„Stopniowa zmienność” Czesława Połońskiego

Czesław Połoński podczas otwarcia wernisażu Fot. Włodzimierz Gulewicz

W Wilnie, w hotelu Europa City, czynna jest wystawa autorska znanego wileńskiego akwarelisty, malarza i restauratora Czesława Połońskiego. Akwarele i obrazy zostały stworzone w tym roku.

W roku 1964 autor ukończył wileńską szkołę średnią nr 11 (dziś Wileńskie Gimnazjum im. Adama Mickiewicza). W tym samym czasie zakończył dziecięcą szkołę plastyczną.

W latach 1963-1973 studiował w Szawelskim Uniwersytecie Pedagogicznym, gdzie zdobył specjalność pedagoga-malarza. Po powrocie do Wilna w ciągu pewnego czasu pracował jako pedagog. Obecnie jest restauratorem malarstwa ściennego.

Dokładna ręka, odpowiedzialność a jednocześnie delikatność jakże się przyczyniły, gdy restaurował gmachy w kościele i klasztorze w Pożajściu (niedaleko Kowna) oraz inne gmachy architektoniczne.

Obecny pokaz, który ma miejsce w holu wyżej wymienionego hotelu, nosi zagadkowy tytuł „Stopniowa zmienność”.

Jedna z jego prac - pejzaż wiejski Fot. Włodzimierz Gulewicz

Przed laty pod jedną z prac Połońskiego pisałem: (…) Twórczość Cz. Połońskiego, narodziła się w końcu XX wieku, kiedy to panowała różnorodność stylów. Wlała się do naszej sztuki impresjonizmu i drugich nurtów, zderzając się z postmodernizmem. W malarstwie autora dominuje sztuka realistyczna z wyraźnymi charakterem ekspresjonizmu: prace charakteryzują bardzo wyraźne linie, śmiałe ruchy pędzla. Czesław Połoński utrzymał prawidła istotne dla gatunku klasyki, która jest szczególnie aktualna teraz, kiedy brakuje nam  prac portretowych, kompozycji figuralnych, natur martwych, utworów o tematyce historycznej (…).

Nieprzypadkowo przytaczam tę wypowiedź, bo daje nam obraz, jak twórczość malarza zmieniła się ostatnio.

Obecna wystawa nosi tytuł „Stopniowa zmienność”. I właśnie tytuł też intryguje zobaczyć, co się zmieniło w twórczości malarza.

W dziedzinie pejzażu dominują widoki wsi i miasta.

Jak i w latach poprzednich w malarstwie dominuje styl realistycznego-ekspresjonizmu. Patrząc na akwarele, jakie powstały ostatnio, ukazujące motywy przyrody, daje się zauważyć kolorystykę tych utworów, którym pomaga jasne przeświecające się na mokrym płótnie pociągnięcie farb. Takim sposobem akwarele Połońskiego mają odcień muzyczno-romantyczny. Do takich akwarel zaliczyć należy „Dojrzewa”, „Podwórze”. Zarówno w pejzażach akwarelowych, jak też w kompozycjach figuralnych Czesław Połoński zaskakuje oryginalnymi wprost nieoczekiwanymi odkryciami. Przypomnijmy jego pejzaż wiejski „Z koniem i na wozie” albo „Moje wnuczki Laura i Emilia”. Nic sztucznego czy wydumanego nie znajdziemy. Widok podwórza, na którym one się  bawią, jest bezpośredni, kompozycja i koloryt całego obrazu bardzo zwarty i to stwarza optymistyczną całość. Niespodzianki kompozycyjne spotykamy także w poprzednich utworach. Przypomnijmy przepiękny portret „Goląc brodę”.

W poprzednich pracach był nieokiełznany sztrych pędzla, statyczność linii. W eksponowanych obecnie jest nieco przytłumiona potrzeba linii. Chcę wyróżnić jeden dojrzały koloryt — to współbrzmienie kolorów niebiesko-zielonego, który jak nić przewija się przez wszystkie akwarele, a także obrazy olejne. Ta zmiana w akwareli, tak też malarstwie Czesława Połońskiego  jest bardzo pozytywnym krokiem w jego twórczości.

Raimundas Alekna
historyk sztuki