Dom Polski w Ejszyszkach liczy 20 lat

223
Formalnie Dom Polski jest filią ZPL, ale ma własną osobowość prawną, dlatego samodzielnie ubiega się o finansowanie Fot. Marian Paluszkiewicz

Dwie dekady temu, 15 stycznia 2000 r., w Ejszyszkach został otwarty Dom Polski. Oficjalne obchody zostały jednak przeniesione na pierwszą połowę września. Stało się tak, ponieważ Dom Polski przede wszystkim funkcjonuje dzięki projektom z Polski. Jak przyznaje dyrektorka, Anna Jesvilienė, z tego powodu zdobycie pieniędzy w pierwszych miesiącach nowego roku jest prawie niemożliwe.

Dom Polski w Ejszyszkach mieści się w gmachu byłej szkoły żydowskiej, ponieważ w latach 20. ub. stulecia Żydzi w miasteczku stanowili ok. 60 proc. mieszkańców. W latach późniejszych okresu międzywojennego spora część mieszkańców pochodzenia żydowskiego wyemigrowała do Ameryki i Palestyny.
Tuż po wejściu do środka budynku, można zobaczyć na ścianie tablicę wdzięczności za ufundowany w 1922 r. przez ejszyszczan sztandar dla 4 Pułku Ułanów Zaniemeńskich. Umieszczenie tablicy zostało opłacone przez Fundację Oddział Kawalerii Ochotniczej im. Pułku 4-ego Ułanów Zaniemeńskich, z którą Dom Polski współpracuje od kilku lat.

Coraz łatwiej

Anna Jesvilienė jest deryktorką Domu Polskiego w Ejszyszkach od 15 lat   Fot. Marian Paluszkiewicz

– Moim zdaniem, zrobiono maksymalnie dużo, ale oczywiście mogło być jeszcze więcej. Wpływ na to miały różne czynniki – tak oceniła działalność Domu Polskiego w Ejszyszkach Anna Jesvilienė, która kieruje nim od 15 lat.
Wcześniej dyrektorkami ośrodka były Grażyna Zabarauskaitė i Marzena Juchniewicz. Jak wyznaje obecna dyrektorka polskiej placówki w rozmowie z „Kurierem Wileńskim”, nie patrząc na pewne trudności, jest zadowolona, że przyjęła propozycję pracy.
– Pracę rozpoczęłam 8 grudnia 2005 r. i na początku po prostu nie wiedziałam, od czego zacząć, ale później z każdym rokiem było coraz łatwiej i łatwiej – dodaje.
Oficjalnie Dom Polski jest filią Związku Polaków na Litwie, ale posiada własną osobowość prawną i dlatego samodzielnie ubiega się o finansowanie. Przede wszystkim, ośrodek współpracuje z Ambasadą RP na Litwie, Fundacją „Pomoc Polakom na Wschodzie” oraz Stowarzyszeniem „Wspólnota Polska”. Dom Polski współpracuje również z gminami na terenie Rzeczypospolitej. To właśnie dzięki pomocy samorządowców z Polski w budynku udało się zainstalować nowoczesny system grzewczy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wreszcie Niemiec „ordnung” nam robi

Lato dla dzieci

Jednym z głównych celów polskiego ośrodka jest wychowanie młodych pokoleń.
– Najbardziej rozpiera mnie duma w okresie letnim. U nas, niestety, nie mieszkają zbyt zamożni ludzie, którzy są w stanie jakoś zorganizować dziecięce wakacje. Dlatego od czerwca do sierpnia w całości swą działalność poświęcamy dzieciom. Organizujemy kolonie i warsztaty dla dzieci. Kolonie są organizowane w czerwcu i trwają dwa tygodnie. Dzieci mają pełne wyżywienie, poza tym uczestniczą w różnych zajęciach – wyjaśnia Jesvilienė.
Oferta wakacyjna dla dzieci i młodzieży jest różnorodna.
– Moim zdaniem, warsztaty są na bardzo wysokim poziomie. W ciągu dwóch tygodni mamy warsztaty plastyczne, które początkowo prowadzili artyści z Polski. Jednak później koordynatorem warsztatów został nasz rodzimy plastyk, Krzysztof Sokołowski, a teraz zajęcia prowadzi jego siostra Katarzyna, która jest magistrem sztuk wizualnych. Poprzez te zajęcia dzieci mogą wyrazić siebie. Tematy prac są powiązane z miejscem zamieszkania – opowiada dyrektorka. Jesvilienė podkreśliła, że po zakończeniu warsztatów prace uczestników są wystawiane w Domu Polskim.

Jednym z podstawowych celów Domu Polskiego jest wychowanie młodych pokoleń. Fot. Anna Jesvilienė

W okresie letnim organizowane są również warsztaty taneczno-wokalne i teatralne. Obie inicjatywy są możliwe dzięki zaangażowaniu instytucji i podmiotów z Polski. Zajęcia wokalno-taneczne odbywają się dzięki współpracy z gminą Korsze, natomiast zajęcia teatralne prowadzone są przez aktorów teatru „Fokus” z Wolsztyna.
– W końcu lata mamy festyn kultury polskiej dla dzieci i młodzieży, gdzie jest prezentowany cały dorobek, który powstał w ciągu lata. Na festyn zapraszamy nie tylko dzieci z Ejszyszek, ale również z okolicznych wsi, Wilna oraz Solecznik – podkreśla polska działaczka z Ejszyszek. W tym roku prawdopodobnie festyn odbywać się będzie w ramach obchodów 20-lecia placówki.
Przy Domu Polskim w Ejszyszkach działa też zespół wokalno-estradowy Fantazja.
– Zespół na swym koncie ma mnóstwo wyjazdów do Polski. Uczestniczy we wszystkich możliwych koncertach. Próby odbywają się 2-3 razy w tygodniu. Kierownikiem zespołu jest Justyna Bartoszewicz, która teraz studiuje na wydziale medycznym – zaznacza Jesvilienė.

Piosenki patriotyczne

W Domu Polskim obchodzone są najważniejsze polskie święta narodowe, jak Święto Narodowe 3 Maja i Narodowe Święto Niepodległości.
– 11 listopada, od kilku lat, organizujemy Festyn Piosenki Patriotycznej, na który zapraszamy dzieci z całego rejonu. W konkursie są nominacje oraz nagrody. Nagrody sponsoruje powiat wolsztyński oraz gmina Przemęt. W konkursie mogą wykazać się dzieci od 1 do 12 klasy – informuje dyrektorka.
Ośrodek współpracuje też ze starostwem w Ejszyszkach oraz lokalnym gimnazjum, ponieważ przy większych imprezach sala Domu Polskiego nie jest w stanie zmieścić wszystkich chętnych. Imprezy dlatego są również organizowane w miejscowym gimnazjum lub w domu kultury. Przy Domu Polskim działa biblioteka z polskimi książkami i filmami, która jest ciągle odnawiana. Raz w miesiącu swe spotkania ma także lokalny Uniwersytet Trzeciego Wieku.
Anna Jesvilienė twierdzi, że największym wyzwaniem dla ośrodka jest zainteresowanie ofertą mieszkańców.
– Sądzę, że w każdym tego typu ośrodku jest problem z widzami. Starsze pokolenie ma swoje priorytety, a młodzież swoje. Zebrać w jednej sali osoby w różnych kategoriach wiekowych jest bardzo trudno. Być może w Wilnie tego się nie odczuwa, ale w mniejszych miejscowościach, jak najbardziej – tłumaczy dyrektorka.