Czy przywracać lita?

Odpowiedzi twierdzącej na pytanie zawarte w tytule udzielił w swym programie były prezydent Litwy, Rolandas Paksas. Z jednej strony, temat tego, jaką walutą się posługiwać, jest tematem poważnym i wymagającym poważnej dyskusji. Z drugiej strony – propozycja poważna nie jest, ponieważ odnosi się do wiary ludu, iż wzrost cen nastąpił przez przyjęcie euro.
Patrząc na historię integracji walutowej Europy, można wskazać gospodarki, które zyskały na wprowadzeniu euro, jak i takie, które z racji tylko przyjęcia wspólnej waluty – straciły.
Można zwrócić uwagę, że w Niemczech ceny w ciągu ostatnich 4 lat rosły o wiele wolniej, niż na Litwie, a na wiele produktów są one tam niższe. Należy też jednak pamiętać, że na wysokość cen ma wpływ nie tylko waluta, ale i takie zjawiska, jak inflacja, zmowy kartelowe dużych graczy rynku czy polityka banków komercyjnych. Wiara, że jeśli zrezygnujemy z euro i przywrócimy lita, ceny wrócą do tych sprzed zmiany waluty – nie ma racjonalnych podstaw. Podobnie, jak wiara w to, że jeśli wprowadzimy rubla, to bułki będą kosztować trzy kopiejki.
Czy jednak należy rozbijać kartele, ograniczać bandytyzm banków i uczyć ludzi podstaw ekonomii? Z całą pewnością.