Epidemia koronawirusa rozszerza się

53
Rząd zamówił 200 tys. reagentów potrzebnych do wykonywania testów

Oficjalna kwarantanna z powodu epidemii koronawirusa ma potrwać do 30 marca, jednak nie ma wątpliwości, że zostanie wydłużona. Ministerstwo zdrowia informuje, że liczba osób zakażonych rośnie każdego dnia, ponieważ ludzie nie dostosowują się do wytycznych rządu. Nie zważając na pogarszającą się sytuację, społeczeństwo pozytywnie ocenia działania władz.

„Dzisiaj po dyżurze, po dniu w skafandrze i robieniu testów, w drodze do domu odwiedziłam sklep oraz aptekę. Wiecie co, po powrocie do samochodu usiadłam i rozpłakałam się. Po prostu zostałam przytłamszona beznadzieją i fatalizmem sytuacji. Sklep jest pełen ludzi, jak przed świętami (…). Starsze osoby – chyba wszystkie postanowiły się spotkać – stoją w grupach. Młodych również jest pełno” – przed kilkoma dniami w Facebooku pojawił się wpis zrozpaczonej lekarki, który od razu został udostępniony przez tysiące osób i media.

Przed zamknięciem numeru dane dotyczące koronawirusa w naszym kraju były następujące: wykryto 154 przypadków zakażenia, z powodu choroby na Litwie zmarła jedna osoba. Tylko w ciągu niedzieli odnotowano 38 nowych przypadków, najwięcej w stolicy kraju.

Rząd zamówił 200 tys. reagentów potrzebnych do wykonywania testów. W niedzielę 5 tys. odczynników dostarczył z Belgii samolot wojskowy C-27J Spartan. Następne 25 tys. ma trafić do kraju w najbliższym czasie. Resort zdrowia poinformował, że dzięki testom uda się bardziej monitorować stopień zakażenia wśród personelu lekarskiego.

Wracają na Litwę

Ostatnie loty są zaplanowane na 27 marca

Minister łączności Jarosław Narkiewicz poinformował, że rząd będzie do piątku organizował loty dla przebywających poza granicami obywateli Litwy. W poniedziałek odbyły się loty do Wielkiej Brytanii i Hiszpanii.
„Ostatnie loty są zaplanowane na 27 marca. Dzisiaj zleciłem specjalistom wstrzymanie organizowania lotów. Poinformuję o tym rząd, ponieważ sądzę, że dalsze loty będą zależne od możliwości izolacyjnych osób powracających do kraju. Widzimy, że izolacja jest dokonywana nie tylko na zasadzie dobrowolności, ale musimy stosować również przymusową izolację” – podkreślił Narkiewicz.
Minister dodał, że władze nie mogą w nieskończoność organizować lotów, bo w takim trybie nie da się powstrzymać epidemii, ponieważ większość osób zakażonych przybyło na Litwę z innych krajów.
Minister zdrowia Aurelijus Veryga jest przekonany, że rząd wydłuży kwarantannę na kolejne dwa tygodnie.
„Wszystkie obiektywne czynniki opowiadają się za wydłużeniem, ponieważ liczba zachorowań rośnie i będzie rosła. Niestety, wydaje się, że ludzie nie są skorzy do wykonywania zaleceń, które już są” – oświadczył szef resortu.
Podobnego zdania jest również premier Saulius Skvernelis, który powiedział, że odnośnie wydłużenia kwarantanny jest osiągnięty konsensus. Poza tym, tego domagają się również medycy. Przepisy dotyczące kwarantanny zostaną zaostrzone.
„Niestety, część osób traktuje ją jako pewną formę wakacji. Ludzie spotykają się, odwiedzają sklepy etc…” – uzasadnił zmiany szef litewskiego rządu.
Minister Veryga poinformował natomiast, że wszyscy wracający zza granicy będą podani rygorystycznej kwarantannie na okres dwóch tygodni.
„Wszyscy powracający na Litwę, a jeszcze ma powrócić kilka tysięcy osób, muszą być odizolowani we wskazanych przez poszczególne samorządy miejscach” – zaznaczył minister zdrowia.

Opozycja krytykuje

Aurelijus Veryga

Opozycja zarzuciła rządowi, że Veryga nie jest w stanie opanować sytuacji i powinien podać się do dymisji. Minister jednak odrzuca wszelkie zarzuty.
„Nie odbywają się posiedzenia sejmu, nie odbywają się posiedzenia w komitetach sejmowych. Ludzie siedzą w domach bez pracy i chyba muszą wykazać się jakąś działalnością, dlatego chcą pokazać, że również odgrywają jakąś rolę w danej sytuacji” – tak Veryga skomentował dla dziennikarzy postawę opozycji. Dodał, że teraz „nie jest czas na politykowanie”.
Zgodnie z najnowszymi badaniami opinii publicznej, dokonanymi przez spółkę Vilmorus, 66 proc. ankietowanych pozytywnie ocenia reakcję władz na epidemię (25,3 proc. pozytywnie; 40,8 proc. raczej pozytywnie). Tylko 19,3 proc. sądzi, że działania władz są nieodpowiednie. Sondaż wykazał, że większość społeczeństwa (63 proc.) uważa, że media pozytywnie informują o zagrożeniu. Tylko trochę ponad 20 proc. miało negatywne zdanie o roli mediów w czasie epidemii.

Saulius Skvernelis

Policja kontroluje

Departament Policji poinformował, że ogółem otrzymał ponad 2 000 zgłoszeń odnośnie osób niestosujących się do kwarantanny. W samą niedzielę powiadomień było 199.
„Wykroczenia w zasadzie dotyczą tych samych spraw: nietrzymania się zasad kwarantanny i samoizolacji” – poinformował rzecznik prasowy policji Ramūnas Matonis.
Co prawda, z danych policji wynika, że powoli fala powiadomień opada. „Do czwartku mieliśmy tendencję rosnącą, a teraz trochę maleje” – oświadczył Matonis.
Zgodnie z wytycznymi rządu na czas kwarantanny narodowej ograniczone zostały możliwości powrotu do kraju (granice są otwarte przede wszystkim dla przepływu towaru), natomiast osoby powracające są podawane izolacji. Zakazane są wszelkie imprezy masowe, zamknięto kawiarnie oraz restauracje. Czynne są tylko sklepy spożywcze. Władze apelują, aby ludzie jak najrzadziej odwiedzali sklepy.

Co trzeba wiedzieć o koronawirusie?

Naukowcy informują, że koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Pierwsze objawy choroby to najczęściej: gorączka, kaszel, duszności, bóle mięśni oraz zmęczenie. Ciężki przebieg choroby obserwuje się u ok.15–20 proc. osób. Do zgonów dochodzi u 2–3 proc. chorych. Niewykluczone, że te dane są zawyżone, gdyż u sporej liczby osób z lekkim przebiegiem zakażenia nie wykonano badania laboratoryjnego.
Najbardziej narażoną grupą społeczną są osoby starsze, z obniżoną odpornością, mające choroby towarzyszące. W szczególności niebezpieczne są choroby przewlekłe. Wirus przenosi się drogą kropelkową. Okres wylęgania się choroby najczęściej wynosi od 2 do 14 dni, ze średnią długością 5 dni.
Aktualnie nie ma szczepionki przeciw nowemu koronawirusowi. Osoby, które sądzą, że mogą być zakażone, proszone są o kontakt pod numerem 1808.


Fot. Marian Paluszkiewicz