6
Polska liczy, że Litwa wypracuje rozwiązania dot. polskiej oświaty oraz języka

Parlamentarzyści z obu krajów rozmawiali o relacjach dwustronnych w tym o sytuacji Polaków na Litwie Fot. Kancelaria Sejmu RP, Łukasz Błasikiewicz

Liczymy na to, że Sejm Litwy wypracuje rozwiązania dot. polskiej oświaty, obecności języka polskiego, zwrotu ziemi i ustawy o mniejszościach narodowych – powiedziała wicemarszałek Sejmu RP Beata Mazurek. Wtedy będziemy mogli ogłosić naszą wspólną przestrzeń jako wolną od kwestii spornych – dodała.

Wczoraj w Warszawie obradowało Zgromadzenie Parlamentarne Sejmu i Senatu RP oraz Sejmu Republiki Litewskiej. Parlamentarzyści z obu krajów rozmawiali o relacjach dwustronnych, bezpieczeństwie regionalnym, współpracy gospodarczej, infrastrukturalnej, kulturalnej, naukowej, o sytuacji Polaków na Litwie oraz o ochronie dziedzictwa narodowego, a także opiece nad miejscami pamięci i wspólnymi rocznicami.
Mazurek jest przewodniczącą polskiej delegacji; delegacji litewskiego Sejmu przewodniczył Arvydas Nekrošius.
Przed rozpoczęciem obrad, Mazurek pytana przez dziennikarzy w Sejmie, jaki jest cel Zgromadzenia podkreślała, że zaczyna ono funkcjonować po 10 latach przerwy. „Liczymy, że przyczyni się ono do polepszenia stosunków polsko-litewskich, ale przede wszystkim do rozwiązywania problemów Polaków, którzy mieszkają na Litwie” – mówiła. Wyraziła nadzieję, że Zgromadzenie będzie „cegiełką” do rozwiązywania problemów polsko-litewskich.

Rozpoczynając Zgromadzenie, Mazurek zwróciła uwagę na „bogatą” historię, która łączy Polskę i Litwę. Wskazała na Rzeczpospolitą Obojga Narodów oraz Unię Lubelską. Przypomniała, że w 2019 r. przypada 25-rocznica podpisania Traktatu o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy między oboma krajami. Jak oceniła, traktat jest „aktem założycielskim nowożytnych relacji polsko-litewskich”. „Unia polsko-litewska stworzyła nową jakość polityczną w Europie. Z obecnej perspektywy jest uważana za prototyp Unii Europejskiej, gdyż spełniała warunek równoprawności i dobrowolności takiego związku państw” – zauważyła wicemarszałek Sejmu.
Mazurek wskazała, że Polskę i Litwę łączy „rozległa i dogłębna sieć sojuszy”, UE oraz NATO. Dodała, że w ramach NATO oba kraje „nie chciały być tylko biernym i nieśmiałym członkiem Sojuszu”. „Przeciwnie, byliśmy współinicjatorami i orędownikami budowy wschodniej flanki NATO, która bardzo irytuje naszego wschodniego sąsiada” – mówiła.
Jednocześnie wicemarszałek wyraziła nadzieję, że Sejm wypracuje „kompleksowe” rozwiązania dotyczące polskiej oświaty na Litwie, obecności naszego języka w przestrzeni publicznej, zwrotu ziemi czy ustawy o mniejszościach narodowych. „Wtedy będziemy mogli ogłosić naszą wspólną przestrzeń jako wolną od wszelkich kwestii spornych” – oświadczyła Mazurek.

