono też wszystkie klasy. Projekt częściowo sfinansowany był przez Samorząd Rejonu Wileńskiego a częściowo z Funduszu Inwestycyjnego Litwy.
Jubileusz jest zawsze okazją nie tylko do patrzenia wstecz, ale również myślenia o przyszłości.

Zdolności artystyczne uczniowie zaprezentowali w programie słowno muzycznym „Drogi nas w inne drogi prowadzą”

– Dziś największym wyzwaniem jest dla nas ciągle zmieniający się uczeń. To właśnie wokół tego, by do niego dotrzeć ciągle nowymi drogami, dostosowanymi do jego potrzeb, koncentrują się nasze wysiłki. Oczywiście, jak wszyscy, zmagamy się z niżem demograficznym, różnego rodzaju problemami, ale uczeń zawsze jest w centrum. Bardzo się cieszę, że mamy taki wspaniały zespół nauczycieli, cieszę się, że rodzice i dzieci dobrze mówią o naszej szkole i chętnie ją odwiedzają. Dziś tak liczna obecność absolwentów jest dla mnie dowodem tego, że to szkoła, do której uczniowie chcą wracać – komentowała dla „Kuriera Wileńskiego” Soltanovičienė.

Fot. Archiwum Szkoły Podstawowej w Kiwiszkach

Ilona Lewandowska: