Kabareton nie do końca kontrolowany

206

Uczniowie polskich szkół na Litwie bardzo często występują publicznie. Zwykle, przygotowywane przez nich programy są bardzo dobrze dopracowane, tak dobrze, że czasem, patrząc na nie, można się zastanawiać, kiedy oni w ogóle się uczą… Na scenie są oczywiście idealnie poprawni, mówiący czystą polszczyzną, bez zarzutu. Gdzieś za kulisami jest jakaś polonistka, na widowni dyrektor, cały zespół pracuje przecież na ten idealny obrazek. Kiedy występ się kończy, schodzą ze sceny i znów są sobą.
Wielką sztuką jest pokazanie podczas wyreżyserowanej sytuacji scenicznej, jak żyje naprawdę młode pokolenie Polaków z Wileńszczyzny. Na „Kresach” ani na Festiwalu Szkolnych Teatrów tego nie zobaczymy. Wydaje się, że jedną z niewielu okazji do dowiedzenia się, czym młodzież żyje realnie, są kabarety studniówkowe, słusznie zauważone przez Wilnotekę. Kabareton „StuDnia”, czyli impreza, w czasie której szkoły z Wileńszczyzny prezentują swoje programy, jest nie tylko okazją do zabawy dla młodzieży. Jest przede wszystkim okazją do przyjrzenia się temu, czym młodzież żyje, co ogląda, kogo słucha, z czego się śmieje. Obserwując te dobrze przygotowane występy, ale jednak z elementami improwizacji, można zauważyć, że młodzi ludzie bardzo uważnie obserwują rzeczywistość, podchodzą do niej krytycznie i nie boją śmiać z tego, o czym być może nie mają odwagi otwarcie mówić ich rodzice.