76 lat spóźnienia

616

30 sierpnia 1944 r. Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania uznały uprawnienia kombatanckie żołnierzy Armii Krajowej, jako Polskich Sił Zbrojnych. Przynajmniej teoretycznie prawa takie uznały potem nawet nazistowskie Niemcy.

Uprawnień kombatanckich żołnierzom AK nie przyznała wciąż Litwa. Sytuacja ta miała się zmienić w 2004 r., gdy doszło do pojednania weteranów AK oraz Litewskiego Korpusu Lokalnego – „Vietinė rinktinė”. Parlament litewski wówczas rozpatrywał poprawkę do ustawy, która nadałaby uprawnienia kombatanckie żołnierzom Armii Krajowej. Wtedy jednak, w przeddzień głosowania, jedna z telewizji wyemitowała „reportaż” o AK na Litwie, wypełniony jadem oraz sowiecką propagandą antypolską. Autorem był znany językoznawca, człowiek po studiach doktoranckich w Moskwie. Stacja telewizyjna widocznie wyczuła wpływy z reklam, jakie może zapewnić emisja skandalicznego materiału, nie bacząc na konsekwencje. Jakakolwiek dyskusja o nadaniu uprawnień kombatanckich żołnierzy AK przez Litwę przepadła, jak już teraz wiemy, bezpowrotnie.

Zło, które zostało uczynione jednym materiałem telewizyjnym, jest niezmierzalne. Bo choć można policzyć, ile pieniędzy utracili weterani w związku z nieuznawaniem ich za kombatantów, to jak zmierzyć skalę upokorzenia, jakie czuł każdy Polak po owym haniebnym filmidle, którego jedynym celem było rozniecanie nienawiści? Jak zmierzyć skutki międzyludzkie tego, że z ekranów telewizyjnych sączyły się jad i żółć? Trzeba jednak oddać hołd postawie weteranów Armii Krajowej – ich pojednanie z żołnierzami Korpusu Lokalnego do historii weszło na stałe i tego im nikt nie odbierze. Tej godności nie pozbawił ich ani seans nienawiści w telewizji, ani też wstydliwa postawa parlamentarzystów, którzy podkulili ogon przed polakożerstwem moskiewskiego doktoranta. Szlachetna i słuszna postawa pojednania z bliźnimi, podania sobie rąk – ta historia przetrwała już próbę czasu. Weterani są darzeni szacunkiem, nawet jeśli nie otrzymali uprawnień kombatanckich. Ale szansy na odzyskanie godności poprzez nadanie swoim wszak obywatelom uprawnień kombatanckich utraciło wówczas państwo litewskie, pozbawione jej przez kierującego się rzekomo patriotycznymi pobudkami małego człowieka. I to też musi być pamiętane.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 36(103) 05-11/09/2020