Tusk, Orbán, Żydzi i Holokaust

28

Wywiad Donalda Tuska dla niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”, w którym porównał on politykę Viktora Orbána do działalności nazistów w III Rzeszy, odbił się szerokim echem na Węgrzech. Spotkał się on z ostrą krytyką wielu madziarskich polityków, dziennikarzy i działaczy społecznych, w tym także żydowskiego pochodzenia. Głos w tej sprawie zabrali m.in. dyrektor muzeum Dom Terroru Maria Schmidt oraz publicysta Lukács Ádám Petri. Ten ostatni przypomniał, że słowa Tuska (które padły w Dniu Pamięci Ofiar Holokaustu na Węgrzech) poniżają i unieważniają śmierć i cierpienie ofiar Shoah, a także ranią ich potomków. Sam Petri, którego wielu przodków zginęło podczas Holokaustu, nie krył, że czuje się osobiście dotknięty skandaliczną wypowiedzią byłego premiera Polski. Jego zdaniem twierdzenia Tuska nie mają najmniejszego związku z rzeczywistością, zaś żydowskie życie kulturalne na Węgrzech, wspierane przez rząd Viktora Orbána, może dziś rozwijać się bujnie jak nigdy w ostatnich latach. Autor wyraził żal, że Donald Tusk niszczy jego świat swoimi oszczerstwami i relatywizmem. Byłego przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, partii rządzącej w Polsce w latach 2007–2015), skrytykowało też wiele innych mediów węgierskich, przypominając przy okazji, że to jego dziadek (a nie Viktora Orbána) służył w Wehrmachcie. Niektóre komentarze okraszone zostały fotomontażami Tuska w hitlerowskim mundurze. To z kolei spowodowało kontratak polskiego dziennika „Fakt”, wysokonakładowego brukowca wydawanego przez niemiecki koncern RASP, którego redaktor naczelna zażądała, by Węgrzy przeprosili byłego lidera PO. W odpowiedzi trzech europosłów Fideszu wezwało Tuska, by to on przeprosił Viktora Orbána za swoją haniebną wypowiedź. W tej sytuacji „Gazeta Wyborcza”, z redakcją w Warszawie, wysunęła żądanie, by Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP stanęło w obronie Tuska i złożyło oficjalny protest w Budapeszcie. MSZ postanowiło jednak nie reagować, ponieważ oznaczałoby to, że zgadza się z tezami Tuska na temat Orbána. Redaktor naczelny polskiego tygodnika „Sieci” Jacek Karnowski opublikował z kolei list otwarty do przyjaciół Węgrów, w którym zapewnił naszych bratanków, że Tusk jest w swoich opiniach odosobniony, a jego krzywdzące wypowiedzi nie zdołają zniszczyć przyjaźni polsko-węgierskiej. I miejmy nadzieję, że tak będzie. Na czas kwarantanny polecam lekturę „Boskiej komedii”. Tych, którzy sieją niezgodę, Dante Alighieri umieszcza w ósmym kręgu piekielnym.


Grzegorz Górny


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 18(50) 30/04-08/05-2020