Starych sondaży czar

Najbardziej renomowany ośrodek badania opinii publicznej w świecie anglosaskim to Instytut Gallupa, założony w 1935 r. w USA przez znanego dziennikarza i statystyka George’a Gallupa. Zasłynął on ze swoich badań demoskopijnych jeszcze przed II wojną światową.

Niedawno brytyjski publicysta John Rentoul postanowił sięgnąć po przeprowadzone przez tę placówkę przedwojenne sondaże, by sprawdzić, jak kształtowały się wówczas poglądy Anglików. Okazuje się, że w styczniu 1937 r. na pytanie: „Czy uważasz, że lekarze powinni mieć prawo zakończenia życia nieuleczalnie chorej osoby?”, aż 69 proc. ankietowanych odpowiedziało „tak”, natomiast tylko 31 proc. – „nie”. Były to czasy, w których eugenika była popularna i stosowana nie tylko w Trzeciej Rzeszy, lecz także w takich krajach, jak np. USA, Kanada czy Szwecja. Dopiero ujawnienie zbrodni popełnionych przez Niemców w imię higieny rasowej sprawiło, że po II wojnie światowej eugenika straciła swoich wyznawców. Od tamtego czasu minęło jednak kilkadziesiąt lat i dziś na Wyspach Brytyjskich znów panuje mentalność eugeniczna i eutanazyjna.

Dramatycznym tego przykładem było niedawne zagłodzenie na śmierć naszego rodaka w jednym z angielskich szpitali. Dla polskiego czytelnika szczególnie ciekawe mogą być sondaże z miesięcy poprzedzających wybuch wojny. W kwietniu 1939 r. na pytanie: „Czy rząd brytyjski postępuje słusznie, zapewniając militarne gwarancje zachowania niepodległości dla małych krajów europejskich?”, aż 72 proc. Brytyjczyków odpowiedziało „tak”, a tylko 14 proc. „nie” (pozostałych 14 proc. nie miało zdania). W lipcu 1939 r. zadano z kolei pytanie: „Jeśli Niemcy i Polska rozpoczną wojnę o Gdańsk, to czy powinniśmy dotrzymać obietnicy i stanąć do walki po stronie Polski?”. Zdecydowana większość, bo aż 76 proc. respondentów, odpowiedziała, że należy przyjść z pomocą Rzeczypospolitej, a tylko 13 proc. odmówiłoby takiego wsparcia (nie miało zdania 11 proc.). Nastroje brytyjskiego społeczeństwa były więc diametralnie inne niż francuskiego, w którym dominowała postawa: „Nie będziemy umierać za Gdańsk”. Gdy III Rzesza napadła na Polskę, Anglikom zadano pytanie: „Jak myślisz, jak długo potrwa wojna?”. Ankietowani mogli dać więcej niż jedną odpowiedź. 38 proc. spodziewało się, że mniej niż rok, 44 proc. – że 1,5 roku, 22 proc. – do 2 lat, a 22 proc. od 2,5 do 3 lat. Nikt nie przewidział, że potrwa niemal 6 lat. 


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 11(30) 13-19/03/2021