Przed Litwą pół roku wytężonej pracy na rzecz całej Unii

131

Po raz pierwszy od przystąpienia w 2004 roku do Unii Europejskiej, nasz kraj obejmuje w niej przewodnictwo. Litewska prezydencja będzie się odbywała pod hasłem „Wiarygodna, rozwijająca się i otwarta Europa”, a jej priorytetami będą bezpieczeństwo energetyczne, Partnerstwo Wschodnie oraz wzmocnienie unijnych granic.

Na każdym z tych tematów Litwa, rzec można, zna się najlepiej, bo od wielu lat stara się o uniezależnienie swojej gospodarki niemalże w 100-proc. uzależnionej od dostaw surowców z Rosji.
Również od lat Litwa, razem ze Szwecją i Polską, jest niekwestionowanym ekspertem integracji krajów Europy Wschodniej i Unii Europejskiej.
Oficjalne Wilno oczekuje więc, że to za litewskiej prezydencji, jesienią tego roku podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie zostanie podpisana umowa stowarzyszeniowa z Ukrainą. Nasz kraj ma też jeden z najdłuższych odcinków granicy unijnej z tzw. krajami trzecimi. Bezpieczeństwo tej granicy jest niezbędne zarówno w wymiarze politycznym, jak też gospodarczym, zwłaszcza w kontekście nasilającej się kontrabandy towarów akcyzowych, narkotyków, ale też nielegalnych emigrantów oraz wobec narastającego procederu handlu ludźmi.

Nieoficjalnie litewskie władze obawiały się, że w spadku po irlandzkiej prezydencji Litwie dostanie się też sprawa unijnego budżetu na perspektywę finansową do 2020 roku. Jednak, gdy niedawno liderzy krajów unijnych doszli do porozumienia w tej sprawie, w Wilnie odetchnięto z ulgą. Nasz kraj będzie więc musiał jedynie sfinalizować sprawy techniczne rozdysponowania środków budżetowych, co też nie jest sprawą łatwą, bo wymaga przyjęcia ponad 70 aktów prawnych. Należy też dopilnować, żeby Parlament Europejski zatwierdził postanowienie głów państw unijnych ws. budżetu.

Litwa zobowiązała się, że będzie przewodniczyć pracom UE jako „bezstronny pośrednik” i zapewnia, że przyszłe decyzje będą służyć wspieraniu Europy w wychodzeniu z obecnego kryzysu gospodarczego. I na ten temat kraj nasz ma ogromne doświadczenie poparte zresztą nie mniej ogromnymi wyrzeczeniami całego społeczeństwa. Po głębokiej recesji gospodarczej w 2009 r., kiedy PKB spadło o prawie 15 proc., już w 2010 r. nastąpiła poprawa sytuacji, a zgodnie z gospodarczymi prognozami, w 2013 r., Litwa będzie wśród najlepiej funkcjonujących gospodarek UE. Oczekuje się więc, że nasze doświadczenie w walce z kryzysem będzie szczególnie pomocne podczas przewodnictwa wszystkim 28. krajom unijnym.
Sprawność litewskiej prezydencji mają też zapewnić przygotowania, które nasz kraj prowadzi od dłuższego czasu, sięgając też do doświadczeń krajów już mających doświadczenie, czy też, tych, które jak Litwa, przewodziły Unii po raz pierwszy. Litewski rząd ściśle współpracował z rządem Irlandii, która przewodniczyła pracom UE w pierwszej połowie 2013 r.

W ciągu najbliższego półrocza w Brukseli, Luksemburgu odbędzie się ponad 1 500 posiedzeń różnego szczebla. Tymczasem w Wilnie zostanie zorganizowanych ponad 200 imprez, z czego ponad 20 będą to spotkania na najwyższym szczeblu. Odbędzie się też 160 spotkań eksperckich, 12 parlamentarnych i około 70 spotkań grup roboczych.
Najważniejszym wydarzeniem na pewno będzie szczyt Partnerstwa Wschodniego zaplanowany na 28 listopada w Wilnie.
Według litewskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, merytoryczne wsparcie w zakresie przygotowań do prezydencji unijnej udzieliły Słowenia, Czechy, Cypr i Irlandia, które prezydencję mają już za sobą. Również Polska tradycyjnie wyciągnęła Litwie swoją pomocną dłoń. Podczas przygotowań zorganizowano dziesiątki polsko-litewskich spotkań dwustronnych na szczeblu eksperckim i ministerialnym, jak też na najwyższym szczeblu. Warto też przypomnieć, że w marcu tego roku w Wilnie gościł były polski minister ds. europejskich i pełnomocnik ds. polskiej prezydencji Mikołaj Dowgielewicz, a w maju — wiceminister spraw zagranicznych Piotr Serafin, odpowiadający za sprawy europejskie. Rozmawiano o szczegółach politycznego zarządzania prezydencją; o tym, jak ma wyglądać koordynacja w rządzie, o współpracy z Parlamentem Europejskim, współpracy z mediami, ale też o kwestiach logistycznych i bezpieczeństwa.

Polski resort spraw zagranicznych pomógł litewskim kolegom w przeszkoleniu ekipy 1 500 urzędników, która ma zapewnić sprawne litewskie przewodnictwo. Opierając się m. in. na polskich doświadczeniach, postanowiono, że wszystkie wydarzenia wyższego szczebla związane z przewodnictwem będą odbywały się w Wilnie tylko w trzech budynkach: w salach Narodowej Galerii Sztuki, w Centrum Wystawowo-Konferencyjnym „Litexpo”, a także w Pałacu Wielkich Książąt Litewskich. Polacy konsultowali też litewskich kolegów w kwestii wykorzystania Pałacu Wielkich Książąt Litewskich. Na wzór Zamku Królewskiego w Warszawie, w wileńskim pałacu nie będą odbywały się posiedzenia robocze; sale pałacu zostaną wykorzystane na przyjęcia i imprezy towarzyszące przewodnictwu.

Litewska prezydencja rozpoczęła się również innym wymownym wydarzeniem — 1 lipca Unia Europejska powiększyła się o kolejne państwo. W tym dniu Chorwacja została 28. krajem członkowskim UE.
Tymczasem w Wilnie, 1 lipca, odbyła się uroczysta ceremonia podniesienia flag — litewskiej i historycznej oraz unijnej. Udział w niej wzięli członkowie rządu oraz dyplomaci krajów unijnych.
— Dzisiaj mamy wieki dzień. Dzień, w którym zaszczyt i odpowiedzialność są nieodłączne — mówił podczas uroczystej ceremonii premier Algirdas Butkevičius.

Na roboczo litewska prezydencja rozpocznie się już 5 lipca, kiedy w Wilnie spotkają się komisarze unijni. Będzie to pierwsze takie wydarzenie, gdyż nigdy wcześniej wysocy urzędnicy unijni nie byli w naszym kraju.
Na informacyjne potrzeby litewskiej prezydencji został utworzony portal EU2013.lt, gdzie na bieżąco są zamieszczane wszystkie informacje związane z przebiegiem przewodnictwa Litwy w Unii. Cała informacja jest podawana w czterech językach — po litewsku, angielsku, francusku i niemiecku.
Litewska prezydencja kończy się 31 grudnia 2013 roku. Po nas będzie przewodziła Grecja.