Nekrošius wyraził zadowolenie, iż jego kraj i Polska „w najważniejszych momentach” są razem. Wskazał, że Polska jest dla Litwy najbliższym partnerem strategicznym. „Odczuwamy silną potrzebę solidarności, wspólnoty oraz wzajemnego szacunku, a wspólne cele tylko bardziej nas umacniają” – mówił przewodniczący litewskiej delegacji.
„Dzisiaj możemy być dumni z aktywnego, polsko-litewskiego dialogu oraz ze wspólnych prac” – powiedział Nekrošius. Podkreślił, że Litwa chce jeszcze ściślejszego dialogu z Polską, „opartego na szacunku i racjonalnych argumentach”. Dodał, że jego kraj jest wdzięczny Polsce za pomoc przy wzmacnianiu bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego.
Po obradach Mazurek oraz Nekrošius podpisali deklarację Zgromadzenia, w której wyrażono zadowolenie z „intensyfikacji dialogu politycznego” Polski i Litwy – zarówno w formacie bilateralnym, jak i na forach organizacji międzynarodowych i regionalnych. W dokumencie zwrócono również uwagę na dynamiczny rozwój współpracy międzyparlamentarnej oraz wskazano na konieczność jej dalszego rozwoju.
Sygnatariusze podkreślili także, że wyjątkowe znaczenie ma „harmonijna współpraca” obu państw w dziedzinie bezpieczeństwa „w obliczu współdzielonych wyzwań i zagrożeń”.
Obie strony w dokumencie podkreśliły też wspólną wolę polityczną pełnej realizacji Traktatu o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy między Polską i Litwą, a w szczególności zapisów dotyczących praw mniejszości narodowych. Zapewniono też o woli respektowania przez oba kraje praw mniejszości do pielęgnowania ich kultury, oświaty oraz języka.

Parlamentarzyści Polski i Litwy podkreślili potrzebę „kontynuacji wysiłków na rzecz budowy wzajemnego zrozumienia i zaufania”. Wskazano też na rolę naszych krajów we wspieraniu reform demokratycznych w krajach partnerskich na Wschodzie. W deklaracji zwrócono uwagę na „zbieżną percepcję Polski i Litwy w zakresie wyzwań oraz zagrożeń związanych z konfrontacyjną polityką” Rosji wobec Zachodu oraz państw Partnerstwa Wschodniego – Ukrainy i Gruzji. Wyrażono też solidarność z Ukrainą, która – jak zaznaczono – doświadcza agresji ze strony Rosji.
Obie strony wezwały też Rosję do natychmiastowego uwolnienia ukraińskich marynarzy oraz zakończenie konfliktu rosyjsko–ukraińskiego.

PAP

6 odpowiedzi to Polska liczy, że Litwa wypracuje rozwiązania dot. polskiej oświaty oraz języka

  1. Mir mówi:

    Nie ma relacji polsko- litewskich bez Rosji:-)

  2. Jan K. mówi:

    Litwa już 30 lat temu wypracowała „rozwiązania dot. polskiej oświaty oraz języka” i od tychże trzydziestu lat wciela je w życie. Ile razy można to powtarzać tym mądralom z Polski. Czego oni nie rozumieją?

  3. Mir mówi:

    Jan K, oni nic nie rozumieją i już nie zrozumieją. Niestety taka jest giedroyciowska rzeczywistość i na pewno w tym roku się nie zmieni. Przypominam, wybory parlamentarne na jesieni

  4. Jur mówi:

    Polityka asymilacji Polaków na Litwie jest skuteczna i odniosła sukcesy bo trwa już zbyt długo. Młode pokolenie chętniej mówi po litewsku niż po polsku bo jest to obowiązujące i coraz mniej jest sytuacji w których można lub trzeba używać języka polskiego .Do tego jest też wile małżeństw mieszanych polsko-litewskich, w których nie ma potrzeby używania dwóch języków Polityka państwowa tolerowała i toleruje język rosyjski na Litwie. Rosyjskiego można używać bez obawy o narażanie się na karę.Do tego jest też na Litwie dogodny dostęp do telewizji rosyjskiej.

  5. Mir mówi:

    Jur, jak ktoś chce mówić w miejscu publicznym po polsku to będzie mówić bez względu na okoliczności i ewentualne jakieś tam kary

  6. Ali mówi:

    Dla mnie nie ulega wątpliwości, że Litwini bardziej tolerują miejscowych Rosjan niż Polaków. Oni po prostu nadal obawiają się dominacji polskiej kultury na Litwie. Rosja natomiast budzi ich obawy jedynie w kontekście ekspansji terytorialnej opartej o siłę militarną. Zagrożenia ze strony kultury rosyjskiej nie odczuwają. Dlatego uważam, że Jur ma sporo racji. Inne są w praktyce codziennej standardy zachowań Litwinów odnośnie używania języka rosyjskiego, a inne co do języka polskiego.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.