7
Dlaczego poszłam na marsz 11 Marca?

W piątek do domu wrócił mój syn ze szkoły, mówiąc: „ Mamusiu, w poniedziałek do szkoły nie trzeba iść, bo mamy wolny dzień, gdyż są obchody niepodległości Litwy. A jak my będziemy świętować?”.

Zdziwiło mnie to, bo za moich czasów w polskiej szkole na ten temat za dużo nikt nie mówił. Z każdym rokiem jest coraz więcej tych, którzy czują potrzebę, aby przejść pr. Gedymina podczas marszu 11 marca. Wmawiano nam przez lata, że nie jest to nasze święto, więc nie ma sensu, bo tam idą ci, co głoszą hasła „Litwa dla Litwinów”. Czy doprawdy chcemy, aby tak było?
Nie rozumiem, dlaczego nasi wileńscy, polscy przedstawiciele i ci wybierani do rady miasta, do sejmu bądź Parlamentu Europejskiego, nie są wówczas obecni, aby swoim przykładem zaświadczyć solidarność narodów, szczególnie kiedy jesteśmy w Unii Europejskiej i NATO. Jest to w interesie Polaków mieszkających na Litwie, a od naszych polskich przedstawicieli tak wiele zależy, w jakim państwie żyjemy i jak nas postrzegają oraz traktują inni. Tak, to prawda, że w 1990 roku sześciu posłów-Polaków wstrzymało się od głosu, tylko rodzi się pytanie, czy idąc dalej tym torem, zniwelujemy zacietrzewienia między narodami i kto na tym zyska najwięcej?
W tym roku dołączyłam do pochodu z placu Kudirki, autora hymnu Litwy wzorującego swój tekst na poemacie Mickiewicza. Moim zdaniem, najlepszym sposobem na uczczenie dnia niepodległości Litwy jest bycie silną, aktywną społecznością pielęgnującą solidarność między narodami, a coraz liczniejsza grupa nieobojętnych Polaków podczas pochodu jest tego świadectwem.

Agata Antoniewicz

7 odpowiedzi to Dlaczego poszłam na marsz 11 Marca?

  1. Mir mówi:

    Polacy z mocnym kręgosłupem moralnym nigdy nie pójdą na litewski pochód szowinistów. Ci bez żadnych wartości idą chwalą się tym i próbują uzasadnić swoją godną pożałowania postawę. Polacy mają swoje chlubne rocznice do świętowania, a nie cudze i obce. Koniec jednej okupacji zamieniony na inną, a niektórzy jeszcze to „świętują”

  2. Cześć mówi:

    Właśnie Ci z mocnym kręgosłupem odważa się na taki czyn, bo w ten sposób, pokażą, że Litwa jest nie tylko dla litwinów. A ci ze słabym kręgosłupem, będą cicho siedzieć w domach obracając się na cały świat i nie walcząc o swoje.

  3. Cześć mówi:

    Właśnie Ci z mocnym kręgosłupem odważa się na taki czyn, bo w ten sposób, pokażą, że Litwa jest nie tylko dla litwinów. A ci ze słabym kręgosłupem, będą cicho siedzieć w domach obrazając się na cały świat i nie walcząc o swoje.

  4. Mir mówi:

    Nazywanie odwagą czynu, który zasługuje jedynie na potępienie jest mało poważne. U niektórych hierarchia wartości jest trochę rozregulowana, więc życzę szybkiej poprawy

  5. iks12345 mówi:

    Czy Litwini organizują w Wilnie marsz na 11 listopada bądź dołączają do polskiego pochodu 3 maja? NIE. Więc Polacy nie powinni nadskakiwać Litwinom, którzy chcą ich wynarodowić.

  6. Paweł Kobak mówi:

    W pochodzie 11 marca nie uczestniczyłem. Poszedłem z córką 11 marca, ot tak, przejść po Wilnie i pokazać Sejm, gdzie wiosną 1991 roku razem z tysiącami patriotów dniowałem i nocowałem w obronie Niepodległości. W pochodzie nie byłem, powtórzę się, bo tegoż dnia, ile to już lat z rzędu, wieczorem następuje pochód nacjonalistów litewskich, gdzie słychać okrzyki „Litwa dla Litwinów”. Nie dla pani syna, pani Agato, ale wyłącznie dla Litwinów. A władze Litwy taki stan rzeczy tolerują. Dopóki tak będzie, dopóty mnie i mojej rodziny w pochodzie 11 marca nie będzie.
    P.S. W białoczerwonym pochodzie pani wraz z synem bierze udział?

  7. Mir mówi:

    Paweł Kobak, na ostatnie pytania odpowiedź jest raczej prosta, że pewnie nie, bo za to mocodawcy nie płacą

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.