Tragedia katyńska — 70 lat po zbrodni

Chociaż od złożenia w 2000 r. wieńców przy symbolicznym miejscu pamięci ofiar katyńskich powstało kilka inicjatyw wybudowania w Wilnie pomnika katyńskiego, jednak do dziś żadna z inicjatyw nie została zrealizowana Fot. Marian Paluszkiewicz

Środowa ceremonia w Katyniu z udziałem premierów Polski i Rosji, Donalda Tuska i Władimira Putina rozpoczyna tydzień obchodów upamiętniających 70. rocznicę tragedii katyńskiej. 10 kwietnia, w sobotę odbędą się uroczystości z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Z kolei 13 kwietnia Polacy na całym świecie, w tym też na Litwie uczczą Dzień Pamięci Ofiar Katynia.

Oficjalnie obchody zbrodni katyńskiej zaczęto organizować już w niepodległej Litwie. Nie ograniczały się one do uroczystości w kraju, lecz co roku setki Polaków z Litwy wyruszało z pielgrzymkami do Katynia. Przywożono stamtąd ziemię, która na Wileńszczyźnie, jak na przykład, w Mejszagole, Kolonii Wileńskiej i wielu innych miejscowościach, stanowiła lokalne sanktuarium męczeńskiej śmierci tysięcy Polaków.

Girl in a jacket

W 60. rocznicę zbrodni katyńskiej po raz pierwszy na Litwie zorganizowano uroczyste obchody z udziałem litewskich i polskich władz. 12 kwietnia 2000 r., w przeddzień Światowego Dnia Pamięci Ofiar Katynia, Ambasada RP w Wilnie, a także przedstawiciele władz litewskich, oddali hołd zamordowanym i uczcili ich pamięć minutą ciszy przy wileńskim pomniku deportowanych na Wschód w Nowej Wilejce.

„Takie były losy Litwy i Polski, obu narodów, które trafiły pomiędzy dwa najbardziej przestępcze totalitarne reżimy w ówczesnej Europie. Wspomnienia te powinny budzić w nas żal za tymi, którzy zginęli, a także zrozumienie potrzeby jedności. Bądźmy razem, by ta tragedia nie powtórzyła się” — powiedział wtedy Vytautas Landsbergis.

W miejscu symbolicznym, przed pomnikiem, wieńce i kwiaty złożyli m. in. ambasador Polski Eufemia Teichmann, przewodniczący Sejmu Vytautas Landsbergis, wiceminister ochrony kraju Edmundas Simonaitis, posłowie Sejmu Litwy i Sejmu Polski, przedstawiciele organizacji społecznych, kombatanci, młodzież szkolna.

Przed pięciu laty, w 65. rocznicę obchodów tragedii katyńskiej, powstało kilka na raz inicjatyw wybudowania w Wilnie pomnika katyńskiego. Z podobną inicjatywą wystąpili kombatanci oraz inicjator i główny realizator wzniesienia pomnika Katyńskiego w Jersey City w USA, Stanisław Paszul. Wtedy też Związek Polaków na Litwie zapowiedział, że będzie dążył do tego, aby pomnik Ofiar Katyńskich w Wilnie został odsłonięty w 70. rocznicę mordu na polskich oficerach. Inicjatywę tę poparł również ówczesny lider opozycji, dziś premier Andrius Kubilius. Z jego też inicjatywy Sejm Litwy przyjął 14 kwietnia 2005 roku rezolucję w sprawie zbrodni katyńskiej.

Mimo że w Katyniu zginęło wiele osób z Wileńszczyzny, jedynym miejscem upamiętniającym ofiary zbrodni katyńskiej jest odsłonięta przed dwoma laty tablica pamiątkowa w wileńskim kościele pw. Św. Rafała Fot. Marian Paluszkiewicz

Uroczystości z okazji 70. rocznica zbrodni katyńskiej będą koncentrowały się głównie w wileńskim kościele pw. Św. Rafała. Tu przed dwoma laty została odsłonięta tablica upamiętniająca ofiary zbrodni katyńskiej. Inicjatorem upamiętnienia pochodzących z Wilna i Wileńszczyzny oficerów i osób cywilnych — ofiar zbrodni katyńskiej — był znany wileński dziennikarz i publicysta oraz badacz mordu na polskich oficerach śp. Jerzy Surwiło. Jak na razie jest to jedyny w Wilnie widoczny znak upamiętniający Polaków poległych z rąk sowieckich oprawców. Głównym akcentem tegorocznych obchodów będzie Msza Święta w intencji Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Nabożeństwo zostanie odprawione 13 kwietnia 2010 roku o godz. 18 z inicjatywy Ambasady RP w Wilnie oraz wileńskiego koła „Rodzin Katyńskich”. Tymczasem w dniach 12-14 kwietnia w tym samym kościele zaprezentowana zostanie wystawa pt. „Zbrodnia Katyńska” przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej oraz dostępne będą materiały informacyjne o tej tragedii.

Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej — polskie święto państwowe obchodzone co roku 13 kwietnia, zostało uchwalone 14 listopada 2007 roku poprzez aklamację Sejmu RP w hołdzie ofiarom zbrodni katyńskiej oraz dla uczczenia pamięci wszystkich wymordowanych przez NKWD na mocy decyzji naczelnych władz ZSRR z 5 marca 1940 roku.

