Uratowano polskie szkoły w Wilnie

108
Podczas obrad obroniono nie tylko polskie szkoły, ale również Rynek Kalwaryjski Fot. Marian Paluszkiewicz

Frakcji AWPL w radzie samorządu Wilna udało się uratować spod reorganizacji polskie szkoły w stolicy. Nie dojdzie do wdrożenia pierwotnej wersji reformy, agresywnie forsowanej przez władze stołeczne.

W środę Rada miasta Wilna już po raz kolejny obradowała na temat reorganizacji szkół stołecznych. Na wczorajszej sesji Rady miasta, również dzięki głosom frakcji AWPL udało się zachować Rynek Kalwaryjski, tym samym nie dojdzie do likwidacji miejsc pracy.

— Odnieśliśmy zwycięstwo. Zachowamy obecny stan posiadania szkół polskich w Wilnie do roku 2011. Zwłaszcza cieszymy się, że się udało wyłączyć spod obrad kwestie kompletacji klas jedenastych w Szkole Średniej im. Lelewela. Będą nadal kompletowane — poinformował „Kurier” zastępca starosty frakcji AWPL w radzie miasta Wilna Jarosław Kamiński.

Kwestia reformy miała być omawiana podczas posiedzenia Rady, mimo że została już wcześniej odrzucona. Jak poinformował nas wcześniej radny, przezes Polskiej Macierzy szkolnej na Litwie Józef Kwiatkowski, opozycja, do której należy również AWPL, wystąpiła z propozycją, by jej omawianie przesunięto, zanim nie zostanie uchwalona Ustawa o oświacie i zatwierdzona uchwała rządowa o stosowaniu innych kryteriów wobec szkół mniejszości narodowych. Władze stołeczne usiłowały przeforsować reorganizację zgodnie z obecnymi ustawami, które nie wyszczególniają szkół mniejszościowych. Nad nową ustawą pracuje obecnie specjalnie stworzona grupa robocza.

— Liczymy na to, że się zmieni Ustawę i w jej świetle już będziemy się domagali nowych decyzji. Zwłaszcza — zachowania statusu szkół średnich — powiedział radny Kamiński.

— Udało się nam wywalczyć nasze szkoły, wyciągnąć je spod obrad. Na następny rok zachowamy wszystkie szkoły. To zwycięstwo całej społeczności polskiej i sukces Akcji Wyborczej — nie ukrywał zadowolenia w rozmowie z „Kurierem” europarlamentarzysta, prezes AWPL Waldemar Tomaszewski.

Przedstawiony prawie przed dwoma miesiącami przez władze stołeczne plan reorganizacji spotkał się ze sprzeciwem społeczności poszczególnych reformowanych placówek. Społeczeństwo niejednokrotnie apelowało, że władze stołeczne planują wdrożenie nieobmyślanej reformy bez prowadzenia dialogu z mieszkańcami, wręcz poprzez wywierania nacisków na administracje szkół. Uczniów tymczasem traktuje się wyłącznie przedmiotowo.

Zgodnie z założeniami reformy w stolicy miało zostać zreorganizowanych ogółem 46 szkół średnich. Z polskich szkół pozostałyby zaledwie 2 gimnazja, 10 szkół podstawowych oraz 3 początkowe. Obecnie w stolicy działa 19 szkół ogólnokształcących z polskim językiem nauczania — 2 gimnazjum, 6 szkół średnich, 7 podstawowych, 4 początkowe.

Rada stołeczna nie zaaprobowała także likwidacji spółki „Rynek Kalwaryjski” i tym samym wydzierżawienia bazaru przez inwestora prywatnego. Tu również zaważyły głosy radnych AWPL.

— Było 19 głosów za i 25 przeciw. 6 głosami udało się nam zachować Rynek Kalwaryjski. Naszym sukcesem jest, że zachowaliśmy dla tych ludzi miejsca pracy, o czym już ich wcześniej zapewnialiśmy — powiedział Kamiński.

Oddaniu w dzierżawę należącego do samorządu bazaru sprzeciwiali się handlujący tam ludzie. Swój sprzeciw argumentowali tym, że po wydzierżawieniu oraz modernizacji bazaru wzrosłaby opłata za miejsce, na którą wielu nie byłoby po prostu stać.