Czas kończyć z politycznymi „gospodarzami”

2
26

Przez długi czas na Litwie dominował pogląd, że dobry polityk to dobry „gospodarz”, który traktuje państwo jak swoje gospodarstwo, zarządza nim jak swoją działką i dba o jego plony. Ta malownicza metafora jest stosowana jako pochwała tej czy innej persony – „dobry gospodarz”, „dba jak o swoje”. I fajnie, ale jest problem. Tego rodzaju władyka może się dobrze sprawdzać w monarchii, feudalizmie czy w kraju rządzonym przez partię komunistyczną – ale nie w sytuacji, kiedy państwo ma dbać o interesy obywateli, a nie być ich właścicielem.
Traktowanie państwowego jak swoje ma jednak jeszcze inne oblicze. Otóż wydana została za państwowe pieniądze biografia prezydent Litwy, Dali Grybauskaitė. Inny zaś polityk za pieniądze z budżetu reklamował swoją osobę, udając, iż to „sprawozdania”. I zarówno w jednym, jak i drugim przypadku, wobec tych osób nie są wyciągane żadne sankcje, zaś obywatele i, niestety, media – nie rozumieją konsekwencji takich działań. Proszę sobie wyobrazić, co by było, gdyby pracownik banku pieniądze, którymi zarządza, potraktował „jak swoje”. Albo kierowca autobusu miejskiego – jak na „swoim” pojechałby nim na wakacje lub po zakupy. Zaraz dostałby jeden z drugim po głowie. To czemu zawodowym politykom – można odpuścić?

 

2 KOMENTARZE

  1. Na miejsce jednych „gospodarzy” przyjdą inni,a biurokracja jest wieczna i niezwyciężona.Dlaczego ? bo ciepłe miejsca dają „ciepłe” zarobki i wszelakie przywileje.Co nie znaczy,że z nią nie trzeba walczyć,choć kto to będzie robił,sami biurokraci,bo zwykli obywatele na Litwie są nazbyt pasywni?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.