Jasna Góra w litewskim paszporcie?

212

Kiedy litewski minister spraw zagranicznych wygłasza zgryźliwości na temat projektu upamiętniających stulecie niepodległości polskich paszportów, nie mogę wyzbyć się wrażenia, że za — zwykle skutecznego i taktownego — Linasa Linkevičiusa przebrała się Dalia Grybauskaitė. I że to ona mu w usta wkłada te wszystkie słowa, które nie służą polsko-litewskiemu zbliżeniu, a są echem retoryki brzmiawszej na korytarzach partyjnej uczelni.
Chciałbym, by Litwa bardziej konkurowała z Polską. Nie militarnie czy ekonomicznie, ale o łaskę Matki Bożej. Wszak poetycko się zwie nasz kraj „Marijos Žemė” — Ziemią Maryi. Mamy i miejscowości takie jak Mariampol pod Wilnem i Mariampol pod polską granicą, również inne miejsca kultu i czci. Skoro więc Warszawa wymyśliła, że umieści w paszportach Ostrą Bramę — to nie trzeba się złościć, obrażać i wygrażać, ani tym bardziej wyzłośliwiać. Lepiej odpowiedzieć w sposób nie tylko słuszny, ale i skuteczny — umieścić w litewskich paszportach Jasną Górę. Przy okazji byłaby to dobra lekcja historii dla obywateli obydwu państw — programy szkolne bowiem jakoś nie wspominają, że fundatorem częstochowskiego sanktuarium był Litwin: Władysław Jagiełło.