O Wojnie i Pokoju u Bazylianów

0
52

Widowisko artystyczno-historyczne „O Wojnie i Pokoju” zorganizowano z inicjatywy Aliny Lassoty Fot. wilnoteka.lt

W sobotni wieczór dziedziniec klasztoru ojców Bazylianów, w którym mieści się słynna Cela Konrada, zamienił się w arenę widowiska artystyczno-historycznego „O Wojnie i Pokoju” zorganizowanego z inicjatywy wileńskiej pisarki i reżyserki Aliny Lassoty.

Wśród licznie zgromadzonej publiczności byli zarówno mieszkańcy Wilna różnych narodowości, jak i turyści, przybyli głównie z Polski. Autorka programu zorganizowała już przed kilku laty podobne widowisko w podwarszawskiej Magdalence, lecz w Wilnie tak oryginalna i niekonwencjonalna forma upamiętnienia rocznicy wybuchu II Wojny Światowej została zrealizowana po raz pierwszy.
Po raz kolejny w ostatnich miesiącach polskie środowisko twórcze wykazało się inicjatywą wobec litewskich kolegów oraz innych mniejszości narodowych, potwierdzając swą aktywność i otwartość w kształtowaniu krajobrazu kulturalnego Wilna. Na zaproszenie Aliny Lassoty odpowiedzieli pisarze, artyści i działacze litewscy, polscy, żydowscy i ukraińscy, tworząc niezapomniany program złożony z refleksji historycznych i filozoficznych, wierszy, pieśni oraz pokazów broni używanej w czasie II wojny światowej, a także dzieł sztuki związanych tematycznie z wojną i pokojem.

Zamysłem autorki było nie tylko upamiętnienie 80-lecia wybuchu najstraszniejszej wojny w dziejach ludzkości, lecz przede wszystkim wykorzystanie tego jubileuszu do ogólnej refleksji filozoficznej, społecznej i psychologicznej o istocie wojny i pokoju. W tych zróżnicowanych rolach doskonale sprawdzili się występujący przed publicznością artyści, działacze społeczni i kapłani, naświetlając te kwestie ze swojego punktu widzenia. Znów imponującą aktywnością wykazali się przedstawiciele polskich organizacji twórczych, Krajowe Stowarzyszenie Literatów Polskich i związek malarzy polskich Elipsa, a także klub rekonstruktorów Garnizon Nowa Wilejka, których występy stanowiły główną atrakcję programu.
Widzowie i słuchacze zapoznali się z różnymi podejściami do spraw wojny i pokoju, od czasów Aleksandra Wielkiego, którego przysięga, odczytana po grecku, polsku i litewsku, jest jednym z najważniejszych dawnych tekstów humanistycznych, choć rzadko kto dzisiaj o nim pamięta, do obecnie trwającej wojny na wschodzie Ukrainy. Symboliczną wymowę miał występ najmłodszej jego uczestniczki, jedenastoletniej przedstawicielki grupy uchodźców z Donbasu, którzy znaleźli schronienie na Litwie. Mówiono także o udziale w wojnie zwierząt, od starożytnych słoni bojowych, poprzez konie wszechobecne na polach bitew przez długie wieki, do niedźwiedzia Wojtka, który walczył z armią gen. Andersa na froncie włoskim. Wspomnieniu czworonogich żołnierzy towarzyszyła zbiórka datków na schronisko dla zwierząt SOS Gyvunai.

Po zakończeniu programu widzowie zwiedzili wystawę malarstwa, ceramiki oraz instalacji przygotowaną w podziemiach hotelu U Bazylianów. Ekspozycja została podzielona na dwie sekcje – wojenną i pokojową. Wśród dzieł sztuki artystów polskich, członków związku Elipsa, i litewskich, wyróżniają się prace zdolnego studenta wileńskiej ASP, Lukasa Šilinskasa. Przyjęcie dla uczestników i gości widowiska wydał właściciel hotelu Ernest Morozow, który nie po raz pierwszy wystąpił w roli mecenasa kultury. Przyjęcie było okazją do ciekawych spotkań między przedstawicielami różnych nacji i środowisk zawodowych. Prezesi związków malarzy i pisarzy rozmawiali z przywódcą bractwa szlachty wileńskiej, a muzycy z Zamościa z wileńskim konserwatorem zabytków. Żydowski publicysta opowiadał o dawnym i dzisiejszym Wilnie młodej krakowskiej powieściopisarce, a litewscy poeci bawili się z ukraińskimi działaczami społecznymi.
Autorce, wykonawcom i organizatorom widowiska „O Wojnie i Pokoju” należą się wyrazy uznania przede wszystkim za odważny i oryginalny pomysł, a także za jego ambitną i nietuzinkową realizację, wymagającą wszechstronnego wysiłku wielu osób. Znów dzięki Polakom Wilnianie różnych narodów byli razem w ważnej i doniosłej sprawie i umieli o niej ciekawie i barwnie opowiedzieć zagranicznym gościom. Oby takich inicjatyw w naszej stolicy było jak najwięcej!

Józek Powsinoga

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.