Słabnąca Europa — wirus zabił już ponad 220 tys.

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) podało dane, wg danych na dzień 1 listopada w Europie zanotowano ponad 220 tysięcy zgonów. W najcięższej sytuacji jest Francja, Hiszpania, Włochy i Wielka Brytania. Na sam okres marzec-czerwiec 2020 przypadło o 170 tysięcy więcej zgonów (bez względu na przyczynę), niż rok temu w tym samym okresie, gdy Europa była wolna od koronawirusa — dane podawane przez ECDC nie pocieszają stroskanego serca.

Pandemia zaczyna wymykać się spod kontroli. Choć pandemia polega właśnie nad tym, że się nie ma kontroli, to sytuacja staje się dramatyczna — skokowy wzrost zarażeń obciąża system opieki zdrowotnej na tyle, że nie można udzielić pomocy wszystkim potrzebującym. W sąsiedniej Polsce już na karetkę czeka się kilka godzin. Powoduje to też wzrost zgonów z innych przyczyn.

Girl in a jacket

Na początku pandemii zalecano surowe obostrzenia, aby uniknąć lawinowego wzrostu zakażeń, które doprowadziłoby do obecnej sytuacji — tego uniknąć, niestety, nie udało się.

Pod względem zakażeń Europa ciemnieje — kraje, które do niedawna można było uznać za dające radę z wirusową nawałnicą, w tempie ekspresowym doganiają sąsiadów. Pod względem zakażeń, Polska i Litwa zamieniły się we Włochy, a Włochy zamieniły się we Francję.

A Francja? Biorąc pod uwagę gotowość rządu do tak daleko idących ograniczeń jak zakaz wyjścia z domu na czas dłuższy niż godzinę, można śmiało stwierdzić, że Francja ze swoimi 20 tysiącami zakażeń na milion mieszkańców jest w niechlubnej czołówce. Gorzej w Europie wypadają tylko Hiszpania i Czechy. Hiszpania ma 25 tys. zakażeń na milion mieszkańców, Czechy aż 31 tys. Biorąc pod uwagę ostatnie głośne protesty antymaseczkowców w Czechach, maluje to dość oczywiste wnioski.

Aby zobrazować, jak kraje „pozamieniały się miejscami”, wystarczy spojrzeć na skalę zakażeń wg danych na 19 października:

Mapa ilości zakażeń na milion mieszkańców
Tak wyglądała mapa zakażeń w Europie wg danych 19 października. Sytuacja jeszcze wygląda na taką, którą można opanować
| Opr. Kurier Wileński, na podst. WHO, ECDC

O wiele gorzej maluje się obraz zakażeń ledwie dziesięć dni później — wg danych z 1 listopada:

Mapa ilości zakażeń na milion mieszkańców
Mapa zakażeń w Europie wg danych z 1 listopada. Kraje, które dziesięć dni wcześniej wyróżniały się, dołączyły do niechlubnego pocztu
| Opr. Kurier Wileński, na podst. WHO, ECDC

Widać wyraźnie, że raczej ciemna fala z zachodu będzie rozciągała się na kolejne kraje — snuje to obraz jeszcze długiej drogi przed nami, nim będziemy mogli się pożegnać z nowymi nawykami sanitarnymi.

Drastyczne pogorszenie zanotowano w kwestii śmiertelności. Wzrost zakażeń, a nawet tempo tego wzrostu, jest (mniej-więcej) do przewidzenia. Niestety inaczej jest ze śmiertelnością — jest to wskaźnik ściśle związany z wydajnością systemu ochrony zdrowia oraz ogólną kondycją mieszkańców.

Sytuacja w Europie wg danych z 19 października wyglądała dobrze, szczególnie na Litwie i Łotwie oraz na Słowacji. To w tych trzech krajach śmiertelność wzrosła. Co ciekawe, Słowacja, choć przoduje pod względem ilości zakażeń na milion mieszkańców, śmiertelność zachowuje na niskim poziomie. Jeszcze na mapie sprzed dziesięciu dni widać, że Słowacja, Litwa i Łotwa wyróżniają się bardzo pozytywnie:

Mapa ilości zgonów na milion mieszkańców
Dane z 19 października napawały optymizmem, że być może wschodnia część Europy uniknie losu krajów zachodnich
| Opr. Kurier Wileński, na podst. WHO, ECDC

O ile śmiertelność wzrosła wraz z ilością zakażeń, tak Słowacja i Litwa wciąż wyróżniają się pozytywnie mimo, że ilością zakażeń niekoniecznie odbiegają od sąsiadów:

Mapa ilości zgonów na milion mieszkańców
Dane z 1 listopada wskazują, że pod względem śmiertelności kraje raczej są na tym samym poziomie, pozytywnie odznacza się Łotwa i Słowacja, z czego Słowacja zachowuje niską śmiertelność przy dużej ilości zakażonych
| Opr. Kurier Wileński, na podst. WHO, ECDC

Na Litwie wg najnowszych danych jest 11 435 zarażonych i 170 zgonów.

W najbliższych tygodniach będzie można prognozować, ile pandemia jeszcze będzie Europę dusiła. Póki co zostaje przyzwyczajać się do maseczek, płynów do dezynfekcji i wszystkiego, co narzuca nam nowa rzeczywistość.

Opr. własne (na podstawie WHO, ECDC, sam.lrv.lt, vilnius.lt)