Jarmark bożonarodzeniowy w Szczecinie

Tradycyjnie już w czasie przedświątecznym organizowane są w Polsce liczne jarmarki bożonarodzeniowe. W tym roku jest ich zdecydowanie więcej niż w latach ubiegłych. Jednym najpopularniejszych jest jarmark w Szczecinie — wydarzenie, na które szczecinianie czekają cały rok.

Czytaj również...

Tegoroczny świąteczny jarmark wystartował 1 grudnia, a zakończy się 23 grudnia — dzień przed Wigilią. Drewniane domki wypełnione są pachnącymi smakołykami i rękodziełem. Można je zwiedzać w centrum miasta na pl. Lotników i na przebudowanym odcinku alei Wojska Polskiego. Łącznie jest tam ponad 90 stoisk, wśród których goszczą lokalni wystawcy oraz regionalni producenci, rękodzielnicy i gastronomicy z różnych regionów Polski. Jest smacznie, kolorowo i bardzo świątecznie.

Łącznie jest tam ponad 90 stoisk, wśród których goszczą lokalni wystawcy…
| Fot. Leszek Wątróbski

Jarmarkowe stoiska są otwarte w tygodniu w godzinach popołudniowych. Na odwiedzających czekają pierogi, wędliny, miody, pierniki, paszteciki, a także słone przekąski i pożywne dania na ciepło. W tym roku pojawił się także drewniany wiatrak, w którym sprzedawane jest grzane wino. Są wreszcie spotkania dla najmłodszych z mikołajem oraz wiele innych atrakcji dla najmłodszych — m.in. karuzela wenecka i koło młyńskie.

Jedno ze stoisk
| Fot. Leszek Wątróbski

I wreszcie, podczas szczecińskiego jarmarku bożonarodzeniowego można poznać historię i legendy tego starego grodu.

Organizatorem tegorocznego jarmarku jest spółka Żegluga Szczecińska Turystyka Wydarzenia prowadzącą działalność o charakterze użyteczności publicznej. Podstawowym celem jej działania jest wykonywanie zadań własnych Gminy Miasto Szczecin. Do jej zadań należy administrowanie nabrzeżami stanowiącymi własność zarówno Gminy Miasto Szczecin oraz spółki.

Karuzela wenecka i koło młyńskie
| Fot. Leszek Wątróbski

Czytaj więcej: XXXIV Tydzień Kresowy w Szczecinie

Afisze

Więcej od autora

Korespondencja własna z Gruzji. „Muzyka jest wioską, która mówi…”

„Muzyka w Gruzji nie jest domeną estrady, lecz przestrzenią spotkania” — mówi Keti Popkhadze z Kartbani w Kachetii, nauczycielką, animatorką kultury i strażniczką tradycji.

„Dyneburg jest sercem polskości na Łotwie” — rozmowa z Mariuszem Podgórskim, Konsulem RP w Rydze

Leszek Wątróbski: Spotykamy się w Dyneburgu. Jak często w czasie swojej kadencji przyjeżdżał Pan do tego miasta?