Spadek liczby przestępstw na Wileńszczyźnie

Statystyka dowodzi, że w porównaniu z tym samym okresie w minionym roku, ogólna liczba przestępstw spadła o 26 proc.

Mimo pewnych obaw kwarantanna nie przyczyniła się do wzrostu liczby przestępstw. Na Wileńszczyźnie ogólna liczba przestępstw spadała prawie o jedną trzecią. Podobna sytuacja jest w całym kraju.

Rzeczniczka prasowa Komisariatu Policji Okręgu Wileńskiego, który obejmuje swym zasięgiem Wilno oraz rejony wileński, solecznicki, trocki, szyrwincki, święciański oraz wiłkomierski, Julija Samorkovskaja, poinformowała, że nie ma podstaw do twierdzenia, że kwarantanna negatywnie wpłynęła na sytuację z przestępczością.
– Widzimy, że statystyka się zmieniła. To znaczy, jest widoczna tendencja, że liczba wszczynanych dochodzeń maleje, dlatego nie można powiedzieć, że w okręgu wileńskim liczba przestępstw się zwiększyła. Najczęściej popełniane przestępstwa to przemoc domowa, kradzieże, oszustwa i rabunek – mówi dla „Kuriera Wileńskiego” funkcjonariuszka policji.
Statystyka dowodzi, że w porównaniu z tym samym okresie w minionym roku, ogólna liczba przestępstw spadła o 26 proc. W przypadku przemocy domowej Komisariat Policji Okręgu Wileńskiego wszczął w ciągu ostatnich trzech miesięcy 2 584 dochodzeń. W tym samym okresie w roku 2019 takich spraw było 3 329, czyli spadek jest na poziomie 23 proc. To samo dotyczy kradzieży (spadek o 24 proc.), oszustw (34 proc.) i rabunków (41 proc.).

Samorkovskaja zaznaczyła, że policja nie prowadzi oddzielnej statystyki dotyczącej każdego rejonu lub dzielnicy, dlatego trudno powiedzieć, w której z jednostek administracyjnych jest popełniana największa liczba przestępstw.

– Warto podkreślić, że każdy z rejonów różni się pod względem terytorialnym. Czymś naturalnym jest, że tam, gdzie mieszka największa liczba osób, popełnia się najwięcej przestępstw. Pod względem terytorialnym największy jest rejon wileński, ale nie można twierdzić, że ten rejon jest najgroźniejszy pod względem liczby popełnianych przestępstw – tłumaczy rzeczniczka prasowa komisariatu.

Od początku kwarantanny do 8 maja w kraju doszło do 20 zabójstw, w tym samym okresie w roku minionym zabójstw było tylko 9.

Sytuacja w kraju jest podobna. Na początku maja szef wydziału kryminalnego Litewskiej Policji, Rolandas Kiškis, poinformował podczas konferencji prasowej, że jeszcze przed wprowadzeniem kwarantanny funkcjonariusze przygotowali prognozę dotyczącą przestępstw w czasie samoizolacji.

„Po pierwsze, na co wpadliśmy, to to, że duży wpływ na liczbę przestępstw będzie miała sama sytuacja, kiedy ludzie cały czas spędzają w domu z rodziną. Ograniczając ruch, prognozowaliśmy, że zwiększy się liczba przypadków przemocy domowej, zabójstw oraz prób zabójstwa” – oświadczył policjant.

Kiškis poinformował, że generalnie nastąpił spadek, od 10 do 46 proc., wszystkich rodzajów przestępstw, z wyjątkiem dwóch: zabójstw oraz pobić. O ile liczba pobić wzrosła o 9 proc., to zabójstw aż o 122 proc. Od początku kwarantanny do 8 maja w kraju doszło do 20 zabójstw, w tym samym okresie w roku minionym zabójstw było tylko 9. „O ile analizowaliśmy zabójstwa, to wszystkie dotyczyły przemocy domowej. Prawie zawsze zabójstwo było poprzedzane piciem alkoholu. Prawie wszystkie osoby biorące udział przestępstwie należały do grupy ryzyka, czyli do grupy osób asocjalnych” – wytłumaczył funkcjonariusz.

Nie zważając na to, obecna statystyka kryminalna napawa raczej optymizmem. O 46 proc. zmniejszyła się liczba przypadków zakłócania porządku publicznego. O 37 proc. – liczba ciężkich lub bardzo ciężkich przestępstw. W czasie kwarantanny zmniejszyła się o 33 proc. liczba gwałtów i 31 proc. oszustw. „Ogólna liczba przestępstw zmniejszyła się o 10 proc” – podsumował Rolandas Kiškis.


Fot. Marian Paluszkiewicz