Szerzeniu się szarej strefy sprzyja przyzwolenie społeczne

993

Widzimy z badań, że większa część mieszkańców Litwy nie jest zadowolona z poziomu dochodów. Sześć osób na 10 nabywa towary od sprzedawców, którzy nie płacą podatków, czyli działają nielegalnie – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Aneta Vainė, wiceprezes Litewskiego Instytutu Wolnego Rynku.


*Rośnie czy maleje szara strefa na Litwie? Jakie są tendencje?

Obserwujemy spadek szarej strefy, do 22 proc. Jest to jednak nadal bardzo wysoki poziom, sięga co najmniej 10 mld euro. W ostatnich latach szara strefa zmniejszała się o 1 proc. rocznie. Dla przykładu w 2017 r. sięgała 24 proc. Takie same tendencje spadkowe są obserwowane również w Estonii i na Łotwie.

*Jakie są podstawowe przyczyny i skutki szarej strefy na Litwie?

Z definicji wynika, że szara strefa powstaje w rezultacie ograniczeń stosowanych dla działalności legalnej. Są to ograniczenia podatkowe i różne wymogi regulacyjne. Jeżeli mieszkańcy kraju, podatnicy czy też firmy nie mogą sprostać tym wymogom, wówczas migrują do szarej strefy. Badania potwierdzają, że wysokie opodatkowanie i wysokie wymogi regulacyjne powodują wzrost szarej strefy. Jednak kiedy mówimy o podatkach, nie wystarczy tylko wspomnieć wysoką taryfę podatkową, ponieważ ta sama taryfa podatkowa może powodować różny poziom szarej strefy – jeżeli porównamy poziom dochodów i zdolność nabywczą mieszkańców kraju, przystępność cen. Ogólny podatek konsumpcyjny na Litwie jest najniższy w regionie, wynosi zaledwie 18 proc. Na przykład w Polsce podatek ten sięga 20 proc., na Łotwie – 22 proc., w Estonii – 28 proc. Jednak mimo to na Litwie mamy najniższą stawkę efektywną od podatku konsumpcyjnego, czyli najniższą zdolność nabywczą, jeżeli chodzi o artykuły spożywcze, paliwo, tytoń itd. Nie wystarczy więc mówić tylko taryfie podatkowej, ważne są poziom dochodów i zdolność nabywcza.
Innymi czynnikami szarej strefy są poziom uzasadnienia pracy na czarno i nielegalnej konsumpcji czy też działalności gospodarczej w szarej strefie. Im bardziej społeczeństwo skłonne jest usprawiedliwiać szarą strefę, tym bardziej ludzie są skłonni pracować na czarno czy też robić zakupy w szarej strefie. Innym ważnym czynnikiem jest postrzegany wymiar kar i postrzegany poziom wykrycia działalności nielegalnej czy ukrywanej. Ważne jest także, jaki mamy stosunek do państwa, jak jest postrzegany poziom usług publicznych.

*Z międzynarodowych badań wynika, że do szarej strefy popycha ludzi ich zła sytuacja finansowa. Czy właśnie tak się dzieje na Litwie?

Obserwujemy wzrost gospodarczy – a to się kojarzy ze spadkiem poziomu szarej strefy, ponieważ dochody wzrastają i już widzimy, że poziom szarej strefy spada. Jednak badania wykazują, że co druga osoba skłonna jest zwrócić się do szarej strefy, jeżeli jej sytuacja finansowa się pogorszy. A już są prognozy spowolnienia wzrostu gospodarczego, więc w takiej sytuacji warto myśleć o tym, czy poziom regulacyjny nie jest zbyt wysoki.

*Czy istnieje prosta zależność – im człowiek lepiej ocenia swoje dochody finansowe, tym niższa jest szansa, że kupi jakiś towar z nielegalnego źródła?

