Gilotyna na szkoły polskie naostrzona — niebawem egzekucja

453
Mimo deklaratywnych chęci dialogu, władze Litwy konsekwentnie działają na rzecz lituanizowania polskiego szkolnictwa, co wywołuje ostre protesty społeczności polskiej Fot. Marian Paluszkiewicz

Zatwierdzenie przez Sejm przyjętego w tym tygodniu w Komitecie Oświaty i Nauki nowego projektu Ustawy o oświacie w perspektywie rokuje polskim szkołom na Litwie zagładę. Projekt Sejm może zatwierdzić już w przyszłym tygodniu. Czy podejmie się egzekucji?

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można twierdzić, że tak. Na to wskazywałyby wszystkie dotychczasowe działania koalicji rządzącej. Jeszcze przed miesiącem relacjonowaliśmy spotkanie przewodniczącego komitetu, posła Valentinasa Studnysa z przedstawicielami polskiej oświaty. Z ust przewodniczącego padały wtedy konstruktywne słowa „o potrzebie dialogu” i „wypracowania optymalnego wariantu”.

Słowa te straciły wagę, gdy w środę w komitecie doszło do głosowania nad zgłoszonymi przez posłów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie poprawkami w zakresie oświaty mniejszości narodowych. Poprawki miały złagodzić założenia ustawy skierowane na lituanizację oświaty mniejszości narodowych. Na posiedzeniu komitetu wszystkie zostały odrzucone.

— Wszystkie nasze poprawki zostały odrzucone. Ale co straszniejsze, ustawę dopełniono kolejnymi, które jeszcze bardziej pogarszają sytuację szkół mniejszościowych, niż to zakładał pierwotny wariant projektu. Jedno z takich uzupełnień, akurat przewodniczącego Studnysa, zakłada wprowadzenie obowiązkowego programu nauczania w języku litewskim już na poziomie przedszkola — mówi nam poseł AWPL, Jarosław Narkiewicz. Dodaje, że jest to jedna z kilku nowości w ustawie, które mocno ograniczą oświatę polską na Litwie.

Założenia przeforsowane w komitecie przez litewskich nacjonalistów zakładają, że w szkołach polskich na poziomie szkół podstawowych i średnich oraz gimnazjum zostaną wprowadzone obowiązkowe przedmioty nauczania w języku litewskim — odpowiednio 2 i 3. Ale co gorsze — zauważa poseł Narkiewicz — że kryteria wyboru przedmiotów ma ustalić Ministerstwo Oświaty, zaś szkoły, nie zważając na ich możliwości, będą musiały ślepo podporządkować się decyzji odgórnej.

Ustawę dopełniono kolejnymi poprawkami, które jeszcze bardziej pogarszają sytuację szkół mniejszościowych, niż to zakładał pierwotny wariant projektu Fot. Marian Paluszkiewicz

Komitet zatwierdził też założenie projektu, że w miejscowościach wiejskich, gdzie działają dwie szkoły — litewska i mniejszości narodowych, w przypadku, gdy szkołom nie uda się skompletować klas, ma pozostać tylko szkoła litewska. W konsekwencji poprawka ta zdziesiątkowałaby szkoły polskie na Wileńszczyźnie, które działają wobec ostrej konkurencji często nieskompletowanych szkół litewskich powołanych przez władze centralne i podlegające bezpośrednio Ministerstwu Oświaty.

Kolejnym ustawowym gwoździem do trumny polskiego szkolnictwa ma być ujednolicenie dla szkół litewskich i szkół mniejszości narodowych egzaminu z języka państwowego, którego nauczanie odbywa się na podstawie różnych programów.

Przedstawiciele mniejszości narodowych apelowali do władz, żeby ujednolicony egzamin wprowadzić dopiero dla uczniów, którzy od pierwszej klasy będą nauczani na podstawie jednolitego programu. Komitet ds. Oświaty chce jednak ujednolicić egzamin już w najbliższym czasie — nawet od 2012 roku, gdy tymczasem, tak naprawdę, nikt poważnie nawet nie zabrał się do ujednolicania programów nauczania.

Poseł Narkiewicz zapewnia, że społeczność polska nie zamierza godzić się z pogarszaniem sytuacji polskiej oświaty.

— Będziemy protestować, bo tylko to nam pozostaje. Dialog zawiódł, bo jak się okazuje, słowa drugiej strony wyraźnie mijają się z późniejszymi jej działaniami — mówi poseł Narkiewicz.

Jak już informowaliśmy wcześniej, w ubiegłym tygodniu przedstawiciele polskich organizacji wystosowali list otwarty do Prezydent i Przewodniczącej Sejmu Litwy w obronie polskiej oświaty.

„(…) apelujemy do szanownej Pani Prezydent i szanownej Pani Przewodniczącej Sejmu o obronę demokracji na Litwie, jak też o honorowanie litewskich i europejskich norm prawnych oraz niedopuszczenie do ograniczania w państwie litewskim praw obywateli mniejszości narodowych, do czego usilnie zmierzają poszczególni nieodpowiedzialni politycy o poglądach nacjonalistycznych” — czytamy w liście podpisanym przez Michała Mackiewicza, przewodniczący Związku Polaków na Litwie i posła na Sejm oraz Józefa Kwiatkowskiego, prezesa Stowarzyszenia Nauczycieli Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”.

Z kolei w poniedziałek 13 grudnia, o godzinie 13 Związek Polaków na Litwie organizuje przed Pałacem Prezydenckim manifestację w obronie polskiej oświaty.

Również protestować postanowili przedstawiciele Rad Szkolnych polskich szkół w Wilnie, którzy w tym tygodniu spotkali się na naradzie w Szkole Średniej im. Wł. Syrokomli. Rady Szkolne zamierzają wesprzeć akcję ZPL, ale też wystosować apele do władz Litwy i instytucji unijnych w obronie szkolnictwa mniejszości narodowych na Litwie i w obronie demokracji.