Więcej

    Konserwatorzy są zaniepokojeni losem Wileńskiej Starówki

    Czytaj również...

    Zdaniem ekspertów UNESCO, obiekty światowego dziedzictwa na Litwie są często chronione prawnie słabiej niż zabytki lokalnego znaczenia Fot. Marian Paluszkiewicz

    Konserwatorzy zabytków alarmują, że wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO Wileńska Starówka niszczeje i traci swoją zabytkowość głównie w wyniku działań urzędników i budowlańców. Tymczasem instytucje odpowiedzialne za ochronę zabytków starówki nie robią prawie nic, a nawet sami przyczyniają się do nieodwracalnych zmian.

    — Bezcenne zabytki na Wileńskiej Starówce szybko niszczeją, a tymczasem ani samorząd Wilna, ani Ministerstwo Kultury, ani rząd w ciągu sześciu lat nie spełniły rekomendacji ekspertów UNESCO — powiedziała posłanka Aurelija Stancikienė. Wczoraj zorganizowała ona w Sejmie konferencję prasową, na którą zaprosiła kierowników instytucji z dziedziny ochrony zabytków. Po konferencji odbyła się nieformalna narada konserwatorów z przedstawicielką Sejmu, która zresztą z zawodu jest również konserwatorem. Po naradzie posłanka Aurelija Stancikienė powiedziała „Kurierowi”, że uzgodniono propozycję powołania komisji sejmowej, która ma zbadać sytuację w zakresie ochrony Wileńskiej Starówki i ustalić problemy, ewentualnie winnych zmian prowadzących do dewastacji zabytkowego charakteru starego miasta.

    — Jeśli komisji uda się ustalić winnych, to niewątpliwie sprawą powinna będzie zająć się prokuratura — powiedziała nam posłanka Stancikienė.

    Z kolei Naglis Puteikis, kierownik kłajpedzkiego wydziału terytorialnego Departamentu Zabytków Kultury zauważył, że niszczenie zabytków poprzez ich przebudowę na potrzeby obecnych właścicieli często odbywa się za zgodą samych konserwatorów.

    — Z doświadczenia swojej pracy w wielu komisjach ws. naruszeń ustawy o zabytkach kultury chcę zauważyć, że osoby, które w swoim czasie zdobyły wykształcenie w zakresie ochrony zabytków, dziś często wykorzystują swoją wiedzę przeciwko zabytkom — powiedział Naglis Puteikis. Jako przykład podał głośną sprawę przebudowy poddasza w mieszkaniu na starówce posła Arminasa Lydeki. Żeby przyśpieszyć proces uzgodnienia planów z gwarancją zatwierdzenia tych planów w instytucjach nadzoru, wykonawcy prac zatrudnili do sporządzenia planów eksperta z Departamentu Zabytków Kultury, prywatnie żonę przewodniczącego Komisji Nadzoru Budowlanego, która zatwierdza plany przebudowy. Po ujawnieniu tego faktu ekspertka została pozbawiona atestacji, zaś poseł był zmuszony do spełnienia wszystkich norm i wymogów rekonstrukcji zabytkowego obiektu.

    Puteikis zauważa, że chociaż w tym przypadku udało się uniknąć zniszczenia zabytku, jest to raczej wyjątek z szeregu naruszeń z zaangażowaniem konserwatorów.

    — Niestety, takich przypadków, gdy wykorzystuje się prywatne znajomości i rodzinne powiązania konserwatorów, jest wiele. Świadczy o tym chociażby fakt, że ostatnio pozbawiono atestacji kilkunastu konserwatorów, którzy dopuścili się naruszeń — wyjaśnia Puteikis.

    Posłanka Stancikienė zaznaczyła również, że problem w dużej mierze wynika również z niedoskonałej bazy prawnej w zakresie ochrony zabytków. Zauważa ona, że przed wpisaniem Wileńskiej Starówki na listę UNESCO, od strony prawnej była ona bardziej chroniona, niż po późniejszych nowelizacjach ustaw.

    Więcej od autora

    220. rocznica III rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów

    Dokładnie 220 lat temu z mapy Europy, w jej samym centrum, zniknął unikalny organizm państwowy, który na parę lat przed jego unicestwieniem zdążył jeszcze wydać na świat pierwszą na kontynencie konstytucję. Na jej podstawie miało powstać współczesne, demokratyczne na...

    Kto zepsuł, a kto naprawi?

    Przysłowie ludowe mówi, że „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. I tak zazwyczaj w życiu bywa. W polityce też. Po zakończeniu maratonu wyborczego w Polsce nasz minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius wybiera się do Warszawy. Będzie szukał kontaktów z...

    Oskubać siebie

    Będący już na finiszu przetarg na bojowe maszyny piechoty został raptem przesunięty, bo Ministerstwo Ochrony Kraju tłumaczy, że otrzymało nowe oferty bardzo atrakcyjne cenowo i merytorycznie. Do przetargu dołączyli Amerykanie i Polacy. Okazało się, co prawda, że ani jedni,...

    Odżywa widmo atomowej elektrowni

    Niektórzy politycy z ugrupowań rządzących, ale też część z partii opozycyjnych, odgrzewają ideę budowy nowej elektrowni atomowej. Jej projekt, uzgodniony wcześniej z tzw. inwestorem strategicznych — koncernem Hitachi — został zamrożony po referendum 2012 roku. Prawie 65 proc. uczestniczących w...