Rzeczywiście, tak to funkcjonuje i dowodzą tego badania. Prawdopodobieństwo, że osoby, które swoje dochody oceniają pozytywnie, nabędą towary nielegalnie, jest o 39 proc. niższa niż wśród osób, które swoje dochody oceniają negatywnie. Widzimy także, że osoby, które uzasadniają szarą strefę, są o 89 proc. bardziej skłonne kupować towary i usługi nielegalnie. Czyli ta sytuacja finansowa i poziom tolerancji, który oczywiście zależy od poziomu dochodów, są bardzo ważnymi czynnikami, jeżeli chodzi o udział w szarej strefie.

*Czyli szerzeniu się szarej strefy sprzyja przyzwolenie społeczne na nią. Jaki procent mieszkańców Litwy jest zadowolonych ze swoich dochodów?

Widzimy z badań, że większa część ludności nie jest zadowolona z poziomu dochodów. Sześć osób na 10 nabywa towary od sprzedawców, którzy nie płacą podatków, czyli działają nielegalnie. Co trzecia osoba deklaruje, że ma znajomych lub przyjaciół, którzy co prawda pracują w ramach umowy o pracę, ale część wynagrodzenia otrzymują w tzw. kopertach. Jedna trzecia badanych zaznacza, że mają znajomych, którzy nabywają alkohol, tytoń, paliwo z nielegalnego źródła. Aż połowa badanych oświadczyła, że w razie pogorszenia sytuacji finansowej rozważałaby przejście do szarej strefy. To jest ważna informacja dla władz, jaką drogą pójść, by w związku ze spowolnieniem wzrostu gospodarczego nie wzrosła również szara strefa.

*Gdzie w Europie jest najniższy poziom szarej strefy?

Jeżeli chodzi o Unię Europejską, to najniższy poziom jest w Holandii, 6–7 proc., w Niemczech i w krajach skandynawskich to 11 proc. Najwyższy poziom szarej strefy jest w Bułgarii (30 proc.) i w Rumunii (27 proc.). Widać więc wyraźnie, że im niższe dochody, tym wyższy poziom szarej strefy.

*Które konkretnie poczynania naszego rządu przyczyniły się do zmniejszenia szarej strefy lub do jej zwiększenia?

Badania pokazują, że w ogóle najwięcej działań skierowanych jest na wykrywanie szarej strefy i zwiększanie kar. Jednak z badań wynika, że obawa przed wykryciem i karą wcale nie odstrasza przed nielegalną działalnością. Warto zaznaczyć, że tylko 10 proc. decyzji obecnego rządu jest skierowane na zmniejszenie podatków i na zmniejszenie wymogów regulacyjnych. Dla przykładu ostatnio padła propozycja zlikwidowania zezwoleń na samozatrudnienie w zakresie usług budowlanych, renowacji mieszkań i naprawy pojazdów. Wiemy, że w tych branżach szara strefa jest bardzo rozpowszechniona. Z logiki ekonomicznej wynika, że decyzja o zlikwidowaniu możliwości samozatrudnienia w tych branżach przyczyni się do zwiększenia szarej strefy. Jest bardzo mało prawdopodobne, że te osoby założą jakieś własne przedsiębiorstwa czy spółki, bo wymogi i podatki na taką działalność są jeszcze większe. Widzimy też, że niektóre samorządy zmniejszają koszty zezwoleń na samozatrudnienie. W niektórych ten koszt wynosi nawet 1 euro. Politycy lokalni rozumieją więc, że lepiej stworzyć ludziom warunki do własnej działalności niż popychać ich w kierunku państwowego systemu wsparcia socjalnego.

*Jak Pani ocenia pomysł loterii paragonowej? Czy przyczynia się ona do zmniejszenia szarej strefy?

Dane wskazują, że trochę tak. Jednak ważniejszą decyzją państwa byłoby wprowadzenie możliwości odpisywania od podatku wydatków na usługi w dziedzinie gospodarstwa domowego, np. opieki nad dzieckiem, naprawy pojazdów, renowacji mieszkania itd. Na przykładzie Szwecji widzimy, że właśnie taka polityka przyczynia się do znacznego zmniejszenia szarej strefy.

Renata Widtmann


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 47(228) 30/11-06/12/ 2019