Nazwiska — nie, nazwy firm — jak najbardziej

Europejska Fundacja Praw Człowieka złożyła 5 wniosków do Państwowej Inspekcji Językowej z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego nazwy firm (zarówno litewskich, jak i nielitewskich), tablice rejestracyjne samochodów, napisy turystyczne oraz banderole na towarach akcyzowych (jak papierosy i alkohol) mogą zawierać litery, których nie ma w alfabecie litewskim.

Motywując koniecznością ochrony języka państwowego, Fundacja prosiła też zmienić zaistniałą sytuację. Akcja ta miała na celu sprawdzenie, czy Państwowa Inspekcja Językowa ośmieli się przyznać, iż używanie nielitewskich liter nie czyni zagrożenia dla języka państwowego. Należy przypomnieć, że Sąd Konstytucyjny Republiki Litewskiej (SKRP) w orzeczeniu z dnia 21 października 1999 r. zauważył, że „gdyby normy prawa ustanawiały, że imiona i nazwiska tych obywateli byłyby w paszporcie obywatela Republiki Litewskiej zapisywane za pomocą czcionki innej niż litewska, oznaczałoby to nie tylko negację konstytucyjnej zasady języka państwowego, ale i naruszenie działalności urzędów państwowych i samorządowych, innych przedsiębiorstw, urzędów i organizacji”.

Tym samym używanie liter nielitewskich, np. nazwa firmy, na tablicy rejestracyjnej lub na banderoli, też powinna „negować konstytucyjną zasadę języka państwowego oraz naruszać działalność urzędów państwowych i samorządowych, innych przedsiębiorstw, urzędów i organizacji”. Szczególnie że urzędnicy częściej mają do czynienia z firmami niż obywatelami i niejeden sędzia Sądu Konstytucyjnego Republiki Litewskiej posiada konto w banku, który ma w sobie literę „w”.
Warto zaznaczyć, iż używanie nieistniejących w języku litewskim liter, zostało umożliwione rozporządzeniem samej Inspekcji Językowej. Ustawa o Języku Państwowym lakonicznie nakazała jej uregulować zakres używania liter. W związku z tym, Fundacja zarzuciła, iż poprzez wyrażenie zgody na używanie liter nielitewskich, Inspekcja przekroczyła granice swojej kompetencji.

W odpowiedzi na pismo w sprawie banderoli na towarach akcyzowych Inspekcja napisała, że sama Służba Technologicznej Ochrony Dokumentów Państwowych potwierdza, iż będące w obiegu serie formularzy dokumentów bezpiecznych są oznaczane literami alfabetu litewskiego, a „Fundacja nie podała żadnego przykładu, przedstawiającego naruszenie tej normy”. Warto jednak zauważyć, że przykłady są, Inspekcja po prostu odpowiednio nie zbadała istniejącej sytuacji (zdjęcie banderoli z „w” — poniżej). W odpowiedzi na pismo w sprawie nazw firm nielitewskich, Inspekcja zacytowała normę, na podstawie której nazwy oryginalne osób prawnych na język litewski nie są tłumaczone. Jednakże nasza uwaga, że norma ta, pozwalająca nie tłumaczyć nazw, automatycznie nie oznacza, iż te nazwy mogą zawierać nieistniejące w alfabecie litewskim litery, została zignorowana.

Odpowiadając natomiast na pismo Fundacji w sprawie numerów rejestracyjnych samochodów, Inspekcja zaznaczyła, iż kombinacje cyfr i liter na tablicach rejestracyjnych samochodów nie są słowami, dlatego nie należą do sfery ochrony języka państwowego, z czego wynika, iż wymienione numery rejestracyjne mogą zawierać byle jakie znaki z alfabetu łacińskiego lub tzw. angielskiej kursywy (czcionki maszynopisu).

Taka interpretacja prawa przez Państwową Inspekcję Językową zdaniem Europejskiej  Fundacji Praw Człowieka jest błędna i dlatego zamierzamy zaskarżyć to do sądu.
Zwracamy się z prośbą o przesyłanie zdjęć banderoli na papierosach, alkoholu, tablic rejestracyjnych, nazw firm, w których używa się liter nielitewskich. Za pomoc z góry dziękujemy. O dalszych wydarzeniach poinformujemy.

Inf. EFHR