Przyjaciele Stefana Wyszyńskiego

Niedawno oglądałem tableau będące pamiątką święceń kapłańskich w Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku w roku 1924. Z fotografii spoglądały na mnie twarze szesnastu kleryków, którzy zostali wówczas wyświęceni na księży. Tylko jedno oblicze było mi znajome – ks. Stefana Wyszyńskiego.

Pozostali byli nieznani. Po latach prymas Polski napisał następujące słowa: „Pamiętam, że ks. Bogdański, mocno już zgorączkowany, prowadził w roku 1919 wykład z liturgii teologicznej dla nas, alumnów z klasy siódmej. Były to czasy wielkich przemian w świecie, w którym zmagały się dwie potęgi: nienawiść i miłość. Na razie zwyciężała nienawiść. Ks. Bogdański świadom był sytuacji, w jakiej kształtuje przyszłych kapłanów. Powiedział do nas tak: »Przyjdą czasy, w których będą wam, tu obecnym, wbijać gwoździe w tonsury«. (…) Z szesnastu, którzy byli przeznaczeni do święceń kapłańskich w roku 1924, pozostało nas tylko dwóch. Trzynastu Bóg powołał do obozu w Dachau. Powróciło tylko czterech, pozostali ponieśli męczeńską śmierć w obozie. Z tych, którzy wrócili, trzech było »królikami doświadczalnymi«. Dokonywano na nich ciężkich przeszczepów. Ponadto dwóch z naszego kursu przeszło przez więzienia współczesne. Myślę, że w nadmiarze spełniła się wizja naszego profesora z roku 1919”. Udało się odtworzyć losy owych alumnów. Na pamiątkowej fotografii stoją od lewej do prawej: ks. Jan Mikusiński – zginął w Dachau; ks. Stefan Wyszyński – więzień reżimu komunistycznego; ks. Józef Dunaj – więzień Dachau; ks. Jan Fijałkowski – zginął w Dachau; ks. Stanisław Michniewski – zginął w Dachau; ks. Kołtoń – wyjechał przed wojną do Francji; ks. Kołodziejski – więzień Dachau; ks. Wojciech Wolski – więzień Dachau; ks. Zygmunt Lankiewicz – zginął w Dachau; ks. Konstanty Janic – zmarł przed wojną na gruźlicę; ks. Bronisław Placek – zginął w Dachau; ks. Stanisław Ogłaza – zginął w Dachau, ks. Antoni Samulski – więziony w Dachau i w komunistycznych więzieniach; ks. Julian Konieczny – zginął w Dachau; ks. Szwabiński – wyjechał przed wojną do Francji; ks. Marian Sawicki – więzień Dachau. Duchowieństwo polskie podczas II wojny światowej było grupą zawodową, która poniosła największe straty. Niemcy eksterminowali 20 proc. polskiego kleru, mordując pięciu biskupów, 1863 księży diecezjalnych, 580 zakonników, 63 kleryków i 289 zakonnic. Warto o tym pamiętać. To są nasi bohaterowie.


Grzegorz Górny


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym “Kuriera Wileńskiego” nr 41(118) 09-15/10/2020