Obroniono polskie szkoły w Wilnie

156
Polskie dzieci nadal będą mogły uczyć się w polskich szkołach w Wilnie © 2010 Fot. Marian Paluszkiewicz
Jarosław Kamiński Fot. Marian Paluszkiewicz

Frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie w Radzie Samorządu Wilna udało się obronić przed reorganizacją polskie szkoły w stolicy. Podczas wczorajszego posiedzenia Rady została odrzucona decyzja o reorganizacji szkół.

Jak „Kurier” poinformował wicestarosta frakcji AWPL w stołecznym samorządzie Jarosław Kamiński, za reorganizacją opowiedziało się 19 radnych, przeciwko — 18, od głosu powstrzymało się 6. Oznacza to, że reorganizacji w takiej wersji, w jakiej została przed kilkoma tygodniami przedstawiona przez władze stołeczne, nie zaaprobowano.

— Dzisiejsze posiedzenie Rady uważamy niewątpliwie za sukces AWPL, której mimo wszystko udało się przekonać radnych, że obecny plan reorganizacji jest wręcz absurdalny. Nie był poparty logicznymi argumentami. Był odgórnie narzucony przez władze, która go forsowała bez porozumienia ze społecznościami szkół, nie uwzględniając potrzeb mieszkańców — powiedział w rozmowie z „Kurierem” Kamiński.

Przez dwa tygodnie projekt reorganizacji był omawiany w poszczególnych komitetach, następnie ponownie oddany pod obrady.

Zgodnie z założeniami reformy w stolicy miało zostać zreorganizowanych ogółem 46 szkół średnich. Po tak zwanej reorganizacji z polskich szkół pozostałyby zaledwie 2 gimnazja, 10 szkół podstawowych oraz 3 początkowe. Obecnie w stolicy działa 19 szkół ogólnokształcących z polskim językiem nauczania — 2 polskie gimnazja, 6 szkół średnich, 7 podstawowych i 4 początkowe.

Zgodnie z planem reorganizacji od września br. nie byłyby kompletowane klasy piąte w Gimnazjum im. A. Mickiewicza, polskie klasy pierwsze oraz piąte — w Szkole Średniej w Jerozolimce. Szkoła początkowa „Jaskółeczka” w Zaścianku miała zostać dołączona do szkoły-przedszkola „Źródełko”. Szkoła Średnia im. Lelewela — połączona ze Szkołą Podstawową im. A. Wiwulskiego. Od 1 września 2011 r. szkoły średnie — im. Wł. Syrokomli, im. S. Konarskiego, im. J. I. Kraszewskiego oraz w Grygiszkach i Lazdynai miałyby zostać jedynie szkołami podstawowymi, ewentualnie progimnazjami.

Przedstawiony plan reorganizacji spotkał się ze sprzeciwem społeczności reformowanych placówek. Niejednokrotnie apelowały, że władze stołeczne planują wdrożenie nieobmyślanej reformy bez prowadzenia dialogu z mieszkańcami, wręcz poprzez wywierania nacisków na administracje szkół. Uczniów tymczasem traktują wyłącznie przedmiotowo. W obronie polskich szkół pod gmachem samorządu odbył się kilkutysięczny wiec protestacyjny zorganizowany przez AWPL.

— Nazywajmy rzeczy po imieniu — to nie jest reorganizacja, tylko likwidacja szkół. Przecież reorganizowane szkoły po roku w ogóle mogą przestać istnieć — oburza się Kamiński.

Jak nas poinformował, obecnie będzie opracowywany nowy plan reformy szkół. Zapewnił, że w porozumieniu ze społecznościami szkół.

— Powinna zostać przeprowadzona dogłębna analiza sytuacji każdej ze szkół. Również terytorialna. Na terenie jednego starostwa powinien być cały kompleks szkół, zapewniający nauczanie od klas początkowych do gimnazjalnych. Tymczasem takie „rzucanie” dzieci z jednego końca miasta do drugiego, jak to zakłada reforma, do niczego dobrego nie doprowadzi. Jedno jest pewne — podejście do reformy powinno być bardziej logiczne — jest przekonany radny. Podkreślił, że reorganizacja powinna być omówiona również ze Związkami Zawodowymi Nauczycieli.