Litewska prezydencja w cieniu dyskryminacji

15_styczen_front
Dalia Grybauskaitė odrzuciła zarzuty Waldemara Tomaszewskiego twierdząc, że żadna międzynarodowa instytucja nie zarejestrowała naruszeń praw mniejszości narodowych Fotomontaż Marian Paluszkiewicz

We wtorek, 14 stycznia, Parlament Europejski w Strasburgu podsumował litewską prezydencję Rady UE. W debacie uczestniczyła prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė oraz przewodniczący Komisji UE Jose Barroso.

Prezydent Litwy do najważniejszych osiągnięć Litwy w ramach przewodnictwa w Radzie UE zaliczyła wynegocjowanie z Parlamentem Europejskim wieloletniego unijnego budżetu na lata 2014-2020, czyli tzw. wieloletnich ram finansowych Unii Europejskiej, postępy przy tworzeniu unii bankowej w Unii Europejskiej i szczyt Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, który odbył się w dniach 28-29 listopada 2013 roku.

„Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej jest każdorazowo dla sprawującego ją państwa dużym wyzwaniem, zarówno w wymiarze politycznym, jak i organizacyjnym. Z satysfakcją i zadowoleniem przemawiając w imieniu frakcji EKR chcę podkreślić, że litewska prezydencja była na poziomie i udana” — podczas debaty w imieniu Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów powiedział Waldemar Tomaszewski, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Akcja Wyborcza Polaków na Litwie jest litewską partią regionalną reprezentującą Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie. Akcja Wyborcza Polaków na Litwie wchodzi w skład koalicji rządowej na Litwie.
„Wśród priorytetów litewskiej prezydencji wymienia się bezpieczeństwo energetyczne, Partnerstwo Wschodnie, wzmocnienie zewnętrznych granic Unii Europejskiej, a także aktywizację współpracy państw regionu Morza Bałtyckiego. Litwa postawiła sobie ambitny cel zapewnienia spójności procesu decyzyjnego, dlatego w agendzie UE zaplanowanych zostało ponad 500 zagadnień legislacyjnych”.

Waldemar Tomaszewski nawiązał również do szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, podczas którego Ukraina wycofała się z podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. „Niepodpisanie przez Ukrainę umowy stowarzyszeniowej z UE w listopadzie 2013 roku, podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, nie nazywałbym, jak wielu komentatorów, porażką litewskiej prezydencji, lecz oczywistą konsekwencją gry prowadzonej przez władze w Kijowie, której wyniki były do przewidzenia długo przed szczytem” — podczas debaty mówił Waldemar Tomaszewski.

Waldemar Tomaszewski skorzystał z tej okazji do obrony praw Polaków na Litwie w nawiązaniu do ostatnich wydarzeń na Litwie, kiedy to w przeddzień świąt Bożego Narodzenia, na wniosek pełnomocnika litewskiego rządu, Wileński Sąd Okręgowy, pod naciskiem publicznych wypowiedzi polityków, nałożył drakońską karę w wysokości około 13 tys. euro na dyrektora administracji samorządu rejonu solecznickiego Bolesława Daszkiewicza za używanie dwujęzycznych tablic informacyjnych z nazwami ulic w języku państwowym litewskim oraz języku polskim, znajdujących się na prywatnych posesjach. Pominięto fakt, że rejon ten w 80 procentach zamieszkują Polacy. „Niestety, ale ostatnie skandaliczne wydarzenia na Litwie, wymierzone w mniejszości narodowe, zostawiły złe wrażenie i stały się przysłowiową łyżką dziegciu w beczce miodu litewskiej prezydencji” — powiedział Waldemar Tomaszewski. „Popierana przez najwyższe władze walka z językiem mniejszości narodowej — to przejaw skrajnego nacjonalizmu, którego nie powinno być w Unii Europejskiej” — zaznaczył.

W lipcu ubiegłego roku Parlament Europejski w specjalnej rezolucji, dotyczącej różnorodności językowej, wezwał państwa członkowskie, które tego nie uczyniły, do podpisania i ratyfikowania Europejskiej Karty Języków Regionalnych i Mniejszościowych. Wezwał również do potępienia wszelkich praktyk, które poprzez dyskryminację językową lub poprzez narzuconą bądź ukrytą asymilację zwracają się przeciwko językowi i tożsamości innych wspólnot.

„Apeluję do Rady i Komisji o pilną realizację tej rezolucji oraz o interwencję w celu zaprzestania dyskryminacji, represji i prześladowania mniejszości narodowych na terenie Unii” — powiedział Waldemar Tomaszewski.

Z kolei Dalia Grybauskaitė odrzuciła zarzuty prezesa AWPL twierdząc, że żadna międzynarodowa instytucja nie zarejestrowała żadnych naruszeń praw mniejszości narodowych.

Inf. L24 i BNS