Polacy na Litwie obchodzili rocznicę zakończenia wojny

W uroczystościach w Zułowie udział wzięli licznie zebrani wilnianie oraz goście z Polski Fot. Marian Paluszkiewicz

W niedzielę 8 maja Związek Polaków na Litwie zorganizował obchody zakończenia II Wojny Światowej, połączone z upamiętnieniem jej bohaterów, a także obchodami Dnia Ponarskiego oraz rocznicą śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego, które przypadają 12 maja.

Obchody rozpoczęto o godzinie 13 w wileńskich Ponarach od złożenia wieńców przy memoriale, upamiętniającym Polaków, którzy w czasie okupacji niemieckiej zostali tam zamordowani przez będącą na usługach nazistów litewską formację ochotniczą „Ypatingas būrys”. Po złożeniu wieńców prezes ZPL, poseł na Sejm RL Michał Mackiewicz przypomniał zebranym, iż stoją w miejscu, zbroczonym krwią tysięcy polskich obywateli, którzy na zawsze spoczęli w tym miejscu, które można nazwać golgotą Ziemi Wileńskiej.

Girl in a jacket

Natomiast Stanisław Kargul, kierownik wydziału konsularnego ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie, zaznaczył, że trudno jest z radością patrzeć na zakończenie wojny, gdy przysłania ją ogrom ofiar. Podkreślił, że należy pamiętać o ofiarach, by takie wydarzenia, jak te z czasu wojny, nie powtórzyły się już nigdy więcej.

Ks. Jan Czerniawski wyświęcił wmurowane przy dębach stele, wyjaśniające, kogo drzewa upamiętniają Fot. Marian Paluszkiewicz

Kolejne wieńce złożyli także wilnianie oraz prezes Stowarzyszenia „Rodzina Ponarska” Maria Wieloch.

Po uhonorowaniu ofiar Zbrodni Ponarskiej, zebrani udali się do Zułowa, gdzie z inicjatywy ZPL i jego prezesa Michała Mackiewicza powstaje Aleja Pamięci Narodowej. Zakładać ją zaczęto przed rokiem — wówczas zasadzono dwa dęby, upamiętniające ofiary Zbrodni Katyńskiej, a także ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Aleja powstaje w kompozycji według planu z 1937 roku.

Uroczystości rozpoczęto odśpiewaniem „Roty” pod muzykę zagraną przez orkiestrę Szkoły Muzycznej w Podbrodziu, po czym głos zabrali dostojni goście. Przybył pochodzący z rejonu święciańskiego poseł na Sejm RL Konstantas Ramelis, który wyraził uznanie wobec pamięci i czci, jaką Polacy darzą swoich bohaterów. Następnie głos zabrała córka generała Krzyżanowskiego — Olga, przybyła z siostrzenicą Aleksandrą, która podziękowała zebranym za pamiętanie o naszej, często jakże trudnej, historii.

Edward Małecki, przyjaciel śp. prof. Andrzeja Stelmachowskiego, życzył, by Ziemia Wileńska nadal rodziła wspaniałych ludzi, a Andrzej Stelmachowski, syn Profesora, wyraził radość, że dąb jego ojca, który także działał w Armii Krajowej, będzie sąsiadował z dębem gen. Aleksandra Krzyżanowskiego.

— W ten sposób mój ojciec też stał się żołnierzem „Wilka” — powiedział.

Po tym krótkim wstępie nastąpiła ceremonia zasadzania czterech dębów piramidalnych w Alei Pamięci Narodowej, upamiętniających kolejno:

— beatyfikację Papieża Polaka Jana Pawła II,

— prof. Andrzeja Stelmachowskiego, Marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej I Kadencji, założyciela i wieloletniego prezesa Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”,

— Aleksandra „Wilka” Krzyżanowskiego, dowódcy wileńskiego okręgu Armii Krajowej,

— ofiary Zbrodni Ponarskiej.

W sadzeniu dębu upamiętniającego Jana Pawła II prezesowi ZPL Michałowi Mackiewiczowi asystowała młodzież harcerska Fot. Marian Paluszkiewicz

Sadzenie kolejnych dębów przeplatane było przybliżaniem historii upamiętnianych nimi osób i wydarzeń przez sekretarza Związku Polaków na Litwie Edwarda Trusewicza, oraz wierszami i piosenkami w wykonaniu Studia Teatralnego w Wilnie oraz zespołu „Wilenka”. Następnie ksiądz proboszcz parafii św. Michała w Podbrodziu Jan Czerniawski poświęcił stele z opisami, wmurowane przy każdym dębie. Uroczystości zakończyło uroczyste złożenie wieńców przed stelami oraz przed tablicą Józefa Piłsudskiego, która przed kilku laty z inicjatywy ZPL została umieszczona obok dębu zasadzonego 10 października 1937 roku przez prezydenta RP Ignacego Mościckiego i marszałkową Aleksandrę Piłsudską w miejscu urodzin pierwszego marszałka odrodzonej Polski.

Po zakończeniu uroczystości liczni zebrani (w sumie kilkaset osób) mogli poczęstować się grochówką lub kaszą gryczaną.