13 kwietnia jest symboliczną datą, gdyż pierwsze strzały w lasach katyńskich padły 15 marca 1940 roku, zaś pierwsze mogiły pomordowanych w Katyniu zasypano 3 kwietnia, a rozstrzeliwanie polskich oficerów w podziemiach siedziby NKWD w Twerze (wówczas Kalinin), rozpoczęło się 4 kwietnia, zaś 5 kwietnia kontynuowano ludobójstwo na Polakach więzionych w Charkowie. Kaźnie Polaków trwały do 20 maja, kiedy ostatnia grupa jeńców zginęła w lesie katyńskim. W tym samym czasie wymordowano ponad 7 tys. więźniów w Kijowie i Mińsku.

Rozstrzeliwanie ponad 20 tys. polskich jeńców wojennych przez sowieckich oprawców trwało aż do końca maja. Tymczasem mogiły rozstrzelanych Polaków odkryto w lipcu 1942 roku, zaś pierwszych ekshumacji dokonano 29 marca 1943 roku. Od tego czasu sowieckie władze negowały swoją odpowiedzialność za zbrodnię katyńską, oskarżając o to wojska niemieckie, które odkryły mogiły pomordowanych Polaków. Związek Radziecki przyznał się do popełnienia zbrodni dopiero po pięćdziesięciu latach od dokonania mordu. 13 kwietnia 1990 roku Michaił Gorbaczow przekazał gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu listy przewozowe NKWD z obozów w Kozielsku i Ostaszkowie oraz spis jeńców obozu w Starobielsku. Od tego dnia do 2007 roku Dzień Pamięci obchodzono przez kilkanaście lat jako Światowy Dzień Ofiar Katynia.

Do dziś nie wiadomo na pewno, ilu Polaków zginęło z rąk NKWD w 1939 i 1940 r. Uważa się, że liczba ofiar zbrodni to 21857 ludzi.

Katyńska epopeja zaczyna się już we wrześniu 1939 r., zaledwie kilka dni po sowieckiej inwazji na Polskę. Wtedy rozkazem szefa Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych (NKWD) Ławrientija Berii powstają obozy przeznaczone dla polskich jeńców wojennych, m. in. Kozielsk, Ostaszków i Starobielsk. Już w połowie listopada 1939 r. znajduje się tu ok. 15 tys. jeńców. W lutym następnego roku w obozach jest 14289 jeńców, w tym 8383 oficerów, 19 oficerów marynarki wojennej, 5809 żandarmów i policjantów, 78 funkcjonariuszy administracji więziennej i kontrwywiadu. Do obozów trafiają nie tylko oficerowie narodowości polskiej, ale też Żydzi (160), Niemcy (16), a nawet oficerowie kontraktowi z Gruzji, Węgier i Bułgarii. Do sowieckich obozów trafili również Ukraińcy (33) i Białorusini (51) oraz kilku Litwinów.

„Tuż przed sowiecką okupacją Litwy rząd naszego kraju zdążył przez swoją ambasadę w Moskwie zwrócić się do sowietów z prośbą o zwolnienie z obozów, gdzie byli przetrzymywani polscy wojskowi, 16 osób (informacje o nich przekazał dla Litwy Czerwony Krzyż). Sześciu z nich było Litwinami, reszta to Polacy, Żydzi i miejscowi Rosjanie. Z naszych wiadomości wszyscy w jakiś sposób byli związani z Litwą i wszystkim na skutek tej interwencji udało się ocaleć” — powiedział przed 5 laty dla „Kuriera” historyk Arvydas Anušauskas, obecnie przewodniczący sejmowego Komitetu Obrony Narodowej i Bezpieczeństwa. Chociaż do dziś nie ma pełnej listy poległych w sowieckich obozach, uważa się, że w Katyniu prawdopodobnie poległo trzech Litwinów oraz kilkuset Polaków, Żydów i Rosjan z Wileńszczyzny, którzy służyli w wojsku polskim. Jerzemu Surwile udało się ustalić około 500 nazwisk ofiar katyńskich z Wileńszczyzny.

Opr. St. T.


ZBRODNIA KATYŃSKA

Decyzja o wymordowaniu ponad 20 tys. więzionych Polaków zapadła 5 marca 1940 r. Decyzję o dokonaniu zbrodni podjęło Biuro Polityczne Komitetu Centralnego Wszechrosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików) na wniosek Ławrentija Berii. Jeńcy zostali grupowo uznani za winnych dywersji, szpiegostwa i kontrrewolucji. Pod wyrokiem śmierci dla kilkunastu tysięcy Polaków podpisał się Józef Stalin, Michaił Kalinin, Anastas Mikojan, Wiaczesław Mołotow i Kliment Woroszyłow.

Niecałe trzy tygodnie później Beria wydał rozkaz o „rozładowaniu” więzień w Baranowiczach, Brześciu, Drohobyczu, Lwowie, Łucku, Pińsku, Równem, Stanisławowie, Tarnopolu, Wilejce i kilku innych więzieniach, co faktycznie oznaczało wyrok śmierci dla tysięcy więzionych Polaków.