Wolność mamy we krwi

3
75

Dziś obchodzimy kolejną rocznicę krwawych wydarzeń pod wileńską Wieżą Telewizyjną. Starły się wówczas dwie wizje i dwie grupy ludzi. Wolność przeciw tyranii.
Bezbronni przeciw czołgom. Co miało być pierwotnie pokojową obroną strategicznego dla wybijającej się na niepodległość Litwy obiektu, stało się okolicznością śmierci niewinnych.
O bohaterach dążeń do wolności należy pamiętać — i się pamięta. My, Polacy, zapominamy jednak o czymś. Że przecież też tam byliśmy. Też popieraliśmy niepodległość, też byliśmy na Szlaku Bałtyckim, też broniliśmy Sejmu. Było to dla nas o tyle trudniejsze, że do wolności nas zniechęcić swoją nienawistną retoryką próbowali ci, którzy z lubością lubią dziś podkreślać, iż „żaden Polak pod wieżą nie zginął”, albo kłamać, że Polacy byli przeciw wolności. Mimo to, podobnie jak nasi przodkowie w 1830, 1863, 1918 roku — wybraliśmy wolność.
Pewien poeta o szczególnie pogmatwanym życiorysie w obliczu wrześniowej klęski roku 1939 pisał: „Są w Ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich nie przekreśli”. Dlatego też pamiętać należy, żeby nie pozwalać obcym na wmawianie nam, kim jesteśmy i po jakiej stronie barykady staliśmy. Pamiętać o swojej godności, której źródłem jest nasza, polska wolność. Mamy ją we krwi.

3 KOMENTARZE

  1. Na miejscu autora nie używałbym takich patetycznych słów jak “wolność przeciw tyrannii”, bowiem tyrania skończyła sie wraz ze śmiecią tyrana w roku 1953,ale co by było,gdyby on żył,A ?Niczego by nie było : ani zwycięstwa,ani obrony sejmu,ani nawet myśli o jego obronie! Należy po prostu,według mnie, staranniej i dokładniej dobierać słowa.

  2. Wczoraj sluchalem audycje ZW, gdzie, miedzy innymi, byl obecny i autor tego artykulu, ktory wielokrotnie powtarzal o wolnosci i swobodzie jaka teraz mamy i czego nam tak brakowalo w czasach radzieckich. Do studia telefonowali zwykli mieszkancy wilenszczyzny i wypowiadali sie o swoich problemach jakie ich najbardziej nurtuja. Dzwonkow bylo nie malo, a znaczy, ze poruszony temat byl jak najbardziej aktualny. A wiec wsrod dzwoniacych nie bylo ani jednej osoby, ktora by sie zachwycala ta “wolnoscia”, jaka panuje na Litwie. Ludzie przewaznie zalili sie o trudnej sytuacji materialnej, o niesprawiedliwosci jaka panuje na Litwie. Ciagle przytaczali przyklady, ze w czasach ZSRR bylo o wiele lepiej i latwiej zyc. Czlowiek ma gdzies ta wolnosc, jesli w zoladku ma pusto, no za wyjatkiwm jakichs idealistow. Za czasow “wolnej” Litwy sytucja tylko sie pogarsza. Doiskonale o tym swiadczy nieucichajaca fala emigracji. W roku 1965 LitSRR zamieszkiwalo 2,9 mln mieszkancow, w 1991- 3,7mln, a obecnie mamy 2,8mln. Mamy na Litwie niby i wolnosc, chociaz kazdy to rozumie po swojemu, kazdemu po prostu wystarcza innej dlugosci lancuch, na ktorym jest przywiazany, jednak emigracja swiadczy, ze ta wolnoscia czlowiek syty nie bedzie.

  3. Jak bardzo czuć nastroje ludzi-niewolników z czasów ZSRS(sowieckich),niepotrafiących żyć i myśleć indywidualnie, a tylko stadnie,stadowo.
    Zapisał się im już w świadomości fakt,że za nich jest pomyślane i przegłosowane, a więc i odpowiedzialności żadnej on nie ponosi.
    WOLNOŚĆ- to wartość nadrzędna i podstawowa,dająca człowiekowi możliwość samemu decydować o własnym losie, o losie swego państwa , wybierać drogę świadomie.
    A dla śWiadomości trzeba wiedzy i ciągłego dokształcania się , a nie rozpaczania się!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.