Miłosierdzie w czasach zarazy

29

Kard. Luis Antonio Tagle, prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, wystąpił niedawno z propozycją, by w ramach „roku jubileuszowego” najbogatsze kraje anulowały najbiedniejszym ich zadłużenie.

Filipiński dostojnik nawiązał w ten sposób do nakazu zawartego w Starym Testamencie i zobowiązującego Żydów co pewien czas do darowania długów oraz uwalniania niewolników. Izraelici obchodzili bowiem co siedem lat tzw. rok szabatowy, w którym musieli wypełniać konkretne polecenia. Tak mówi o tym Księga Kapłańska: „Na tym będzie polegało darowanie długów: każdy wierzyciel daruje pożyczkę udzieloną bliźniemu, nie będzie się domagał zwrotu od bliźniego lub swego brata, ponieważ ogłoszone jest darowanie ku czci Pana”. Poza tym co 50 lat Izraelici obchodzili tzw. rok jubileuszowy. Zawierał on dwa dodatkowe przykazania w porównaniu z rokiem szabatowym. Otóż każdy miał powrócić do swojej własności i do swojego rodu, co oznaczało anulowanie wszystkich transakcji sprzedaży ziemi i uwolnienie niewolników. Zdaniem kard. Taglego wcielenie w życie tej biblijnej idei jest dziś konieczne w obliczu wielkiego kryzysu ekonomicznego wywołanego przez koronawirusa. Pandemia wpędzi bowiem ubogie państwa naszego globu w nędzę, z której nie będą w stanie się wydobyć, mając na szyi nałożoną pętlę długów. Najczęściej jest to zadłużenie zaciągnięte przez skorumpowane reżimy, lecz jego spłata spoczywa na barkach biednych społeczeństw. Poza tym często jest to dług nie do spłacenia przez całe pokolenia, zaś odsetki od niego dawno już przewyższyły wysokość pożyczki. De facto kredyt jest dziś bowiem narzędziem kolonizacji, a więc zniewolenia całych narodów. W takiej sytuacji realną pomocą dla najuboższych państw nie jest wysyłanie pomocy humanitarnej w postaci transportów z przeterminowaną żywnością. Ma rację kard. Tagle, gdy mówi, że prawdziwym wsparciem dla nich byłoby darowanie długów, czyli wyzwolenie z finansowej niewoli. Z podobnym apelem o anulowanie, a przynajmniej zmniejszenie zadłużenia zagranicznego biednych krajów, wystąpił już w 1994 r. w liście apostolskim „Tertio Millennio Adveniente” Jan Paweł II. Proponował on, by nastąpiło to w ramach Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Na początku pomysł wsparły zachodnie rządy, banki i organizacje międzynarodowe, ale gdy doszło do konkretów, sprawa się rozmyła. W logice zysku nie ma bowiem miejsca na miłosierdzie. Czy tak będzie i tym razem?


Grzegorz Górny


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 11(40) 11-17/04/ 2020