Mord w Miednikach – bolesna rocznica dla Litwy

184
Bolesna rocznica zostanie upamiętniona w kościele ewangelicko-reformowanym i katedrze wileńskiej, przed pomnikiem poległych w Miednikach oraz na cmentarzu Antokolskim
Fot. Marian Paluszkiewicz

Mówiąc o cenie, jaką Litwa zapłaciła za uwolnienie się od Związku Sowieckiego, najczęściej wspominamy ofiary z 13 stycznia 1991 r. Co roku, w lipcu, przypominamy jednak także o celnikach zamordowanych na granicy, którą Litwa odgrodziła się od zaborczego imperium.

Punkty graniczne drażniły tak bardzo, że od początku swojego istnienia stały się przedmiotem ataku ze strony sowieckich służb. 31 lipca obchodzimy rocznicę najtragiczniejszego z napadów, który przyniósł 7 śmiertelnych ofiar.
Punkty celne na wschodniej granicy Litwy były wielokrotnie napadane. W 1991 r. zdarzyło się to aż 18 razy. W czasie incydentów podpalano budynki, niszczono dokumenty, sprawcy znieważali flagę Litwy i bili funkcjonariuszy. Punkt w Miednikach, do wydarzeń z 29 lipca, również był napadany wielokrotnie. Pograniczników napadano 27 stycznia, 25 marca, 19 kwietnia i 25 maja. Po ostatnim napadzie załogę wzmocniono. Nieuzbrojonych celników mieli ochraniać policjanci z grupy szybkiego reagowania Aras. Za sprawców powszechnie uważano OMON (Oddział Mobilny Specjalnego Przeznaczenia) – jednostkę, która znana była ze starań, by przeciwdziałać ruchom niepodległościowym w byłych republikach.

31 lipca 1991 r., ok. 4-ej rano, atak się powtórzył. Tym razem jednak celem napastników nie było zastraszenie funkcjonariuszy, ale wymordowanie całej załogi strażnicy. Celnikom i policjantom kazano położyć się na ziemi, a następnie strzelano im w tył głowy.

Jedyny ocalały z tragedii to celnik Tomas Šernas, który na całe życie został przykuty do wózka inwalidzkiego Fot. Marian Paluszkiewicz

Na posterunku w Miednikach zginęli podczas pełnienia służby funkcjonariusze jednostki Aras: Mindaugas Balavakas i Algimantas Juozakas, funkcjonariusze policji drogowej: Juozas Janonis i Algirdas Kazlauskas, celnicy: Antanas Musteikis i Stanislovas Orlavičius. Celnik Ričardas Rabavičius zmarł dwa dni później w szpitalu od ran postrzałowych w głowę. Jedyny ocalały z tragedii, to celnik Tomas Šernas, który na całe życie został przykuty do wózka inwalidzkiego.

Zbrodnia jest tym bardziej bolesna, że jej sprawcy nigdy nie zostali ukarani. Do dziś osłania ich Rosja. Za mord w Miednikach karę poniosła tylko jedna osoba. Wiosną 2011 r. Wileński Sąd Okręgowy skazał byłego funkcjonariusza OMON, obywatela Łotwy Konstantina Michailova, na dożywocie. Pozostałym sprawcom, obywatelom Rosji: Andrejowi Laktionovi, Česlavowi Mlinykowi i Aleksandrowi Ryžkovi, udało się ukryć.
Mord litewskich funkcjonariuszy został zakwalifikowany przez prokuratorów jako przestępstwo przeciwko ludzkości, które nie ma terminu przedawnienia. Wciąż jednak nie udaje się ukarać winnych.
„Tragedia sprzed lat może powtórzyć się i dzisiaj. Rosja lubi maczać ręce we krwi. Lubi, żeby się jej bali. Nasze stosunki z Rosją w ciągu tych lat się nie poprawiły. Ten kraj jest nieprzewidywalny. To, że tak potężne państwo ukrywa zabójców, dużo mówi o nim” – komentował w jednym wywiadów dla „Kuriera Wileńskiego ocalały Tomas Šernas.


OBCHODY ROCZNICY MORDU W MIEDNIKACH

W czwartek, 30 lipca, o godz. 18.00 w wileńskim kościele ewangelicko-reformowanym (ul. Pylimo 18) odbędzie się wieczór pamięci „Czuwajmy w duchu harmonii i pokoju”. Wieczór pamięci i modlitwy poprowadzi Tomas Šernas, który został ciężko ranny podczas tragedii w Miednikach. Obecnie pełni on funkcję zastępcy superintendenta kościoła ewangelicko-reformowanego na Litwie.
W piątek, 31 lipca, w Wilnie i w Miednikach odbędą się uroczyste wydarzenia:
Godz. 8.00 – Msza św. w kaplicy św. Kazimierza w katedrze wileńskiej;
Godz. 10.00 – uroczyste oddanie hołdu przy pomniku w Miednikach;
Godz. 11.25 – uroczyste upamiętnienie poległych na cmentarzu na Antokolu w Wilnie.
Również 31 lipca odbędzie się bieg sztafetowy Miedniki-Wilno ku czci zamordowanych funkcjonariuszy, w którym ze względu na zagrożenie pandemią Covid-19 w tym roku wezmą udział tylko trzy litewskie zespoły służby celnej, policji i straży granicznej. Początek sztafety o godz. 8.15 przy pomniku w Miednikach, zakończenie – na cmentarzu na Antokolu w Wilnie. 35-kilometrowa trasa sztafetowa to symbol łączący miejsce, w którym zginęli oficerowie, z cmentarzem, na którym są pochowani.


Opr. I. L.