Sąd, który pilnuje bezprawia

219

W państwie demokratycznym sądy z definicji i według konstytucji powinny stać na straży prawa. Na skutek tego, że mieliśmy nieszczęście znaleźć pod okupacją państw totalitarnych, pojawiło się pojęcie mordu sądowego – sytuacji, kiedy sąd sankcjonował bezprawne pozbawienie życia niewinnych obywateli. Szczęśliwie, skończył się u nas totalitaryzm i morderstwa dokonywane przez sądy (chociaż mordercy sądowi nie ponieśli odpowiedzialności), nie ma kary śmierci w Unii Europejskiej – ale mordy sądowe na świecie wciąż mają miejsce.
Szokująca historia zdarzyła się w Wielkiej Brytanii, gdzie sędzia Nathalie Lieven nakazała aborcję dwudziestoletniej kobiecie tylko ze względu na to, iż ciężarna jest umiarkowanie niepełnosprawna umysłowo. Sędzi nie przekonało nawet to, że babcia nienarodzonego dziecka zadeklarowała, że się nim zaopiekuje, że sama ciężarna chciała urodzić. Orzekła, że „musi działać w najlepszym interesie” podsądnej, chociaż ta zupełnie inaczej ten swój interes rozumie. Ostatecznie skandaliczny wyrok został uchylony przez sąd apelacyjny, ale przeraża, że w sądach zasiadają ludzie chcący być panami życia i śmierci. Zmuszanie kogokolwiek do aborcji jest rzeczą godną najwyższego potępienia, i nie ma znaczenia, czy robi to nieodpowiedzialny „ojciec”, czy sąd.