Przedsiębiorcy z „Korony” w wileńskiej filii UwB

Między przedsiębiorcami, a przedstawicielami uczelni wywiązała się dyskusja<br/>Fot. Marian Paluszkiewicz
Między przedsiębiorcami, a przedstawicielami uczelni wywiązała się dyskusja
Fot. Marian Paluszkiewicz

Członkowie Forum Przedsiębiorczości Polskiej „Korona” w poniedziałek, 19 listopada na spotkaniu z kierownictwem wileńskiej filii Uniwersytetu w Białymstoku omówili przyszłą współpracę.

Uniwersytet reprezentował dziekan Wydziału Ekonomiczno-Informatycznego, prof. dr hab. Jarosław Wołkonowski oraz prodziekan, dr Alina Grynia.

Na początku naukowcy zaprezentowali przedsiębiorcom skupionym w „Koronie” podstawy prawne, w ramach których działa wileńska filia UwB, a także ogólne statystyki dotyczące poziomu wykształcenia mniejszości polskiej na Litwie w stosunku do ogółu ludności Litwy.

 

Rolę, jaką ma do odegrania w tej dziedzinie wileńska filia Uniwersytetu, według przedstawicieli uczelni i przedsiębiorców z „Korony” trudno przecenić.

Chociaż Uniwersytet posiada wszelkie niezbędne zezwolenia, a jego dyplomy są uznawane przez władze państwowe, to początki funkcjonowania uczelni w Wilnie były niełatwe. Zwracał na to uwagę prezes „Korony” Zygmunt Klonowski, który przypomniał, że problemy Uniwersytetu rozwiązano wówczas dopiero na najwyższym szczeblu politycznym.

Warto jednak odnotować, że według przywoływanych statystyk urzędowych z 2001 roku częstotliwość występowania wyższego wykształcenia wśród Polaków na Litwie (63 osoby na 1 000) jest dwukrotnie niższa niż średnia krajowa (126 osób na 1 000), zaś trend ten najprawdopodobniej nie zmienił się ostatnio w sposób znaczący.

Między przedsiębiorcami, a przedstawicielami uczelni wywiązała się wówczas dyskusja na temat przyczyn tego zjawiska.

Profesor Wołkonowski replikował, że mimo trudności związanych z początkowym okresem funkcjonowania wileńskiej filii, jej absolwenci z powodzeniem znajdują pracę — zdarza się również, że sami prowadzą działalność gospodarczą w rozmaitych branżach. Część z nich natomiast kontynuuje studia II stopnia w Polsce.

Prodziekan Grynia zwróciła uwagę, że w rankingach obejmujących uczelnie z całego świata filia Uniwersytetu w Białymstoku zajmuje 4. miejsce wśród wszystkich wyższych szkół z całej Litwy. Jak powiedziała przy tworzeniu rankingów bierze się pod uwagę również współpracę z biznesem i otoczeniem gospodarczym. Wszyscy byli zgodni co do tego, że jest to dobry zwiastun na przyszłość i podstawa do bliższej współpracy.

Padały różne propozycje konkretnych rozwiązań, które tchnęłyby w studentów uczelni ducha przedsiębiorczości, bo — jak mówiła prodziekan Grynia — wiedza teoretyczna nigdy nie zastąpi rzetelnej praktyki.

Natomiast przedsiębiorcy z „Korony” wyrazili gotowość do przyjmowania studentów na praktyki i umożliwiania im w ten sposób rozwoju.

Pomysłem, który spodobał się wszystkim uczestnikom spotkania, była koncepcja prowadzenia na Uniwersytecie otwartych wykładów przez przedsiębiorców. Spotkało się to z uznaniem, szczególnie ze strony dr Gryni, która podsumowała, że tylko ta współpraca jest dobra, która przynosi obopólną korzyść.

Innymi godnymi uwagi ideami, które padły podczas dyskusji, było m. in. zlecanie studentom badań rynku w ramach przygotowywania prac dyplomowych, wprowadzenie w przyszłości inkubatorów przedsiębiorczości.

Na sam koniec zapowiedziano stworzenie sygnowanego przez przedstawicieli środowiska biznesowego i uniwersyteckiego dokumentu, który wyznaczałby kierunki współpracy.

Spotkanie było swoistą odpowiedzią na nowe trendy powstające w gospodarce i szkolnictwie wyższym. Sprzężenie, jakie współcześnie między nimi zachodzi, wymaga współpracy przedstawicieli tych dwóch dziedzin.

Spotkanie było swoistą odpowiedzią na nowe trendy powstające w gospodarce i szkolnictwie wyższym <br/>Fot. Marian Paluszkiewicz
Spotkanie było swoistą odpowiedzią na nowe trendy powstające w gospodarce i szkolnictwie wyższym
Fot. Marian Paluszkiewicz

Natomiast powstające się tendencje wykazują, że kierunek obrany przez szkolnictwo wyższe musi odpowiadać potrzebom rynku pracy. Efekty deklarowanej współpracy być może będą — jak wspominano na spotkaniu — obopólne i z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych.

Marcin Skalski