Podatki a solidarność

178

Najbogatszy znany Litwin, Nerijus Numavičius, czołowy z właścicieli „Maximy” i pokrewnych biznesów, mieszka w Anglii, gdzie też jest zameldowany. Prawdopodobnie też tam będzie płacił podatki, bo są niższe niż na Litwie.
Od swoich biznesów zaś podatki płaci tam, gdzie je wyrejestrował z Litwy — na Malcie, w Luksemburgu, Holandii itd. Wszystko przecież zgodnie z prawem, co nie?
A i owszem. Nie może funkcjonować podwójne opodatkowanie, więc taka osoba wybiera, w którym państwie płaci podatki — a logiczny jest chyba wybór taki, na skutek którego zapłaci mniej. Gorzej, jeśli firma pracuje w jednym państwie, zyski także w nim generuje, a wówczas wyprowadza kapitał tam, gdzie niższe podatki — chociaż to także jest zgodne z prawem.
Dlaczego — „gorzej”? Wykazuje się to bowiem dalece idącym brakiem solidarności z tymi, którzy w tym kraju jednak płacą podatki. Co więcej — może nosić znamiona nieuczciwej konkurencji — bo skoro taka firma płaci mniej podatków, to zostaje jej więcej pieniędzy na inwestycje, reklamę i inne działania niż tej, która podatki płaci tam, gdzie zarabia, a nie tam — gdzie mniejsze.
Z prawnego punktu widzenia niby wszystko jasne — zgodne to z prawem.
Ale z moralnego, etycznego?
Niech Czytelnik odpowie.

Józef Leszczyc