O kibolskich koalicjach

Czytaj również...

W czwartek, 1 sierpnia, piłkarze wileńskiego Žalgirisu podejmują poznańskiego Lecha. Czy jednak najważniejszy będzie wynik sportowej rywalizacji? Bo ciągle żywe są wspomnienia z rywalizacji Legii i Vėtry, z roku 2007. Mecz był wówczas przerwany z racji na skandaliczne zachowanie fanów Legii.

Kibice Lecha Poznań są nie mniej znani ze swojej porywczości. Może być ona wzmocniona, tym bardziej, że menedżerowie Žalgirisu wprowadzili ograniczenia w sprzedaży biletów dla poznaniaków. Może jednak uda się cały mecz przejść spokojnie. Jednym z warunków do tego jest… wzajemne zakolegowanie kibiców Lecha z sympatykami Žalgirisu. To by było na podobieństwo funkcjonujących w Polsce koalicji kibicowskich. W polskiej ekstraklasie funkcjonują trzy obozy kibicowskie. Ich nieformalnymi przywódcami są fani Legii Warszawa, Lecha Poznań i Wisły Kraków. W koalicji z Legią są jeszcze fani Pogoni Szczecin.

Zawsze więc mecze Pogoni Szczecin z Legią, to spotkania przyjaźni. Niezależnie od tego, o jaką stawkę te dwie drużyny grają ze sobą, to na trybunach jest sielanka. Podobnie na meczach Wisły Kraków ze Śląskiem Wrocław lub Lechii Gdańsk, czy Lecha i Cracovii. Jak się okazuje, nawet największa stawka takich spotkań nie grozi wybuchem walk pomiędzy kibicami. Ot, choćby spotkanie sprzed dwóch lat, gdy mecz Śląska z Wisłą w Krakowie decydował o mistrzostwie Polski. Nikt też nie miał w Poznaniu pretensji, gdy w jednym z poprzednich sezonów Cracovia, na spotkaniu w Poznaniu, pozbawiając gospodarzy punktów, zepchnęła ich na drugie miejsce w tabeli. Kibice tych dwóch ekip nadal się kochali i końca tej miłości nie widać.

Zawierane są także nowe sojusze, nawet międzynarodowe. Tym sposobem fani Lecha zaprzyjaźnieni są z kibicami Spartaka Moskwa. Tenże sam Spartak jest wrogiem absolutnym kibiców Legii. Najnowszym sojuszem kibiców Lecha jest Honka Espoo z Finlandii. Fani Lecha starli się podczas pobytu w Helsinkach z fińską policją. Władze klubu Honka odmówiły jednak zgłoszenia sprawy do UEFA, twierdząc, że zamieszki były typową policyjną prowokacją.

Ta sielanka kibicowska kończy się jednak, gdy grają między sobą kluby zwaśnione. Ten element został nawet wykorzystany w jednej z reklam telewizyjnych: kibic Legii, ubrany w barwy swojej drużyny, z przestrachem stwierdza, że obudził się na dworcu Kraków Główny i na peronie już czekają na niego kibole w obowiązkowych szalikach Wisły. Te walki kibiców (raczej kiboli, wręcz chuliganów) kończą się (bywa) i tragicznie. Ostatnio w Krakowie zasztyletowano jednego z sympatyków Cracovii. Podejrzani są zwolennicy konkurencyjnej i wrogiej zarazem Wisły.
Jak będzie więc podczas meczu w Wilnie. A może jednak fani Žalgirisu jeszcze przed rozpoczęciem gry dogadają się z poznaniakami. Oby!

Zenon Gdański

Afisze

Więcej od autora

Sygnatariusz Aktu Niepodległości skrytykował nacjonalizm, ale też broni niepodległej Litwy

Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy w rozmowie odpowiada na pytanie, czy po latach uważa swój podpis pod aktem 11 marca 1990 r. za błąd. Pytanie jest zasadne, gdyż były redaktor „Kuriera Wileńskiego” krytykuje litewski nacjonalizm i problemy w państwie.

Przyjęto strategię „Kuriera Wileńskiego”. Rada Redaktorów potwierdziła kierunek

Strategia stanowi dokument, w którym wyłożone zostały cele nadrzędne i długofalowe, w klasycznym rozumieniu strategii, odróżniając od taktyk i operacji. Jest to pierwsze całościowe ujęcie strategicznych celów „Kuriera Wileńskiego”....

Muzyczne Pożegnanie Lata 2026 przy DKP w Wilnie [GALERIA]

Żywioł sceny i radość gości uwiecznił nasz fotoreporter, Marian Paluszkiewicz.