Brak zaufania

Piątkowa wizyta Gitanasa Nausėdy w Solecznikach jest bardzo ważnym gestem. Gestem skierowanym do litewskich Polaków i w ogóle mniejszości narodowych.

W ramach wizyty prezydent spotkał się z merami i wicemerami samorządów regionu wileńskiego, gdzie Polacy stanowią spory odsetek mieszkańców. Przy okazji Nausėda zaszczepił się trzecią dawką szczepionki na koronawirusa. Głowa państwa podkreślił, że wybór rejonu był nieprzypadkowy. Rejon solecznicki pod względem liczby osób zaszczepionych jest na ostatnim miejscu w kraju. O ile średnia krajowa wynosi 67 proc., a na przykład w takiej Neryndze nawet 95 proc., to w rejonie solecznickim tylko 44 proc. Nausėda podkreślił, że swym przykładem chce zachęcić mieszkańców do szczepień. Z pewnością przykład głowy państwa posunie sprawę do przodu. W 2019 r. w II turze wyborów prezydenckich to właśnie w samorządzie solecznickim oddało na niego głos ponad 90 proc. wyborców. Był to najlepszy wynik w kraju. Razem z prezydentem zaszczepił się mer Zdzisław Palewicz. Czy to kardynalnie zmieni sytuację? Sądzę, że niestety nie. Problem z niską liczbą szczepień w rejonie solecznickim czy w ogóle wśród mniejszości narodowych jest dużo głębszym problemem. Ci ludzie po prostu mają zbyt niskie zaufanie do państwa jako instytucji. Brak zaufania wynika z tego, że w ciągu 30 lat niepodległości rządzący bardzo często ignorowali lub lekceważyli wszelkie inicjatywy mniejszości narodowych. A tego nie da się naprawić w ciągu roku lub dwóch.