Słowo-klucz: koordynacja

Przy zasłużonej krytyce polityki państwa litewskiego wobec polskiej mniejszości narodowej trzeba też litewskiej klasie politycznej oddać należne pochwały tam, gdzie budzi to rzeczywisty podziw. Jedną z jej cech, której brakuje nam, Polakom, jest doskonała koordynacja działań – wykraczająca poza podziały partyjne.
Przykładem takiej koordynacji była kiedyś koncepcja „partnerstwa strategicznego” z Polską i w stosunku do Polaków na Litwie, która była realizowana przez wszystkie siły polityczne. Przykładem najnowszym jest wizyta Prezydenta Polski Andrzeja Dudy. Z jednej bowiem strony ekipa Dali Grybauskaitė starała się tworzyć dookoła tematu polskiej mniejszości atmosferę zimną i niedającą nadziei, a z drugiej – podczas samej wizyty wystarczyło nieco ciepłych zapewnień i zarejestrowanie (przecież nieprzypadkowo właśnie teraz!) przez opozycyjną partię projektu ustawy o mniejszościach narodowych, żeby nawet wytrawni obserwatorzy zaczęli mówić o „nowym otwarciu”.
Jakkolwiek by wizyta prezydenta RP nie dodawała otuchy, jakkolwiek byśmy się nie cieszyli z projektu ustawy, który już w tej chwili wymaga wielu poprawek (jak choćby to, że nie definiuje on mniejszości narodowej) – pamiętać należy, że ocenia się po owocach. Teraz zaś mamy dopiero pąki.