Więcej

    Apel do instytucji europejskich, społeczności międzynarodowej i wszystkich ludzi dobrej woli

    Czytaj również...

    My, członkowie i sympatycy brzeskiego oddziału Związku Polaków na Białorusi (ZPB) wyrażamy głęboki niepokój w związku z ostatnimi represjami władz Białorusi podjętymi przeciw naszemu Związkowi.

    Przykład ZPB wpisuje się w pasmo naruszeń fundamentalnych praw człowieka i obywatela:

    – od 2005 r. nasz Związek nie jest uznawany przez władze Białorusi, które jednostronnie unieważniły wyniki VI zjazdu ZPB (decyzja ta jest sprzeczna z Art.5, 6 Ustawy RB „O stowarzyszeniach” z dnia 4 października 1994 r., Nr 3254-XII) i powołały metodami nacisku całkowicie zależną od siebie strukturę, która przywłaszczyła sobie nazwę i korzysta z mienia związkowego nie reprezentując w istocie rzeczy nikogo,

    – w lutym 2010 r. odebrano siłą współpracujący z naszym Związkiem „Dom Polski” w małej miejscowości Iwieniec k. Mińska, zatrzymano przy tym kilkadziesiąt osób,

    – obłożono po farsie procesów sądowych ogromnymi grzywnami firmę „Polonika”, reprezentującą środowiska ZPB, którą oskarżano m.in. o „nielegalną pomoc humanitarną”.

    Pomoc humanitarna, która w wielu krajach wywołuje uczucia wdzięczności u nas staje się pretekstem do zamknięcia firmy ją świadczącej… To wszystko dzieje się w geograficznym centrum Europy, we kraju sąsiadującym z Unią i deklarującym gotowość do rozwijania z nią partnerskich stosunków. Czy rzeczywiście takie stosunki mogą rozwijać się kosztem nas, obywateli Białorusi polskiego pochodzenia? Czy mamy stać się zakładnikami, których los staje się obojętny i nie ma żadnego znaczenia? Czy pozostawienie samej sobie zasłużonej organizacji polskiej mniejszości może stać się rzeczywistym początkiem nowego rozdziału w stosunkach Białorusi z Polską i UE?

    Wszyscy żyjemy na jednym kontynencie. Jest początek XXI wieku. Dwadzieścia lat temu rozpadł się Związek Radziecki. Europa, przy ogromnym udziale Polski – Kraju naszych przodków dokonuje wielkiego dzieła jednoczenia się i tworzenia stabilizacji wynikającej z poszanowania kanonu podstawowych praw człowieka i obywatela. Może w wielu krajach starej Europy trudno sobie wyobrazić, że to, o czym piszemy, ma naprawdę miejsce. Nie mamy swobody działania, musimy liczyć się z narzucaniem nam takich rozwiązań organizacyjnych, które są nie do przyjęcia. Nawet współpraca z polskim Konsulatem budzi tu zastrzeżenia i powoduje negatywny odzew ze strony władz. Jesteśmy obywatelami drugiej kategorii w swoim własnym, niepodległym państwie, z którym wiąże nas i historia i dzień współczesny.

    Jako Oddział ZPB w Brześciu apelujemy i prosimy o pomoc:

    – nie pozwólmy na dalsze łamanie praw człowieka w odniesieniu do naszej, tak boleśnie doświadczonej już przez historie, społeczności,

    – protestujmy głośno przeciw łamaniu na Białorusi obowiązujących norm międzynarodowych,

    – nie zgódźmy się na opłacanie poczucia spokoju ludzkim nieszczęściem, przymykaniem oczu na niszczenie podmiotowości społecznej i na ubezwłasnowolnienie organizacji o pięknej przeszłości i wielkim dorobku .

    Chcemy wierzyć, że w trudnej sytuacji nie jesteśmy sami. Liczymy na Wasz głos, na głos Waszego sprzeciwu wobec faktów nieposzanowania praw człowieka. Mamy prawo do normalnej działalności służącej w naszym najgłębszym przekonaniu i społeczeństwu białoruskiemu i Polakom w obwodzie brzeskim.

    To dla nas najważniejsze. Wierzymy głęboko, że w tym przekonaniu nie pozostawicie nas samych…!

    Związek Polaków na Białorusi – Oddział Brześć

    Afisze

    Więcej od autora

    Arvydas: „Czasem cena poświęcenia bywa bardzo wysoka — i niesprawiedliwa”

    „Odkąd pamiętam — Stefania zawsze pomagała innym. Nieraz kosztem własnego zdrowia. Niektóre ludzkie serca są po prostu stworzone do niesienia bezinteresownej pomocy…” — mówi znany litewski łucznik Arvydas Bagarauskas, dzieląc się historią swojej miłości i oddania.

    DKP zaprasza — miłośników historii i nie tylko — na wyjątkowy spektakl pt. „Kryptonim: Kozy”

    „Przeszukując historyczne archiwa w poszukiwaniu tożsamości naszej miejscowości, Robert Góra, jeden z założycieli Kojzskiego Kolektywu Artystycznego, natrafił na niezwykły ślad: artykuł o Wileńskich Łączniczkach, których oddział nosił tę samą nazwę, co nasza gmina — „Kozy”. To odkrycie stało się impulsem do powstania tego projektu” — mówi reżyserka Maria Potoczek.

    TVP Wilno z Nagrodą im. Macieja Płażyńskiego

    Jak podkreśla Joanna Warecha, kierownik redakcji TVP Wilno, wyróżnienie jest przede wszystkim docenieniem codziennej pracy zespołu.– To na pewno uznanie pracy całego zespołu, bo dziennikarstwo to praca zespołowa, szczególnie...