List Społecznej Rady Programowej „Kuriera Wileńskiego” do europosła Ryszarda Czarneckiego

525

Szanowny Panie Pośle,

Ponieważ jest nam znane Pańskie zainteresowanie losem Polaków w Republice Litewskiej, zwracamy się z prośbą o podjęcie na forum Parlamentu Europejskiego kwestii wprawdzie szczegółowej, acz o fundamentalnym znaczeniu: szykanowania przez władze RL zarówno samej idei Karty Polaka, jak i osób, które te Kartę przyjęły.

Karta Polaka jest tym zupełnym minimum, które Rzeczpospolita jest winna Polakom, pozostawionym decyzją zwycięskich w II wojnie światowej mocarstw, poza wschodnią granicą Państwa Polskiego.

Karta Polaka jest jedynie substytutem tego, co się tym Polakom należy, a mianowicie polskiego obywatelstwa.

Jej utworzenie było wynikiem wielu kompromisów, owocem wielu ustępstw kręgom niechętnym jakimkolwiek formom pomocy kresowym Polakom.

Karta Polaka pomaga Polakom pozostałym na terenach Białorusi, Ukrainy, czy rzuconym na terytorium Rosji, w utrzymywaniu łączności z Polską nie tylko w wymiarze — nazwijmy to — duchowym, ale i praktycznym. A to dzięki niewielkim, ale konkretnym ułatwieniom (nie nazywajmy ich przywilejami!) w podróżach do Polski czy pobytach w Polsce.

W przypadku Republiki Litewskiej, kraju członkowskiego Unii Europejskiej, Karta Polaka ma wyłącznie ten pierwszy, romantyczny wymiar. Bo dzięki prawu europejskiemu podróż, zamieszkanie, praca czy nauka, nie są ograniczane żadnymi biurokratycznymi barierami. Dla obywateli Republiki Litewskiej, Karta Polaka jest formą deklaracji miłości do Polski i polskości.

Tym bardziej więc nie do zaakceptowania jest fakt uczynienia przez litewskie, szowinistyczne kręgi (tak polityczne, jak i medialne) z Karty Polaka dyżurnego tematu do „politycznego bicia”. Tym bardziej nieakceptowalne są próby sekowania zarówno samego prawa przyjmowania przez litewskich Polaków Karty, jak i próby zastraszania konkretnych osób, które Kartę przyjęły (na przykład polskich posłów do litewskiego parlamentu):

  • Litewski parlament nie zatwierdził na stanowisko wiceprzewodniczącego sejmowego komitetu oświaty, nauki i kultury Jarosława Narkiewicza z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, gdyż — jak twierdzą posłowie z litewskiej partii konserwatywnej – może się on ubiegać o Kartę Polaka.
  • Przewodniczący Głównej Komisj Wyborczej Zenonas Vaigauskas uzależnił sprawowanie mandatów poselskich przez posiadających Kartę Polaka posłów AWPL Waldemara Tomaszewskiego i Michała Mackiewicza, od orzeczenia Sądu Konstytucyjnego. Stwierdził, że jeżeli Sąd Konstytucyjny uzna, że Karta Polaka stanowi przysięgę wobec obcego państwa, obu posłom grozi utrata poselskich mandatów.
  • Pański kolega z Parlamentu Europejskiego, Vytautas Landsbergis, nie cofnął się przed zawoalowaną pogróżką, że posiadanie Karty jest niebezpieczne dla wszystkich urzędników państwowych i osób odbywających służbę wojskową.

Ponieważ prawie dwudziestoletnie doświadczenie stosunków pomiędzy III Rzeczpospolitą a odrodzoną Republiką Litewską nie pozostawia złudzeń, co do intencji i praktyk władz litewskich, zwracamy się do Pana z prośbą o podjęcie kroków na forum Parlamentu Europejskiego, w celu definitywnego ukrócenia nieprzystających krajowi członkowskiemu Unii Europejskiej praktyk.

Z poważaniem

Społeczna Rada Programowa „Kuriera Wileńskiego”