Nowy prezydent Litwy z pierwszą oficjalną wizytą w Polsce

270
Prezydent Gitanas Nausėda złożył przysięgę w piątek w Sejmie RL w obecności posłów, ministrów, posłów do Parlamentu Europejskiego, hierarchów Kościoła katolickiego, byłych szefów litewskiego parlamentu

16 lipca, prezydent Litwy Gitanas Nausėda wraz z małżonką złoży oficjalną wizytę w Warszawie. Będzie to pierwsza zagraniczna wizyta nowego prezydenta Litwy, który został zaprzysiężony przed kilkoma dniami. W piątek złożył przysięgę w sejmie w obecności posłów, ministrów, posłów do Parlamentu Europejskiego, hierarchów Kościoła katolickiego, byłych szefów litewskiego parlamentu i byłych prezydentów Valdasa Adamkusa i Dalii Grybauskaitė.

W pierwszym wystąpieniu jako głowa państwa Gitanas Nausėda zapowiedział kontynuację dotychczasowej polityki zagranicznej, zwalczanie niesprawiedliwości społecznej, zmniejszenie różnic pomiędzy poszczególnymi regionami kraju oraz podnoszenie poziomu jakości oświaty. Po uroczystości zaprzysiężenia prezydenta w Sejmie RL na placu przed parlamentem odbyła się uroczysta defilada wojskowa, po której nowy prezydent, wraz z towarzyszącą mu małżonką i córkami, udał się na Mszę świętą do katedry wileńskiej. Następnie prezydent wyruszył w pochodzie zmierzającym do placu im. Simonasa Daukantasa przy Pałacu Prezydenckim, gdzie odbyła się oficjalna ceremonia przekazania władzy.

Pierwszy tydzień prezydentury Gitanasa Nausėdy wydaje się być aktywny, gdyż już dziś głowa państwa udaje się z pierwszą oficjalną wizytą zagraniczną do Polski. W Warszawie Nausėda spotka się z prezydentem Polski Andrzejem Dudą, marszałkami Sejmu i Senatu RP, Markiem Kuchcińskim oraz Stanisławem Karczewskim, Prezesem Rady Ministrów Mateuszem Morawieckim, a także z prezesem Prawa i Sprawiedliwości, Jarosławem Kaczyńskim.

Po Mszy św. prezydent wyruszył w pochodzie zmierzającym do placu im. Simonasa Daukantasa, witając się z licznie zebranymi mieszkańcami

Program wizyty przewiduje zarówno rozmowy „w cztery oczy”, jak i rozmowy plenarne delegacji pod przewodnictwem prezydentów. Przywódcy rozmawiać będą na tematy dotyczące relacji dwustronnych, kwestii bezpieczeństwa, relacji transatlantyckich. Rozmowy będą dotyczyć współpracy na szczeblu regionalnym – zwłaszcza w ramach państw wschodniej flanki NATO i Inicjatywy Trójmorza – oraz unijnym, w zakresie polityki wschodniej i europejskiej, przede wszystkim w kontekście ostatnich wyborów do PE, formowania się nowej Komisji Europejskiej oraz brexitu. Zaplanowano dyskusje o wspólnych przedsięwzięciach infrastrukturalnych, takich jak Via Carpatia i Rail Baltica, oraz projektach energetycznych.

Podczas rozmów nie zabraknie także tematów, które wymagają większego zaangażowania na poziomie politycznym, takich jak kwestia praw mniejszości narodowych.

Zdaniem Zygmunta Klonowskiego, koordynatora komitetu ruchu społecznego „Vilniečių lokys”, pierwsza zagraniczna wizyta litewskiego prezydenta w Warszawie jest dobrym znakiem.

– Trudno na razie powiedzieć, czy Gitanas Nausėda będzie prezydentem propolskim. W każdym bądź razie wygląda na to, że prezydent jest osobą pragmatyczną, czyli będzie robił to, co się opłaca dla Litwy. Dziś dobre relacje z Polską bardzo się opłacają i na pewno osoba, która przez tak wiele lat była związana z ekonomią, doskonale rozumie, że właśnie gospodarka dyktuje kierunek rozwoju całego państwa i relacji z sąsiadami. Dziś Polska rozwija się w bardzo szybkim tempie, jest 21. gospodarką świata. Z Polską coraz bardziej liczą się w Unii Europejskiej, o czym świadczą też ostatnie wybory do unijnych władz. Niewątpliwie, z Polską liczyć się musi też Litwa – mówi Zygmunt Klonowski.

Jego zdaniem, czas pokaże, czy nowy prezydent będzie przychylny wobec polskiej mniejszości na Litwie,.
– Na te sprawy patrzę ostrożnie, bo – jak pokazuje doświadczenie – wielokrotnie już słyszeliśmy wiele pięknych obietnic, które jednak nie dały żadnych owoców. Przed 10 laty wyglądało, że prezydent Dalia Grybauskaitė będzie prowadziła propolską politykę i że będzie rozumieć sytuację Polaków na Litwie. Okazało się jednak, że jest odwrotnie. Należy więc zaczekać na konkretne kroki nowej głowy naszego państwa, żeby coś oceniać – powiedział Zygmunt Klonowski.

Również Marek Kubiak, prezes Wileńskiego Oddziału Miejskiego Związku Polaków na Litwie, sądzi, że szanse na dalszy rozwój polsko-litewskiej przyjaźni są realne, ale radzi nie spieszyć się z ocenami.

Po złożeniu przysięgi, na placu przed parlamentem odbyła się uroczysta defilada wojskowa, którą Gitanas Nausėda obserwował w towarzystwie kończącej kadencję prezydent Dalii Grybauskaitė

– Należy zaczekać i zobaczyć, czy poczynania naszego nowego prezydenta wskażą, czy rzeczywiście deklarowane przed niego kontynuowanie współpracy między Wilnem a Warszawą będzie owocne. Widzimy, że stosunki już się ociepliły, odbywają się obustronne wizyty na najwyższym szczeblu państwowym, trwa współpraca między różnymi organizacjami, a nawet odbyły się wspólne obchody rocznicy unii lubelskiej, co jeszcze do niedawna było z punktu widzenia Litwinów nie do przyjęcia. Widząc to, jestem więc optymistycznie nastawiony do tego, że polsko-litewska przyjaźń będzie rozwijać się też dalej. Owszem, przewidywania są jedynie przywidywaniami i tylko czas pokaże, czy nasz nowy prezydent będzie przychylnie nastawiony względem relacji polsko-litewskich oraz mniejszości polskiej na Litwie – uważa prezes WOMZPnL.

Większość liderów innych polskich organizacji na Litwie, z którymi udało się nam skontaktować, zachowywało ostrożność w ocenie działań nowego prezydenta i wolało powstrzymać się od publicznych komentarzy do czasu zakończenia wizyty głowy państwa w Warszawie.

Fot. Marian Paluszkiewicz