List otwarty ambasadora Polski na Litwie do Redaktora Naczelnego tygodnika „Veidas”

158

Szanowny Panie,

Odnosząc się do wydania tygodnika „Veidas” z dnia 14 listopada br. chciałbym wyrazić swoje głębokie oburzenie wobec niektórych twierdzeń zawartych w artykule Pana Stankerasa, pt. „Trybunał Wojskowy w Norymberdze — największa prawnicza farsa w historii”.

Jest faktem niepodlegającym sporowi, że prace Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze przebiegały w wyjątkowej sytuacji prawnej. Trybunał Norymberski musiał więc zastosować kategorie prawne, które co prawda przed II wojną światową explicite nie były sformułowane, jednak imperatyw ukarania tego rodzaju zbrodni niejako intuicyjnie zakładał każdy cywilizowany system prawa. Trybunał Norymberski, jak powszechnie wiadomo, działał w oparciu o London Charter z 8 sierpnia 1945 r.

Jest też faktem, że pomimo badania przez Trybunał sprawy dokonanego w roku 1940 mordu polskich oficerów w Katyniu, prawda o tym, iż zbrodni tej dokonała sowiecka policja polityczna (NKWD) została ujawniona dziesiątki lat później.

Warto również odnotować, że żaden ze zbrodniarzy sądzonych w Norymberdze nie został oskarżony o udział w dokonaniu eksterminacji narodu żydowskiego. Sformułowane przez Trybunał zarzuty obejmowały 4 kategorie: udział w spisku, którego celem było dokonanie zbrodni przeciwko pokojowi, dokonanie agresji zbrojnej, zbrodnie wojenne oraz zbrodnie przeciwko ludzkości. Jedynie czwarta z wymienionych kategorii nie była częścią istniejącego przed wojną porządku prawnomiędzynarodowego. Ówczesna społeczność międzynarodowa nie operowała wówczas ani terminem „Holokaust”, ani też nie mogła oprzeć się na przepisach Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, która została uchwalona przez ONZ dopiero w roku 1948.

Powyższe w najmniejszym stopniu nie podważa jednak faktu dokonania na narodzie żydowskim zbrodni ludobójstwa przez Nazistowskie Niemcy przy współudziale obywateli i/lub instytucji wywodzących się z innych państw. Zawarte w artykule stwierdzenia Pana Stankerasa, podważające fakt zagłady Żydów w czasie II wojny światowej oraz poddające w wątpliwość historyczne znaczenie procesów norymberskich, są godne najwyższego potępienia. Udział w przekazaniu wolnemu światu wiarygodnych dowodów zagłady Żydów miał również polski rząd w Londynie oraz w szczególności kurier polskiego Państwa Podziemnego i przedwojenny dyplomata Jan Karski.

Uważam za szczególnie bolesne, że twierdzenia negujące historyczność Holokaustu formułowane są w naszej części Europy, która była świadkiem tej tragedii. Odpowiedzialność za prawdę o spuściźnie historycznej, którą przekazujemy kolejnym pokoleniom, nakazuje większą roztropność w podejmowaniu dyskusji w prasie.

Wyrażając zdziwienie, że poczytny litewski tygodnik, jakim jest „Veidas”, zamieszcza na swoich łamach tego typu treści stojące w jawnej sprzeczności z faktami historycznymi, pragnę podkreślić, że kraj i społeczeństwo, które mam zaszczyt reprezentować, zawsze będzie stać na straży prawdy o zbrodniach ludobójstwa. Dowodem tego pozostaje na przykład aktywność Polski na forum Task Force for International Cooperation on Holocaust Education, Remebrance and Research, którego członkiem jest również rząd Republiki Litewskiej.


Janusz Skolimowski
Ambasador RP na Litwie