Litwa potępia rosyjski rewizjonizm historyczny

W rezolucji wskazuje się, że Pakt Ribbentrop-Mołotow faktycznie rozpoczął II wojnę światową Fot. Wikipedia.org

Sejm Litwy przyjął jednogłośnie rezolucję pod nazwą „Rewizjonizm historyczny Federacji Rosyjskiej”. W ten sposób parlament Litwy potępił próby narzucenia przez Rosję własnej narracji historycznej Zachodowi i zrobił gest solidarności wobec Polski i krajów bałtyckich. Historyk Jarosław Wołkonowski sądzi, że jest to ważny krok w stronę prawdy historycznej.

W rezolucji napisano, że wina za rozpoczęcie II wojny światowej leży po stronie ZSRS i III Rzeszy, a bodźcem do rozpoczęcia działań wojennych było podpisanie Paktu Ribbentrop-Mołotow oraz jego tajnych protokołów. „Podkreślamy, że zakończenie II wojny światowej Litwie oraz krajom Europy Środkowo-Wschodniej nie przyniosło wolności. Wręcz przeciwnie, przez pięć dziesięcioleci trwały sowiecka okupacja, brutalne przestępstwa przeciwko ludzkości i totalitarny ucisk. Twardo popieramy Polskę, jako strategicznego partnera, oraz inne kraje sojusznicze, których Rosja chce oskarżyć o rozpoczęcie II wojny światowej” – podkreślono w rezolucji.
Obok potępienia rosyjskiego rewizjonizmu historycznego w rezolucji znalazł się też apel do Parlamentu Europejskiego, parlamentów krajów zachodnich oraz społeczności międzynarodowej, aby wspólnie przeciwstawiać się próbom zmieniania historii przez Rosję.

Rosja nadal dezinformuje

Projekt zaprezentował poseł oraz szef litewskiego MSZ Linas Linkevičius.
„Zbliża się maj i rocznica zakończenia II wojny światowej, właśnie dlatego rozpoczęła się aktywna propaganda naszego sąsiada. Tylko wciągu kilku tygodni marca ukazało się ponad 100 materiałów dotyczących II wojny światowej. Te materiały zniekształcają prawdę historyczną” – argumentował poseł i minister.
Przykładowo, 13 marca br. w rosyjskim tygodniku „Ekspress Gazieta”, którego nakład sięga 800 tys. egz., pojawił się artykuł „Polaków w Katyniu rozstrzelali Niemcy”. Artykuł został potępiony przez ambasadę RP w Moskwie. Ambasada również skierowała list do redakcji gazety.
„Fałszywe teorie dotyczące Zbrodni Katyńskiej oraz odpowiedzialności Wehrmachtu za rozstrzelanie oficerów polskich w Katyniu nie znajdują potwierdzenia w badaniach historycznych, w tym historyków rosyjskich” – napisano w liście.
Linkevičius dodał, że szanuje wszystkie osoby walczące z nazizmem w ramach koalicji antyhitlerowskiej. Minister dodał, że walcząc z propagandą Rosyjskiej Federacji, musimy być krytyczni również wobec części naszych działaczy antysowieckich.

Ważne znaczenie rezolucji

Jarosław Wołkonowski Fot. Marian Paluszkiewicz

Historyk Jarosław Wołkonowski, który od lat bada działania władz sowieckich na Wileńszczyźnie w trakcie i po zakończeniu II wojny światowej, pozytywnie ocenił rezolucję sejmową.
– Ta rezolucja ma ważne znaczenie, ponieważ, jak powiedział minister spraw zagranicznych, Linas Linkevičius, który zgłosił w sejmie projekt rezolucji, Rosja podejmuje bardzo stanowcze kroki dążące do rewizji historii II wojny światowej. Ta rewizja obejmuje nie tylko samą II wojnę światową, ale również podpisany przed wojną Pakt Ribbentrop-Mołotow oraz lata powojenne, kiedy podziemie litewskie oraz polskie stawiało opór sowieckiej okupacji. Drugim ważnym momentem jest to, że kraje bałtyckie przyjęły już takie rezolucje. Łotwa w styczniu, Estonia w lutym, a Polska, jeśli się nie mylę, w marcu. Sama rezolucja jest dosyć krótka i nawiązuje do 75. rocznicy zakończenia II wojny światowej, w związku z którą będą nasilały się fake newsy ze strony Rosji – mówi dla „Kuriera Wileńskiego” Jarosław Wołkonowski.

Zdaniem historyka, rezolucja musiała być przyjęta teraz, nie patrząc na obecną pandemię.
– Sądzę, że jeśli rezolucje o podobnej treści zostały przyjęte przez Łotwę, Estonię oraz Polskę, to Litwa również musiała przyjąć. Oczywiście, teraz mamy pandemię koronawirusa, ale to nie oznacza, że musimy przełożyć tę kwestię na inny okres. Warto podkreślić, że te cztery kraje są grupą tych państw, które rozumieją, że Rosja będzie wykorzystywała zakończenie II wojny światowej do swych celów politycznych. Warto dlatego zaprezentować własne argumenty, dlaczego tak się stało, że przez 45 lat po wojnie w tych krajach był narzucony reżim komunistyczny i faktycznie o wszystkim decydowała Moskwa – dodaje Wołkonowski.

Linas Linkevičius Fot. Marian Paluszkiewicz

Posłowie AWPL-ZChR

W trakcie dyskusji sejmowej nad rezolucją powstał pomysł stworzenia sojuszu partii unijnych walczących z rosyjską propagandą.
– Sądzę, że jest to możliwe. W każdym kraju Europy Zachodniej znajdzie się partia, która zna prawdziwą historię. Być może nie wszędzie są u władzy. Gdyby jednak udało się stworzyć forum takich partii o podobnych stanowiskach wobec polityki historycznej Rosji, to znacznie wzmocniłoby kraje bałtyckie i Polskę w dążeniu do ukazania prawdy historycznej. Bo tutaj chodzi przede wszystkim o prawdę historyczną. Bo kiedy na przykład mówimy o Katyniu, to nadal nie mamy listy białoruskiej, na której jest ok. 3 tys. nazwisk. Niestety, archiwa w Rosji i na Białorusi są zamknięte dla nas. Od mordu w Katyniu minęło prawie 80 lat, a wielu rzeczy nadal nie wiemy – odnosi się do historii oraz inicjatywy poselskiej Wołkonowski.
Rezolucję wsparło 97 posłów. Poza tym nikt nie zagłosował przeciw ani wstrzymał od głosu. Rezolucję poparło trzech posłów AWPL-ZChR: Jarosław Narkiewicz, Michał Mackiewicz oraz Rita Tamašunienė. Pozostali członkowie frakcji nie wzięli udziału w głosowaniu.
– Szkoda, że w trakcie dyskusji nie zabrał głosu żaden z posłów AWPL-ZChR. Moim zdaniem, musiałaby wypowiedzieć się Wanda Krawczonok, która obecnie jest starostą frakcji. Sądzę, że to byłaby dobra okazja do nawiązania współpracy z Litwinami przez mniejszość polską, bo trzeba pamiętać, że, na przykład w Katyniu, według moich obliczeń, zginęło ok. 500 mieszkańców przedwojennego województwa wileńskiego. W większości byli to Polacy, chociaż zginęło też kilka osób narodowości litewskiej, które były obywatelami Polski i służyły w Wojsku Polskim – komentuje historyk.