Więcej

    Greckie rozwiązanie i co dalej?

    Czytaj również...

    graikija 17
    Alexis Cipras apelował do kolegów o poparcie reform Fot. EPA-ELTA

    W nocy ze środy na czwartek grecki parlament uchwalił większością głosów ustawę o reformach oszczędnościowych, jakie grecki rząd zobowiązuje się przeprowadzić w zamian za pomoc unijną.

    Głosowanie odbywało się w warunkach oblężenia przez protestujących Greków. Najbardziej agresywni z nich stoczyli przed parlamentem prawdziwą wojnę z tamtejszą policją.
    W opinii protestujących, grecki rząd ich oszukał, bo jeszcze 5 lipca namawiał, żeby głosowali przeciwko narzucanym warunkom pomocy, a teraz sami przyjmują jeszcze bardziej drastyczne warunki, również narzucone Grecji przez Euroland. Dlatego wielu członków rządzącej partii Syriza głosowało przeciwko ustawie, aczkolwiek sam premier i szef partii Alexis Cipras apelował do kolegów o poparcie reform.
    Greckie głosowanie otwiera drogę rządom i parlamentom krajów Eurolandu do rozpoczęcia u siebie procesu legislacyjnego uzgodnień pomocowych dla Grecji.
    We czwartek na posiedzeniu litewskiego rządu już zapadła decyzja o udzieleniu mandatu Komisji Europejskiej i Centralnemu Bankowi Europy — którzy razem z Międzynarodowym Funduszem Walutowym mają wypracować warunki i zakres pomocy finansowej dla greckiej gospodarki.
    Podczas posiedzenia rządu minister finansów apelował do gabinetu, żeby poparł mandat negocjacyjny.
    „Chcę podkreślić, że udzielenie pomocy dla Grecji z Europejskiego Funduszu Stabilizacyjnego nasz kraj dodatkowo nie będzie kosztować, dlatego apeluję do polityków, żeby nie spekulowali na ten temat” — powiedział szef resortu finansów Rimantas Šadžius, który w zastępstwie premiera przewodniczył naradzie gabinetu ministrów.
    Premier Algirdas Butkevičius jest obecnie na urlopie i nie zechciał przerywać odpoczynku, żeby poprowadzić nadzwyczajne posiedzenie rządu.
    Tymczasem litewscy politycy nie zamierzają posłuchać apelu ministra finansów i szykują kontrę przeciwko decyzji ws. pomocy dla Grecji.
    Szef koalicyjnej Partii Pracy, europoseł Valentinas Mazuronis ostro skrytykował porozumienie z Grekami i zapowiedział, że jego partia nie poprze w Sejmie uzgodnień pomocowych.
    Przeciwko uzgodnień z Brukseli są również sami Grecy i nie tylko uczestnicy nocnych protestów.
    Premier Cipras oświadczył, że choć popiera narzucone Grekom reformy, jednak uważa je za niesprawiedliwe.
    Jeszcze przed głosowaniem, protestując przeciwko układowi z Brukselą, do dymisji podał się wiceminister finansów Nadja Walawani.
    Przeciwnicy ustawy w parlamencie argumentowali, że Grecję nie stać na kolejne cięcia oszczędnościowe po 6 latach recesji, która doprowadziła do znacznego wzrostu ubóstwa i bezrobocia oraz zlikwidowała prawie 25 proc. gospodarki kraju.
    Ustawę wprowadzającą m. in. znaczne podwyżki podatków, drastyczne cięcia wydatków i reformę systemu emerytalnego uchwalono dzięki poparciu trzech proeuropejskich partii opozycyjnych. W ten sposób otwarto drogę do rozpoczęcia rozmów z kredytodawcami o trzecim programie pomocowym dla Grecji na łączą sumę ok. 86 mld euro.
    Uchwalenie ustawy oszczędnościowej poprzedziły starcia przeciwników dalszego zaciskania pasa z policją na ateńskim placu Syntagma przed gmachem parlamentu. Według policji, demonstrowało ok. 12,5 tys. ludzi. Policjantów obrzucono koktajlami Mołotowa. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego.
    Pakiet ustaw poparło 229 deputowanych z greckich parlamentarzystów.
    Wśród głosujących przeciwko reformom lub wstrzymujących się od głosu, było 38 członków rządzącej lewicowej partii Syriza.
    Pakiet posunięć oszczędnościowych uchwalono po ponad 2 tygodniach od wprowadzenia kontroli przepływu kapitałów.
    Greckie banki, którym grozi utrata płynności finansowej oraz giełda są zamknięte od 29 czerwca, a wypłaty z bankomatów ograniczono do 60 euro dziennie.
    Państwowa kasa jest praktycznie pusta, a już w najbliższy poniedziałek Grecja powinna zwrócić 4,2 mld euro Europejskiemu Bankowi Centralnemu.
    Grecja zalega też ze spłatami zadłużenia wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego na ponad 2 mld euro.
    Ocenia się, że negocjacje na temat nowego programu pomocowego mogą potrwać ok. 4 tygodni. Dlatego — jak podkreślają analitycy — ministrowie finansów eurogrupy będą musieli znaleźć jakiś sposób, aby dostarczyć Atenom jakąś pomoc znacznie wcześniej.
    Jedną z możliwości jest propozycja Komisji Europejskiej udzielenia Grecji doraźnej pożyczki w wysokości 7 mld euro z Europejskiego Mechanizmu Stabilizacji Finansowej (EFSM) dostępnego dla wszystkich 28 państw członkowskich UE. Propozycji tej jednak sprzeciwia się Wielka Brytania.

    Stanisław Tarasiewicz

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    220. rocznica III rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów

    Dokładnie 220 lat temu z mapy Europy, w jej samym centrum, zniknął unikalny organizm państwowy, który na parę lat przed jego unicestwieniem zdążył jeszcze wydać na świat pierwszą na kontynencie konstytucję. Na jej podstawie miało powstać współczesne, demokratyczne na...

    Kto zepsuł, a kto naprawi?

    Przysłowie ludowe mówi, że „gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. I tak zazwyczaj w życiu bywa. W polityce też. Po zakończeniu maratonu wyborczego w Polsce nasz minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius wybiera się do Warszawy. Będzie szukał kontaktów z...

    Oskubać siebie

    Będący już na finiszu przetarg na bojowe maszyny piechoty został raptem przesunięty, bo Ministerstwo Ochrony Kraju tłumaczy, że otrzymało nowe oferty bardzo atrakcyjne cenowo i merytorycznie. Do przetargu dołączyli Amerykanie i Polacy. Okazało się, co prawda, że ani jedni,...

    Odżywa widmo atomowej elektrowni

    Niektórzy politycy z ugrupowań rządzących, ale też część z partii opozycyjnych, odgrzewają ideę budowy nowej elektrowni atomowej. Jej projekt, uzgodniony wcześniej z tzw. inwestorem strategicznych — koncernem Hitachi — został zamrożony po referendum 2012 roku. Prawie 65 proc. uczestniczących w...