Bez konsekwencji wyżalić się pracodawcy

Czytaj również...

Jest narzędzie, dzięki któremu pracownik będzie mógł efektywnie komunikować wszystkie rzeczy, które go bolą — mówi Bartosz Michałek, założyciel start-upu iniJOB.
iniJOB to projekt, który jest skierowany do pracowników i do pracodawców.

— Będzie rozwiązywał problem, który pojawia się w relacji pracownik-pracodawca — mówił Michałek.
— Jest wiele do zrobienia, jeżeli chodzi o poprawę komfortu współpracy tych dwóch stron. Można to zrobić dzięki technologii, którą chcemy wprowadzić, żeby mogli się lepiej komunikować — dodał.
Michałek przyznał, że pracownicy mają problemy.
— Na korytarzu, na papierosie, na imprezach o tym mówią. Natomiast boją się o tym mówić wprost do pracodawcy — ocenił.
Wg założyciela iniJOB lista problemów, które mogą zgłaszać pracownicy, jest długa.
— Pracownicy mają barierę przed tym, żeby wprost te problemy komunikować. Pracodawcy nie słyszą głosu pracowników, bo ci go nie używają. Chcemy oddać narzędzie, dzięki któremu pracownik będzie mógł efektywnie komunikować wszystkie rzeczy, które go bolą. Ale nie tylko. Bardziej chodzi nam o to, żeby komunikowane były pomysły, sugestie, inicjatywy w tym kierunku, żeby firma na tym zyskiwała — tłumaczył. — Stworzymy tunel informacyjny, w oparciu o który będziemy mogli przesyłać do pracodawcy komunikaty od pracownika. Natomiast to wszystko będzie odbywało się w sposób bezpieczny dla pracownika — mówił.
Zdradził, że iniJOB to rozwiązanie innowacyjne i w pewnym sensie kontrowersyjne, ponieważ będzie używało mechanizmy, które do tej pory w internecie w Polsce i na świecie nie były wykorzystywane.

— Liczymy na to, że pracownicy docenią narzędzie i rynek w pewnym sensie zmotywuje pracodawców do tego, żeby go używali — mówił Michałek.

Dodał, że narzędzie umożliwi porównywanie pracodawców pod kontem otwartości na dialog i na rozmowy z pracownikami.
— Chcemy otworzyć zamknięty świat pracy — podsumował.

Afisze

Więcej od autora

Sygnatariusz aktu 11 marca: „Ojciec mówił coś, co uważałem za niemożliwe: »Poczekaj, ustrój się zachwieje«”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Balcewiczem, sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy i pierwszym redaktorem naczelnym „Kuriera Wileńskiego”. Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówił o zmianie tytułu gazety w 1990 r., o swojej działalności politycznej i o polskich mediach na Litwie. Osobny wątek rozmowy dotyczy jego rodziny — zaścianka Zawiasy, wojennych losów ojca i przepowiedni, jaką ten wypowiadał w czasach sowieckich. Balcewicz podpisał Akt Niepodległości Litwy 11 marca 1990 r.

Polska. Spadła rakieta, najpewniej rosyjska Ch-101. Nie odnotowano ofiar, trwa śledztwo

Była uzbrojonaRakieta, która naruszyła w czwartek polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska – przekazał premier Donald Tusk. Podziękował wszystkim przywódcom UE...

Balcewicz przypomina 1990 r.: „Panie Gorbaczow, w ZSRS żyje ponad 3 mln Polaków. Zróbcie coś dla nich”

Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wspomniał swoje wystąpienie przed Michaiłem Gorbaczowem, gdy ten był w Wilnie w 1990 r. Było to dwa miesiące przed Aktem Niepodległości. Opisał też reakcje dnia następnego na to wystąpienie.