Sojusz NKWD i gestapo przeciwko Polsce

176

Zapoczątkowana przez prezydenta Rosji Władimira Putina antypolska kampania nabiera impetu. Jej główną narrację można podsumować tak: „Polacy są winni rozpętania II wojny światowej i jej skutków”. Wszelkie przypomnienia, że II wojna światowa rozpoczęła się we wrześniu 1939 r. napaścią hitlerowskich Niemiec i Związku Sowieckiego na Polskę, wywołują u władców na Kremlu furię.

Wedle nich zawarty 23 sierpnia 1939 r. w Moskwie pakt Ribbentrop-Mołotow, na mocy którego nazistowskie Niemcy i Związek Sowiecki napadły na Polskę, nie ma nic wspólnego z II wojną światową. „Nie było sojuszu Hitlera ze Stalinem” – twierdzą w Rosji. I kłamią. Ten sojusz trwał w najlepsze od sierpnia 1939 r. aż do czerwca 1941 r., gdy jeden dyktator zaatakował drugiego. Ale przedtem, 23 września 1939 r. w Brześciu, odbyła się wspólna niemiecko-sowiecka defilada z okazji zwycięstwa nad Polską. A 28 września 1939 r. w Moskwie podpisano Traktat o granicach i przyjaźni pomiędzy III Rzeszą i ZSRS. Ten traktat ostatecznie przypieczętował czwarty rozbiór ziem polskich. Sojusz III Rzeszy i ZSRS implikował bardzo konkretne działania Berlina i Moskwy, przede wszystkim przeciwko Polsce. W tym tygodniu przypada pewien niechlubny jubileusz, o którym w Rosji raczej nie będą wspominać. 20 lutego przed 80 laty w okupowanym przez Niemców Zakopanem, w willach „Pan Tadeusz” oraz „Telimena”, rozpoczęła się trzecia z kolei metodyczna konferencja NKWD i gestapo. O czym naradzali się sowieccy i niemieccy kaci?

Dla enkawudzistów i gestapowców było mnóstwo wspólnych tematów: wymiana informacji na temat polskiej konspiracji, eliminacja polskiej elity przywódczej oraz polskiej inteligencji, wynarodowienie Polaków oraz inne podobne antypolskie działania. Ogółem wiadomo o co najmniej czterech konferencjach NKWD–gestapo: w Brześciu, Przemyślu, Zakopanem i Krakowie. Rosyjscy propagandyści twierdzą, że takich konferencji po prostu nie było. I znowu kłamią. Podstawą do współpracy tajnych służb III Rzeszy i Związku Sowieckiego stał się właśnie traktat z 28 września 1939 r. W jednym z jego tajnych załączników czytamy: „Obie strony nie będą tolerować na swych terytoriach jakiejkolwiek polskiej propagandy, która dotyczy terytoriów drugiej strony. Będą one tłumić na swych terytoriach wszelkie zaczątki takiej propagandy i informować się wzajemnie w odniesieniu do odpowiednich środków w tym celu”.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 7(19) 15-21/02/ 2020