4
Dlatego nie możemy mieć fajnych rzeczy

Wileński samorząd ogłosił wstrzymanie projektu „rewitalizacji” parku sapieżyńskiego ze względu na protesty mieszkańców, którym się nie podoba planowane wycięcie dziesiątek drzew w ich okolicy. Nas, jako podatników, ta zabawa samorządu, który najpierw się z mieszkańcami nie liczy, a potem musi się wycofywać z wymyślanych w wysokiej wieży pomysłów, kosztuje już pół miliona euro. Do tego stracone mogą być dwa miliony euro środków unijnych, czyli też naszych.

Tymczasem, na jednym z przedmieść, administracja samorządu prowadzi bohaterską walkę przeciw mieszkańcom, którzy postawili krzyż i chcą budowy kościoła. Szkoda, że administracja nie jest tak dzielna w walce z deweloperami, którzy uprawiają przestrzenny terroryzm i budują postmodernistyczne potworki na Starym Mieście. Wielki kapitał to przecież dobrze, nie jakieś biedaki z przedmieść – tak pewnie myślą władze. A i przyczynia się do „zagęszczania miasta”, tak bliskiego sercom obecnie rządzących. Owo zagęszczanie polega na cięciu drzew, likwidowaniu miejsc parkingowych, stawianiu słupków i czynieniu miasta mniej zdatnym do życia. Przy okazji udało się zlikwidować stadion — to kolejny sukces tej ekipy.

 

4 odpowiedzi to Dlatego nie możemy mieć fajnych rzeczy

  1. Mir mówi:

    Trzaskowski i Majchrowski pozdrawiają mera (prezydenta) Wilna:-)

  2. Dudak mówi:

    Czasem sobie pomyślę,czy to rzeczywiście „nasze” władze to czynią ?

  3. Mir mówi:

    Warszawska Bufetowa wybierana była…3 razy z rzędu na prezydenta, a co się wtedy działo z lokatorami kamienic to przechodzi wszelkie pojęcie!

  4. Dudak mówi:

    Od wileńskiego historycznego Zarzecza niedługo mało co zostanie.Trwa tam “modernizacja”.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.