Zawirusowana planeta

80

Obecna pandemia koronawirusa jest wydarzeniem bezprecedensowym w dziejach świata. Po raz pierwszy w historii ludzkości mamy bowiem do czynienia z plagą, która dotknęła jednocześnie wszystkie państwa globu. W takiej samej sytuacji znalazły się wszystkie kraje na naszej planecie. Wirus w błyskawicznym tempie rozprzestrzenił się na cały świat.

Nagle każdy człowiek na Ziemi znalazł się w jego zasięgu. Nie jest on tak śmiercionośny jak dżuma czy ebola, więc daje miliardom ludzi więcej czasu na rozmyślanie o nim. Nie są to jednak myśli optymistyczne. Dominuje w nich niepewność, ponieważ tak naprawdę nikt nie wie, jak potoczy się sytuacja. Wśród epidemiologów można spotkać tak wiele sprzecznych teorii i opinii, że gubią się w nich nie tylko przeciętni ludzie, lecz także specjaliści i zawodowi komentatorzy. Wobec nowego zagrożenia bezradne pozostają również rządy oraz instytucje społeczeństwa obywatelskiego. Nigdy nie było jeszcze sytuacji, by cała ludzkość trwała w niepewności w oczekiwaniu nieznanego, które musi nadejść. Wszyscy wiedzą jedno: że świat po przejściu epidemii będzie wyglądał inaczej niż do tej pory, że nic nie będzie już takie samo jak przedtem.

Nikt jednak do końca nie wie, jak będzie wyglądał ów świat. Jedno jest pewne – pod względem ekonomicznym i materialnym będzie gorzej: upadek całych branż gospodarki, masowe bankructwa, olbrzymie bezrobocie. Kiedyś przed nieszczęściami można było uciec, ale dziś nie ma nawet dokąd uciekać. Nie tylko dlatego, że granice są zamknięte, ale dlatego, że wszyscy dzielą ten sam los. Wbrew pozorom bogatsze państwa nie znajdują się wcale w lepszej sytuacji niż biedniejsze. Ich zamożność jest oparta bowiem na fundamentach bardziej narażonych na wstrząsy wywołane epidemią, począwszy od rozbudowanej sfery usług, która w warunkach kryzysu w dużej mierze okazuje się zbędna, a skończywszy na uzależnieniu od długiego łańcucha zagranicznych dostaw, który nagle został zerwany. Wszyscy więc, starzy i młodzi, biedni i bogaci, znajdują się w stanie zawieszenia, jakiejś tymczasowości, która nie wiadomo, kiedy się skończy. Człowiek wierzący w obliczu dotykających go wydarzeń zawsze stawiał sobie pytanie, co Pan Bóg chce mu przez te fakty powiedzieć. Skoro obecna plaga dotyczy całej ludzkości, warto by ludzie zastanowili się, dlaczego Bóg dopuścił do takiej sytuacji.


Grzegorz Górny


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 14(40) 04-10/04/ 2020