Inżynierowie Ojczyźnie i Światu

200
Jan Andrzejewski

.

Rozmowa z Janem Andrzejewskim, prezesem Zrzeszenia Inżynierów i Techników Sanitarno-Budowlanych i wiceprezesem Związku Inżynierów Litwy


Pod taką dewizą, jakiej użyliśmy w tytule, w dniach 8-10 września w Warszawie odbył się Światowy Zjazd Inżynierów Polskich. Poproszę nieco o nim.

Światowy Zjazd Inżynierów Polskich był pierwszą tego typu imprezą organizowaną na skalę międzynarodową. Wzięło w nim udział ponad 400 reprezentantów środowisk inżynierskich: przedstawiciele polskich uczelni technicznych, placówek badawczo -rozwojowych, polonijna kadra inżynierska oraz organizacje i stowarzyszenia zrzeszające inżynierów w kraju i za granicą, m. in. w USA, Kanadzie, Niemczech, Francji i na Litwie.

Niezmiernie jest przyjemnie odnotować, że i nasza grupa wileńska była na tak prestiżowym forum naukowym, nad którym patronat sprawował marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz.

A całą organizację wzięła na swe barki Naczelna Organizacja Techniczna, Federacja Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych pod kierunkiem prezesa FSNT-NOT Ewy Mańkiewicz-Cudny.

Jak przebiegał Zjazd?

Na Politechnice Warszawskiej i dlatego otwarcia Zjazdu dokonał jej rektor Włodzimierz Kurnik. Sesje panelowe odbyły się także w Warszawskim Domu Technika NOT.

Jak już wiemy, nie tylko byliście, ale otrzymaliście kilka listów gratulacyjnych od Marszałka Senatu, a Pan osobiście został wyróżniony Dyplomem za wybitne zasługi w organizacji Polonijnej Działalności Inżynierskiej oraz medalem imienia inż. Piotra St. Drzewieckiego, które Panu nadała Rada Krajowa i Zarząd Główny FSNT-NOT .

Cieszę się z tego tak wysokiego wyróżnienia i uznania, gdyż znalazłem się w gronie wyróżnionych tak znanych ludzi jak np. prezydent miasta Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz i in.

Najszczersze gratulacje z tego powodu. Ale wróćmy do dni trwania Zjazdu.

Były one bardzo nasycone, zawierały bardzo interesujące wykłady inauguracyjne, sesje panelowe i tematyczne, wystąpienia gości oraz oczywiście prezentacje grup tematycznych, wnioski SZIP, jak też podsumowanie. Niewątpliwie nie można nie odnotować wymiany myśli poglądów, wiedzy i umiejętności jak też nawiązanie koleżeńskich więzi, które pomogą wnosić swój udział w postęp nauki, technologii i cywilizacji.

Cieszy nas również, że List Gratulacyjny na Zjazd, na imię mgr inż. Ewy Mańkiewicz-Cudny, prorektora ds. nauki Politechniki Warszawskiej prof. Tadeusza Kulika, jak też przewodniczącego Komitetu Programowego prof. Andrzeja Nowaka skierował też Związek Inżynierów Litwy pod kierunkiem dr. inż. Donaldasa Zanevičiusa, z propozycją, by następny Zjazd zorganizować w Wilnie, jak również  z tego, że mój referat znalazł się w specjalnym wydaniu z tego tak ważnego światowego forum naukowego.

Czyli, gród 9iedyminowy będzie miejscem jego przeprowadzenia.

Następnego, który zaplanowany jest za trzy lata, to chyba raczej nie, bo przyjęto postanowienie, że będzie ponownie w Warszawie. Ale życie przecież w miejscu nie stoi i dlatego wierzymy, że w przyszłości Wilno także będzie miejscem przeprowadzenia takiej imprezy.

My również w to wierzymy i niebezpodstawnie, bo dowodem tego są znaczne osiągnięcia inżynierów zrzeszonych w waszym Stowarzyszeniu, o czym Pan mówił także na zjeździe w swym referacie.

Poruszyłem temat „Polscy inżynierowie w Polsce i na Litwie” szczegółowo analizując okresy bardzo niepomyślne dla rozwoju myśli technicznej. Mówiąc o takich miałem na myśli repatriację polskiej ludności Wileńszczyzny która doprowadziła do zniszczenia polskiej inteligencji technicznej. Zresztą, nie tylko technicznej.

I dlatego szczególnie cieszy, że w ciągu tych niełatwych lat myśl naukowa się odrodziła, że dzisiaj mamy czym się szczycić.
O na to trzeba poświęcić całe szpalty gazetowe. Bo mamy w swych szeregach ludzi bardzo znanych pracujących bardzo sukcesywnie w różnych dziedzinach nauki.

Rozumiem, że to osobny temat, nie mniej zapewne wart naświetlenia. Przeskoczmy jednak  do dnia jutrzejszego. To znaczy jakie plany ma Zrzeszenie?

Jest ich wiele. A mówiąc o nich chcę podkreślić, że w roku przyszłym obchodzimy 20-lecie podpisania naszej pierwszej umowy partnerskiej z Łodzią. Datę tę chcemy uczcić zorganizowaniem w Wilnie niezwykłej wystawy „Armia Krajowa na terenie Wileńszczyzny w czasie II Wojny Światowej. Burza — Ostra Brama”, którą nam obiecało udostępnić jedyne tego rodzaju muzeum w Łodzi — Muzeum Armii Krajowej Okręgu Wileńskiego im. ppłk Jerzego Urbankiewicza. Traktuję to jako zaszczyt, że do jej przeprowadzenia upoważniono właśnie mnie.

Czy macie już konkretny termin jej przebiegu?

Planujemy, że odbędzie się w dniach 8-20 lipca i miejscem jej przeprowadzenia będzie Dom Kultury Polskiej w Wilnie. Dana wystawa, to nie jedyne nasze przedsięwzięcie, albowiem w najbliższym czasie oczekujemy przedstawicieli ze Stowarzyszenia Naukowo-Technicznego Inżynierów i Techników Rolnictwa — oddział Słupsk, którzy w myśl umowy partnerskiej podsumują z nami projekt „Rozwój partnerstwa międzynarodowego na rzecz naszego regionu”. To tylko kilka projektów z wielu.

Rozmawiała Helena Gładkowska