Więcej

    Paliwo na Litwie drożeje. W Polsce taniej, ale jechać po tankowanie nie opłaca się

    Trwająca wojna na Bliskim Wschodzie wywindowała ceny ropy naftowej, a kierowcy w Litwie już to odczuwają. Już dziś cena diesla może przekroczyć 2 euro za litr, a ekonomista w rozmowie z „KW” ostrzega, że wysokie ceny paliw mogą utrzymać się w najbliższych tygodniach.

    Czytaj również...

    Choć w Polsce paliwo jest nieco tańsze — około 1,70 euro (7,20 zł) za litr benzyny i 1,79 euro (7,55 zł) za litr diesla — różnica nie jest na tyle duża, by większości Litwinów opłacało się jechać do sąsiedniego kraju tylko po paliwo.

    Ceny pozostaną wysokie?

    — Nikt nie wie dokładnie, jak sytuacja będzie się dalej rozwijać, jednak na razie bardziej prawdopodobne jest, że ceny paliw przez pewien czas pozostaną na podwyższonym poziomie. Rynki prognozują, że konflikt może potrwać jeszcze co najmniej miesiąc, a nawet dwa. W takim przypadku ceny paliw w Litwie również pozostałyby wysokie. Jeśli chodzi o olej napędowy, jego cena może utrzymywać się nawet ponad 2 euro za litr, natomiast cena benzyny byłaby nieco niższa. Najbardziej prawdopodobne jest jednak to, że wyższe ceny paliw utrzymają się przynajmniej w tym i w przyszłym miesiącu — komentuje w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Greta Ilekytė, ekonomistka Swedbanku.

    Mocny złoty a „paliwowe zakupy”

    Ekonomistka zwraca uwagę, że wraz ze wzrostem cen ropy naftowej ceny paliw rosną powszechnie. W Polsce paliwo jest nieco tańsze niż na Litwie, głównie ze względu na niższe akcyzy i podatki, jednak dużą rolę odgrywa także kurs euro do złotego. W ostatnich latach złoty się umocnił, dlatego obecnie różnica cen paliw między Litwą a Polską nie jest tak duża, jak mogłoby się wydawać.

    — W Polsce paliwo może być trochę tańsze, jednak prawdopodobnie różnica nie jest na tyle duża, aby większości mieszkańców opłacało się jechać kilkaset kilometrów tylko po to, by zatankować. Wyjątkiem mogą być osoby mieszkające blisko granicy z Polską — dla nich czasami może to mieć sens. Na razie jednak nie widać tendencji, aby Litwini masowo jeździli do Polski tankować paliwo — podkreśla ekonomistka.

    Napięcia w regionie i możliwe alternatywy

    To, jak wysoko może wzrosnąć cena oleju napędowego na Litwie, w dużej mierze zależy od sytuacji na Bliskim Wschodzie i tego, jak długo potrwa tam konflikt. Obecnie cena ropy przekroczyła już 110 dolarów za baryłkę, a choć waha się na rynku, istnieje duże prawdopodobieństwo, że wkrótce ustabilizuje się powyżej 100 dolarów za baryłkę. W takim scenariuszu wysokie ceny paliw w Litwie utrzymałyby się przez dłuższy czas.

    W dłuższej perspektywie kluczowe będzie, czy napięcia w regionie będą narastać. Na przykład ewentualny atak Iranu na infrastrukturę energetyczną lub firmy zajmujące się produkcją i przesyłem ropy mógłby jeszcze bardziej zakłócić dostawy surowca i utrzymać ceny paliw na wysokim poziomie.

    — Jest jednak także jeden nieco bardziej pozytywny aspekt — część ropy z Bliskiego Wschodu można transportować rurociągami, omijając cieśninę Ormuz. Około jedną trzecią tej ropy można przekierować rurociągami innymi trasami, na przykład w kierunku Morza Czerwonego. Może to przynajmniej częściowo złagodzić wzrost cen ropy w najbliższych miesiącach. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku gazu ziemnego. W Europie jego ceny już znacznie wzrosły, a alternatyw praktycznie nie ma. Gaz ziemny nie może być łatwo przekierowany rurociągami z innych regionów, dlatego duża jego część jest transportowana tankowcami przez cieśninę Ormuz. Z tego powodu ewentualne zakłócenia w tym regionie stanowią poważne ryzyko również dla rynku gazu — tłumaczy ekonomistka.

    Czytaj więcej: Ceny paliw już poszły ostro w górę, a może być jeszcze drożej

    Afisze

    Więcej od autora

    Prawa kobiet: jak równość płci na Litwie wygląda w praktyce. 14. miejsce w UE

    Choć w 2025 r. Litwa z wynikiem 60,9 pkt. w indeksie równości płci zajmuje 14. miejsce w UE, wciąż pozostają obszary wymagające dalszych działań i konsekwentnych zmian.Luka płacowa maleje— Chociaż...